Najchętniej zakręciłbym się koło księżniczek, co byłoby łatwe dla jedynego przedstawiciela obcej rasy. Wstąpiłbym do nocnej wersji królewskiej straży [spiler]w sensie te mroczne kucyki, które służą lunie[/spoiler], bo /sp/ mocno i starałbym się zostać osobistym strażnikiem księżycodupej. Nie nauczałbym kuców żadnych ludzkich ideologii, bo i tak w equestrii panuje idealny system i nie ma potrzeby wprowadzania raka.
>>2704ale żenadłem z relatywnego xD