to uczucie gdy nie mogę oglądać koników pony, bo po prostu łapie mnie depresja
łapie mnie depresja w faktu, że sobie żyją takie pastelowe koniki, są szczęśliwe z tego co robią, mają przyjaciół, miłości i uczestniczą w różnych zabawach i uroczystościach (np. wesele shining armora i cadence)
a girlaki to już w ogóle depresja kompletna
dlaczego? bo właśnie one uświadomiły mi, że najlepsze czasy są już za mną
nigdy już nie zaznam prawdziwej przyjaźni w szkole średniej, nigdy nie będę miał licealnych problemów i nigdy nie będę mógł iść pierwszy raz na rozpoczęcie roku szkolnego
ehh… wy też macie depresję?