>>993Ostatnio często śnie, ale nie zdarzyło mi się jeszcze śnić o kucach. Uznałem to za dziwne, bo przecież na co dzień poświęcam temu serialowi i wszystkiemu co z nim związane mnóstwo czasu. Ale jednak jakoś nie mogło się to przebić do strefy snów. Właściwie to zaczęło mnie to dręczyć. Myślałem o tym dużo i właśnie to myślenie sprawiło, że w końcu się to zmieniło.
Anon w Equestrii, epicka przygoda i magia przyjaźni, wszystko w mojej nocnej imaginacji. Rano obudziłem się z niesamowicie dobrym humorem. Pamiętałem to co powiedział mi mój dawny przyjaciel o świadomym śnieniu, że sny bardzo szybko ulatują z pamięci i należy je czym prędzej zapisać.
Zasiadłem więc do biurka, odpaliłem kompa, wszedłem na Flaterchana i zacząłem pisać.
Potok słów wylewał się z klawiatury. Marzenie senne zmieniło się w obszerne opowiadanie. Po kilkunastu minutach ciągłego uderzania w klawisze ogarnąłem wzrokiem moje dzieło, zadowolony z efektu końcowego nacisnąłem "Odpowiedz".