No.125
Gdybyście dostali dużo kasy (ale tak w granicach rozsądku) i wyjazd do Japonii to co byscie sobie kupili?
No.127
Kupiłbym jakieś plakaty i może figurkę, a następnie poszedł do maido cafe i rozpłakał się, że pracują tam 3D
No.128
otoczyłbym się na parę tygodni drogimi kurtyzanami
No.129
ten słynny sailor mundurek i jakąś fajną sztuczną czipuszkę
potem przebrałbym się za licealistkę i zwalił dla siebie konia w onahole
No.130
wydawałbym głównie na jedzenie, lata oglądania chińskich bajek mnie zindoktrynowały i wpierdalanie ikayaki przy yatai albo proszenie o dokładkę legitnego ramenu wyobrażam sobie jako mistyczne przeżycie xD
oslo suihanki z wyższej półki żeby wziąć ze sobą do cebulandii
otaku dobra mnie jakoś w ogóle nie jarają
No.140
większość można taniej lub drożej sprowadzić więc pewnie nakupowałbym samych doujinów
No.141
Najpierw nakupowałbym sobie w częsci do arcade sticka i jakieś konsole i inny sprzęt elektroniczny w Aki.
Później pojechałbym na jakieś zadupie spędzając moje wymarzone "Anime Summer" jedząc te ich chujową zamrożoną wodę na patyku, solić arbuza i łowić ryby w pobliskim strumyku.
No.142
Ja tam bym podróżował i zwiedzał wzdłuż i wszerz, mangowe gadżety mało mnie interesują, choć chętnie zobaczyłbym tę słynną Akihabarę. Wolałbym jednak przede wszystkim poznać kulturę, zobaczyć przynajmniej jeden z tych słynnych omatsuri, wioski Ajnów, Chichi Jimę itp. Ale można by przy okazji zahaczyć o jakiś mangowy event.