[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / baaa / caco / cyber / dempart / doomer / kurakao / lisperer / vril ]

/pasty/ - Chłodne Pasty

Katalog

Winner of the 77nd Attention-Hungry Games
/x/ - Paranormal Phenomena and The RCP Authority

April 2019 - 8chan Transparency Report
Nazwa
E-mail
Temat
Komentarz *
Plik
Hasło (Randomized for file and post deletion; you may also set your own.)
* = pole wymagane[▶ Pokaż opcje posta oraz limity]
Confused? See the FAQ.
Opcje

Zezwolone typy plików:jpg, jpeg, gif, png, webm, mp4
Maksymalny rozmiar pliku to 16 MB.
Maksymalne wymiary obrazka to 15000 x 15000.
Możesz wysłać 5 obrazków na post.


/vichan/ | /idchan/

 No.37[Odpowiedź]

>by n ruskmi

>schizofrenik wplaca rate za serwer na 10lat >xD

>serwer dla 10 autysów i ich 90 alter osobowsci

>wylaczas plackowy serwer bo juz bolicja pcha sie na kutacza

>mfw karaczan nicz nie moze

tak bylo



 No.3[Odpowiedź]

Ja pierdolę, anony. Jednocześnie śmiecham, smutam i stracham, bo to co się odpierdala wśród polskiego proletariatu do już chuj xD

Poszedłem dzisiaj do sklepu, jak wracałem to spotkałem się na klatce z sąsiadem Sebą, który mieszka nade mną i jest ogólnie o 3-4 lata starszy, znam go praktycznie całe życie.

No więc Seba też wracał ze sklepu, z tortem urodzinowym (nie takim jak na picrel xD), bo mu guwniak kończy sześć lat (a widział go może ze 3, bo w więzieniu siedział resztę czasu xD). Mówi mi:

> Anon, cho do nas bo urządzame małe przyjęcie dla guwniaka, napijeme się xD

Zacząłem się wykręcać, ale stulejarskie geny przegrały i w końcu uległem, bo nie było jak się wymigać. Powiedziałem że wpadnę na moment, bo mam nockę w robocie, tak dalej.

Wbijam do mieszkania, na ścianie w przedpokoju jakieś ślady po rzygowinach. Jakiś inny Seba liże Karynę i wkłada jej ręce pod miniówkę, podczas gdy guwniak trzyma ją za nogę i woła "mamo, mamo".

Wchodzi Seba i od razu:

> O kurwa, Sebol! Wariacie ty, dawaj ten tort xD Dawaj kurwa ten tort xDDD

> Norbi, nie przeklinaj kurwa przy dzieciakach, co xD

> A no sory, ogarniam dałna już xD

I wraca do lizania Karyny.

Podchodzi do nas inny Seba, szafa 2x2m, tatuaż JP na ramieniu, łysy, praktycznie jak ze zdjęcia "wczytano protokół: wpierdol".

Później wymieniłem parę zdań z towarzystwem, zanim wreszcie weszliśmy do dużego pokoju, gdzie guwniak miał zdmuchnąć świeczki.

Czekamy na Karynę, która miała przynieść tort z zapalonymi świeczkami, w międzyczasie słucham rozmowy Norbiego i Karyny, której wkładał łapy do majtek.

> Nie tutaj, Norbi. Jak Majkel pójdzie spać xD

> Kurwa mać, Kari. Nie dałaś mi chyba tydzień xD

> Bo ostatnim razem spuściłeś mi się na oko xDDDD

> Oj, Karynka, niechcący przecież. Jakbyś wzięła w dupę jak mówiłem to by nie było problemu.

Post za długi. Kliknij tutaj, aby zobaczyć jego pełną treść.
28 postów pominięte. Kliknij Odpowiedź aby zobaczyć.

 No.32

<szanuję cię opie że umiesz z tego kurestwa smieszkować

<niejeden by się załamał i to, że nawet robisz w januszex ale nie pijesz to i tak wyszedłeś na ludzi

Dzięki, anonku.

Popołudnie umilę wam opowieścią o inbach policyjnych. Przewiduję, że kiedyś będzie jeszcze co najmniej jedna część o tej tematyce, bo policja krążyła po mojej dzielni dzień w dzień nieraz xD

W vidrelu z kolei przedstawiam nasze gimbazjalne przedstawienie, które odegraliśmy z Sebkami dekadę temu xD W roli głównej Szymi.

Dzisiaj znalazłem je na starym dysku twardym. Mieliśmy więcej tego typu filmików, bo Sebki biegały zawsze z aparatem i kręciły takie rzeczy xD

Myślałem że ten filmik zaginął na dobre, ale na szczęście wypłynął znowu na światło dzienne. Nie mogę zliczyć ile razy poprawiał mi humor gdy działo się coś złego xD

Policją większość osiedla gardziła, jak to proletariat ma w zwyczaju. Ale gdyby nie policja, to wszystko ogarnęłaby totalna anarchia.

Ja z ziomkami mieliśmy kilka akcji z psiarnią, ale wszystko dobrze się kończyło, bo głupi zawsze mają szczęście. Chyba że są sami w cygańskiej dzielnicy - wtedy to przejebane, wiadomo xD

Na osiedlu była plotka, że policja krąży po domach i szuka hodowli Mary-Jane. Szymi w tym czasie jakoś hodował sobie krzak na parapecie i się chwalił wszystkim w gimbazie nim, jaki to nie jest dorodny i zielony, a jak pachnie do tego xD

Wpadliśmy na pomysł, że zadzwonimy do Szymiego gdy ten będzie w domu i będziemy udawali, że mieliśmy przeszukanie, i żeby pozbył się dowodów bo bagiety już jado.

Usiedliśmy na ławce niedaleko bloku Szymiego, jeden kolega dzwoni:

> Halo, Szymi?!

> No elo, co tam ziom ziombal ziomeczku na real?xD

> Kurwa, psy właśnie u mnie były. Robią przeszukania na dzielni, szukają narko!

> O kurwa!

Post za długi. Kliknij tutaj, aby zobaczyć jego pełną treść.

 No.33

<już dotarło na wykop

<http://www.wykop.pl/tag/vichan/

Wykop - cyganie internetu.

Dzisiaj mniej porywający temat - technologia. Opiszę parę anegdot z komputerami i internetem, bo nigdzie indziej nie pasują.

Na osiedlu handel pirackimi filmami i grami kwitł w najlepsze, gdy internet był jeszcze w powijakach. Jak wychodziła jakaś nowa gra, to Sebki zamiast zapierdalać do sklepu na premierę, to wolały chodzić do Matiego spod 5-ki, który był into torrenty, a wcześniej into BearShare albo eMule i płacić mu za ripy xD

Więc krążyły jakieś NFS-y Undergroundy z rosyjskimi instalatorami, które wypierdalały się przy co drugim rozpoczęciu wyścigu, były też filmy i seriale z napisami. I jak ja kurwa nienawidzę napisów, muszę powiedzieć. Jak oglądałem coś z napisami, to pierwsze co, to "Seba und Karyna Killer Team Presents", a potem to już wiadomo, odwrócenie uwagi od tego co się dzieje na ekranie na rzecz pełnej amatorszczyzny lingwistycznej, na czele z "o shit" przetłumaczonym na "o gówno" albo głupim "I'm sorry" w sensie:

> Seba, zgwałcili mi syna.

> Przepraszam.

No kurwa rzeczywiście, super tłumaczenie kurwo xD

No ale oglądaliśmy s siorką takie jebane śmiecie jak Prison Break albo Lost (ale wielcy pro krytycy i tak będą się nad nim spuszczać) i dobrze nam było. Ona była moją Anią Aniulą Księżniczką, a ja jej kotostrupem.

Sebki potrafiły kupować jakieś guwnofilmy i gry w pakietach po 25 albo 50 płyt od piratów xD Nieważne, że nigdy nie zagrają w 3/4 tego, co kupili, nieważne że gry trzeba instalować z jakimiś chińskimi crackami, nieważne że gra ma już jakieś porobione save'y na Sebola997 albo innego NorbiegoHWDSP. Ważne że tanio i dużo.

Szymi kiedyś kupił coś takiego i na jednej z płyt dostał jakieś porno i się nim zachwycał ogólnie, bo Post za długi. Kliknij tutaj, aby zobaczyć jego pełną treść.


 No.34

Dobra, skoro chcecie o Tibii i CS-ie, to proszę bardzo - wszystko co wiem.

Internet na osiedle przybył w okolicach 2003-2004, bo bieda konkretna. Tibia była jako tako popularna wcześniej wśród Sebów-piratów i ostro sprzedawali itemy i postacie. Wtedy jeszcze postać aryjskiego dałna w czerwonej zbroi nie była jeszcze powszechnie znana.

Wtedy też kafejki internetowe święciły triumfy - dzień w dzień łaziliśmy tam i połowa albo napierdalała w Tibię albo siedziała i śmieszkowała na czatach. W sensie znajdowaliśmy nic niepodejrzewających Matich i wyzywaliśmy ich, a oni potem na cała kafejkę bóldupili, a czasem samemu dostawało się jakieś wiadomości z wyzwiskami.

Ja sobie zwykle grałem w Rally Trophy, bo pieniężna giera, ale była tylko na jednym kompie i musiałem robić zwykle rezerwację wcześniej xD Ale nigdy żadnego wyścigu nie wygrałem, bo trudne były.

Kultura Tibii była w kafejkach mocna - właściciel wywiesił nawet taką korkową tablicę przed drzwiami żeby Seby mogły robić ogłoszenia z itemami, ale zazwyczaj Janusze wieszali tam jakieś gówno typu "spżedam Skode Faworit, igła" albo "grasz w zielone? Dzwońpo Mary-Jane do Seby" xD

Więc zrywał codziennie po parę razy takie niechciane ogłoszenia i zostawiał tylko tematyczne.

Zazwyczaj młodo-Sebki sprzedawały jakieś guwnoitemy, które miały 0 wartości, ale zdarzały się jakieś pieniężniejsze kąski za dychę czy dwie i wtedy to już robiło się głośno w kafejce i poza nią.

Kafejka była zrobiona w takiej piwnicy wysokiego bloku na parterze, czasami robią w nich takie malutkie sklepiki, ale z reguły to służą jako zwykłe magazyny/szopy na narzędzia xD

Obok była klatka schodowa i tam przesiadywała patologia, która potem wykradała passy do kont i dyskietki.

Raz przyszedłem do tej kafejki żeby odprowadzić siostrę do domu, wychodzimy, w klatce stoi suchoklates z nożem xD

> Gracie w Tibia?!

> Nie.

> Kłamiesz, dawaj passy!

> Nie gram w Tibię, kurwa xD

> A, to sorry xD

Post za długi. Kliknij tutaj, aby zobaczyć jego pełną treść.

 No.35

Na koniec dnia będzie płaku płaku, bo mam zjebany humor. Wróciłem przed chwilą od siostry, bo tak się składa, że dzisiaj ma urodziny. Jak co roku robię jej niespodziankę i zjawiam się z zamiarem spędzenia dnia razem, bo nie obchodzimy ogólnie urodzin, ale o tym dlaczego to za chwilę.

Zalała mnie sagą mocno i miała mi za złe że w ogóle przyjeżdżałem, bo mówiła mi już tyle razy że nie chce urodzinowych niespodzianek i w ogóle dała mi do zrozumienia, że chce być sama i chuj, żebym spierdalał z powrotem do slumsów. Ech, anony…

Powodem jej awersji do urodzin jest fakt, że każde możliwe uroczystości stary pijak nam psuł. Zawsze był napierdolony w trzy dupy i odpierdalał różne inby. Przykładowo, jak była jakaś wielkanoc, to wyżarł w nocy wszystkie te poświęcone gówna, które dzień wcześniej poszliśmy z siorką poświęcić xD Jak był nowy rok, to oczywiście wypił szampana (bo ogólnie to alko nie mieliśmy w domu, bo jak z takim menelem?) i później to toast wznosiliśmy z sokiem pomarańczowym xD Jak była jakas wigilia, to wcześniej był przez tydzień w ciągu alkoholowym i przepił pieniądze na prezenty. 24 grudnia sąsiad przyniósł go do domu, bo zamarzłby na trawniku pod klatką, a w reklamówce miał prezenty dla dzieci - ja dostałem światełko do kibla, taką diodę wtykaną do gniazdka, a siostra otwieracz do puszek.

No i w końcu, jak były urodziny, to zawsze upijał się i robił przypał jeśli w ogóle decydowaliśmy się zapraszać jakichś znajomych na małą gówniacką domówkę. Zwykle z mame przeciągaliśmy go do kuchni żeby tam spał, ale i tak chuj z tego był, bo chrapał, czasami śpiewał jakieś wulgarne pijackie piosenki (np. "szła Maryna koło młyna, zaswędziała ją cytryna, poprosiła pana Jurka aby wsadził jej ogórka").

Moi koledzy Sebki zachowiwali minimum taktu gdy mieli po te 15-16 lat i udawali że nic się nie dzieje, ale koleżanki siorki, te z takich "lepszych" domów nie kryły zniesmaczenia i robiły miny jakby wdepnęły w gówno, a potem wychodziły wcześniej, jakoś koło dobranocki.

Apogeum spierdolonych urodzin nastąpiło w dniu mojej osiemnastki - nie robiłem imprezy dla kumpli, bo wiedziałem, że stary się najebie i będzie przypał, a poza tym była bieda i nie miałbym na prezenty dla tych kumpli, którzy później robiliby własne osiemnastki i by mnie zapPost za długi. Kliknij tutaj, aby zobaczyć jego pełną treść.


 No.36

(kolejny post do przepastowania: /cp/4362. archiwum tutaj: https://archive.fo/GOG4z )




Usuń post [ ]
[]
Wstecz [1] Dalej | Katalog | Nerve Center | Cancer
[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / baaa / caco / cyber / dempart / doomer / kurakao / lisperer / vril ]