Te wszystkie gównotopie ze skandylandem na czele są IMO skazane na cześciowy upadek, bo pozwoliły się wyprać z zasad i celów na których były budowane, a w międzyczasie w dupach się poprzewracało.
OPie, na twoim miejscu szykowałbym się do potencjalnego wybijania gdzie indziej, bo prędzej czy później tam jakaś bańka jebnie, a te mamałygi nie będą w stanie odbudować mechanizmów, które im przeszłe pokolenia zapewniły. Zostanie mrożony gównostan na patyku. Szczególnie Norwegia jest zależna od ropy (zapas do kolejnych 40 lat eksploatacji max), a jednocześnie sprowadza sobie zawodowych próżniaków, bo łatwiej kupić nowych wyborców, niż przekonać starych. Jak to się skończy to łatwo sobie dopowiedzieć.
Żelazna zasada: odkładaj 1/10 tego, co zarobisz (w takiej Norwegii Saudyjskiej to powinno być w miarę proste). Zawsze. Jak waluta niepewna, to nawet w kruszcu a na pewno w kapitale rozsianym po świecie. W ten sposób jesteś zawsze kuty na cztery nogi i gotowy spierdolić albo chociaż zabezpieczyć przyszłą rodzinę.
PS Nie wiem, czy ja na twoim miejscu bym się wychylał. Tego pędu w stronę urwiska już chyba nie zatrzymasz.