>>67473
W sumie nie nagram bo nie potrafię już przekonująco udawać tego zapału, z jakim kiedyś lurkowałem szony. I znowu załapałem feelsy czytając ostatnie zdanie piosenki "Winter's Love", boleśnie lekko prawdziwe, taa , nie do końca się jest self made, ale. . . nie wiem nie mam nic do dodania, może tyle że czuje się niekomfortowo komunikując się sugerowanie za pomocą słów pisanych przez kogoś innego, nie przywykłem, zbyt duża interpretacyjna dowolność, itp. Bardzo fajny mem z czarownicą, rozśmieszył mnie. Natomiast jako inkwizytor z pewnością nie wykroczyłbym poza swoje kompetencje i zadawał jedynie ból.
Rzaboni jak wam się uda rozkręcić ten czan to byłoby chyba fajosko, nie sądzicie? Jakoś ja nie mogę na razie już, za dużo uczuć, za mało refleksji nad nimi. Może będę od czasu do czasu się wam przyglądał zza krzaka i patrzył, czy za bardzo nie rozrabiacie.