Czy to jest warte oddzielnego wątku? Czy nie przemycać takich treści zaułkami, a nie jak na straganie? A jednak, oddzielny wątek. I nie nie, łódź jego odpłynęła z wybrzeży, ja wiem że ty i tak nadal masz go w sercu i on docenia ten romantyczny gest, przecież o to mu chodziło, nie zobaczy Cię na plaży nieuczesanej! Ale pozwól mu przynajmniej śpiewać od czasu do czasu z oddali:
a zaraz, zaraz, zanim ten patos wybrzmi w trąbach, skoro już jesteśmy przy portugalskiej kulturze, zobacz początek z Michnikowskim do "Bo we mnie jest sex", zaczyna się tak: Przybora pyta Michikowskiego "Wie pan, obawiam się troszeczkę, czy ofiara Portugalczyka nie padnie ofiarą Polaka…", a Michnikowski odpowiada przed zaśpiewaniem (prawie jak ja teraz): " A wie pan, że ja także się troszkę obawiam, bo we mnie jest SEKS!". Oj jest w nim, a teraz do tragicznej postaci Raskolnikowa:
Detektyw Rutkowski na tropie groźnego memyfikatora, czyli jak Porfiry ucapił Raskolnikowa
Co tam się kołacze w tym łbie,
Rutkowskiego, pewnie kiełbie,
Plączę im się przy tym ogon,
A Rutkowski rusza w pogoń,
nie ma żartów z memologią,
Nie-Moja ty, nie-Pietrowna i nie Zofio,
Gdy w bezsenne białe noce,
w głowie pająk się szamoce,
Pędzą myśli w głowie lament,
Niewzruszony wciąż firmament,
Szczypię ją czy szczypię siebie,
Zataczamy koła znów
By wybudzić się ze snu
Raskolnikow, panie Świeć,
ten bezbożny zwykły śmieć
Nie-Moja ty, nie-Pietrowna i nie Zofio,
It's a crime you never told me,
It's a crime he is a boy and you are a girl,
It's a crime nie mogę znaleźć teraz tych piosenek.