Od początku nie zamierzałem iść na tą słynną studniówkę, ale starzy i nauczyciele cisnęli że hurr antone to jedyna taka impreza w życiu no i w końcu się zgodziłem myśląc, że nie w sumie przecież nie może być tak źle a może trochę wyjdę ze spierdolenia.
Studniówka kosztowała 450cbl, garnitur miałem z bierzmowania
tak, jeszcze jak najbardziej pasował, przez cały ten czas urosłem może z 1cm, czuje źle pokurcz
pozostawało najgorsze czyli znalezienie lochy
na szczęście okazało się, że dwóch innych spierdonów z klasy szło bez partnerek więc pomyślałem, że jak ja pójdę to nie będzie aż taki smród
w dzień studniówki i kilka przed, siedziałem cały czas zestresowany, myślałem nawet żeby nie pójść, ale już wszystko było opłacone itp.
no i przez większość hehe imprezy siedziałem sam, ludzie siedzący w pobliżu mnie byli zajęci sobą, gdy próbowałem nawiązać jakiś kontakt to było
>co on powiedział
>aha
>ok
bawiłem się telefonem, itp. ale cały czas zbierałem się w sobie żeby poprosić do tańca moją 3d waifu z równoległej klasy
i tak całe godziny gapiłem się na nią, kilka razy już miałem podejść ale za każdym razem się zesrywałem i zanim znalazłem się wystarczająco blisko, żeby nie było odwrotu, skręcałem i udawałem że tak tylko sobie chodzę
w końcu nadszedł koniec balu, oczywiście z głośników nakurwia "zatańczysz ze mną jeszcze raz ostatni raz" największego muzyka wojennego
no i myślę teraz albo nigdy anone, wstaję z krzesła i swoim krokiem spierdoliny zbliżam się do loszki
ale wtem biegiem, dosłownie biegiem wyprzedził mnie jakiś jebany mati normik i zamiast mnie podbił do niej i zaczęli tańczyć
ja stanąłem w miejscu, zrobiłem taki wiecie tryhardowy uśmieszek w stylu "hehe no ok trudno zdarza się" chociaż w środku mi rosła gula, i poszedłem w swoją stronę
chyba nie muszę, mówić, że najprawdopodobniej ten seba zrobił to specjalnie żeby mi dosrać
ehhh spierdoni
>"hehe anone licbaza jest fajna to najlepszy okres w życiu, nowe znajomości, imprezy, lochy, brak zmartwień"
to nie było w tym roku, tylko 2 lata temu, nie poszedłem na studia i od końca szkoły piwniczę, ps to prawda
pogodziłem się, że dla takich jak my po prostu nie ma miejsca w tym społeczeństwie