[ home / board list / faq / random / create / bans / search / manage / irc ] [ ]

/rzabczan/ - Halo! Czy zastałem może Antoni?

HALO??

Catalog

E-mail
Komentarz *
Plik
* = pole wymagane[▶ Pokaż opcje posta oraz limity]
Confused? See the FAQ.
Opcje
Hasło (Do usuwania plików i postów)

Zezwolone typy plików:jpg, jpeg, gif, png, webm, mp4
Maksymalny rozmiar pliku to 8 MB.
Maksymalne wymiary obrazka to 10000 x 10000.
Możesz wysłać 1 obrazków na post.


File: 1456531565403.jpg (39,05 KB, 600x430, 60:43, gruszki.jpg)

 No.67615

Widzę że Panie ponoszą koszta, tutaj przeze mnie ktoś ignoruje swoje obowiązki for weeks, chcą się bawić w przecieki, albo w szantaże. Że ja je o coś proszę. To macie, przeciekajcie (to słowo ma tyle wulgarnych skojarzeń, ale dość) : wyślijcie mi fotki swojej cipci piersiątek wzgórka łonowego pieprzyków, stópek, a przede wszystkim, przede wszystkim wyślijcie mi jakąś przepoconą przez kilka dni używaną koszulkę, co bym mógł wdychać jej opary i łapać weny, jak nie mogę wenery. Nie, tak naprawdę nie wysyłajcie mi ich, bo zamiast zająć się czymś poważnym będę fapał for weeks. Czy ja nie pomyliłem kariery? Już na początku sugerowaliście że branża porno to uczciwy zarobek, muszę się rozejrzeć za jakimś studio.

Jeżeli te przecieki to sugestia że wypowiadam się o sprawach prywatnych, buduarowych, na forum publicznym, to koryguję: po pierwsze, raz tylko żartobliwie ktoś mnie obsrał, a kot ma delikatne futerko i musi sam to potem wszystko zlizywać żeby je wyczyścić, i kot ma wtedy nie zawarczeć na coś takiego? Po drugie reszta informacji to generalne refleksje i nie widzę powodu, żeby tylko profesor Izdebski mógł się o tych sprawach wypowiadać bo ma dyplom i tytuł. Zresztą, na co te hektolitry tłumaczenia się? Jakby to dobrze było przyjmować zażalenia bezpośrednio, a nie domyślać się, czy one są, czy ich nie ma. Ale z Wami inaczej się nie da!

Ja tego nie robię dla lulzów i keksów, one tam jakoś pojawiają się przy okazji i osładzają tą żmudną robotę wyjmowania prawdy na wierzch, a od tego zaczyna się zmiana. Wiem że to może trafić do różnych osób, może przeciec, no i co? W najgorszym wypadku zostanę personą non gratą, będę mógł usiąść zawsze tylko NA CHWILĘ, może coś jeszcze i nie widzę większych konsekwencji swych czynów. Może jestem krótkowzroczny, a konsekwencje będą wychodzić jak potwory z szafy i co wtedy? Zapalę światło.

Zresztą, mówię o tej PRAWDZIE jak by to była czyjaś wina, a może to po prostu tak świat jest ułożony, tak hormony uderzają, never ending walka klasowa i tym podobne rzeczy i gdzieś pośrodku tego wielkiego zgiełku, tego Ragnarok znalazł się jeden pravichek co wyszeptał "Oy Gevalt!".

Deklarowałem się że jestem niekorumpowalny, ale zostaje jedna rzecz: wasze tumblre, naprawdę lubię je przeglądać. Komiczna słabość. Inteligentne to Wy jesteście, na swój żeński sposób którego nie, pardon, zgłębiłem. Tylko nie przejmujcie się zbytnio, jeśli mogę zasugerować, że je czytam, bo wtedy się będą stawały tendencyjne (tak to się chyba mówi?). Poza tym już jestem na drodze do uporania się i z tym, bo jak sąsiad zapyta co czytam i powiem że te tumblre, to znowu mnie nazwie bedałem.

Lubię, lubię te szermierki, te wymiany, ja też w ten sposób ładuję swoje akumulatory (ayy, powiedziałem zbyt wiele!), ale one też mają swój koniec, tzn. o tym już prywatnie pisałem: Korybut Wiśniowiecki zginął na Wersalu bawiąc się w nie, czy chcecie zgotować mi ten sam los? Tutaj pułki kozackie się zbroją, tutaj Sicz Zaporoska matko boska!, a ten co? Szuka słów we francuskim żeby zaimponować hrabinie Plumalą. Korybut, tyś nam przykład dał, jak przegrywać nie mamy (tfw no Korybut).

Acha, odeprę ostatni zarzut: bezbożności i bezczezszczenia. Po pierwsze, ono jest bardzo delikatne. Po drugie, nie narzucam się z nim nikomu; rzabczan to takie miejsce mało uczęszczane, taka nisza gdzie można się wyszaleć, a nie tłamsić w sobie wszystko. Po trzecie bardzo, bardzo ale to bardzo nie lubię STRASZENIA PIEKŁEM, a ileż razy słyszałem je od pobożnych ludzi, niejednego wyznania, nie tylko chrześcijańskiego. Powiem dosadnie, po latach niebytu i zagryzania warg czy ich złowrogie przepowiednie przekazywane bezkrytycznie z pokolenia na pokolenie wypowiadane z taką pewnością siebie zaczną dotyczyć i mnie: w dupę wsadźcie sobie wasze piekło. Piekło jest często na waszym podwórku (nie będę pokazywał palcami, tylko uderzyłem w stół, a już u kogo nożyce się odezwą tego sprawa).

Chyba nic więcej nie zostało. Taka moja natura, że kuszę samym swym byciem, ale otwarcie kusić nikogo nie będę. Jak ktoś pokusom ulegnie, zapraszam z otwartymi ramionami! Każdy powód jest dobry, by rozpętać Zmianę. Ale też niczego nie obiecuję, poza tym co już naobiecywałem.

 No.67616

>>67615

Nie wyleczę się z tego, to jest już przewlekły stan after thoughts. Dobrze że nie jestem na jakimś party, bo tak iść, a potem cofać się żeby jeszcze coś powiedzieć wśrod ludzi, nie znam tych partyjnych etykiet, ale tak chyba się nie robi?

Drodzy Panowie przede wszystkim, bo to na Was najbardziej mi zależy i jeżeli jakaś się gdzieniegdzie zdarzy, skąd mam to wiedzieć, niby femki u anonymousów to mit a anoni dziadziusiują jeden z drugim prześcigając się w udawaniu dziewczyn, ale do was też, Panie:

Treści tu przeze mnie zamieszczane nie są nigdzie rozpowszechniane, wyciekane czy cokolwiek takiego. W sposób internetowy, słowny IRL, wspominane, nic. Nie muszę sobie przedłużać benisa takimi sposobami. One tu sobie są, kto ma na nie trafić ten trafi, wtedy dobrze, kto nie, ten nie miał, specjalnie naprowadzać nikogo nie będę. Dewizą, jakiej staram sie trzymać, pokrzepiać, jest to że z moim wzrostem wzrastają też i inni, chciałbym żeby tak było. A nawet jeżeli komuś w tym szarym świecie miałbym jedynie dać interaktywnej rozrywki graficzno-tekstualnej, dlaczego nie? Lepsze to od prefabrykowanych telenowel.


 No.67617

>>67616

A, i jeszcze jedno: X jest Aniołem. Poznałem się na nim za drugim razem. Nie wiem czy sprowadzić do tego do czego żem Anioła sprowadził nie było moim największym osiągnięciem? Anioły też się mogą czegoś od swoich adwersarzy nauczyć, nieprawdaż? Chcę by ta obopólna nauka, a może też jeszcze coś poza nauką, zmazało na ile się da ciągnącą się łunę pożogi, by nie wypalała w oczach zbyt wielu powidoków. Drugi raz tej sztuki nie powtórzę, pora zacząć współpracę z podobnymi mnie.

I nie bierzcie tej teologicznej obudowy słownej bardzo na serio, po prostu używam środków słownych jakie mam pod ręką do możliwie wiernego opisu. A żyjemy w Europie, nie Bliskim czy Dalekim Wschodzie, więc pod ręką były takie.


 No.67618

File: 1456536440312.jpg (69,02 KB, 1280x720, 16:9, nasralanamniekurew.jpg)

Da swidanija.


 No.67619

ODBIERZ SKRZYNKĘ X! KAŻĘ CI! Tylko z Tobą będę łamał tajemnice. Powiesz mi fuck off jak ostanio - i nie ma mnie! To mi wystarczy, że Ty jesteś! Bez Ciebie nie tylko nazwą mnie złym, ale sam się już będę za takiego uważał! Jest wiedza egzoteryczna dla wszystkich i ezoteryczna dla wtajemniczonych. Ezoteryczną chcę się podzielić teraz z Tobą. I mówię to tutaj przy wszystkich: jeżeli X zakaże mi dotykać kogolwiek, choćby mężczyznę (ale przecież wiesz że z mężczyznami ponad męską przyjaźnią nic mnie nie łączy), to nie będę.

Nie dodaje żadnego obrazka mam nadzieje że ZOBACZYSZ TO bez niego. Ja już sam ledwo zipię i nie daję rady, ale mi z tym dobrze. A teraz dajcie mi już wszyscy spokój i zawracajcie głowę tylko w naprawdę ważnych sprawach. Właściwie po chuj ja to mówię, wystarczy że przestanę was stalkować. I tak zrobię.


 No.67620

>>67619

Dlaczego ja To robiłem, po co to wszystko? Oprócz moich planów wyrwania się z tej klatki dla szczurów i podbicia świata, których już odebrać mi nie możesz, po to, żebyś sobie nie dała nikomu wmówić, nikomu, że Cię oszukałem.


 No.67621

>>67620

I mam do cholery nadzieję, mam ją cholernie dużą że nie jesteś bardziej edgy i impulsywna ode mnie. Jestem mężczyzną, nie załapuję wszystkich memów, nie potrafię tak dobrze odczytywać każdego wijącego się na wietrze jak pajęcza nić w babie lato, ledwo dostrzegalnego komunikatu. Ale wiem ży Ty jesteś poważna i Ciebie na poważnie traktuję.


 No.67622

>>67619

Nie mogłaś wiedzieć, z kim się zadajesz. Już raz się zadałaś i tego nie da się przekreślić, zapomnieć. To co jestem w stanie zrobić, to dać Ci spokój i Twojemu otoczeniu i możliwie dobrze dopilnować, żebyś sobie nie przypominała o mnie, nie była zmęczona. Po tym jak to przeczytasz, jak może zrozumiesz, będę mógł, wcześniej nie mogłem się uspokoić zastanawiając się, za kogo mnie masz. Nie mogłaś wiedzieć z kim się zadajesz, tak samo jak ja długi czas nie wiedziałem. Nie wiedziałem także wtedy, gdy byłem z Tobą.


 No.67625

Pocieszam się, że hmm, jakby, co prawda innej płci, ale już dawno dawniej osoba pewna wtajemniczyła Cię w arkana. Najlepsza psiapsiółka, chyba najgorsza hahaha! Lodomałaczka serc! Mała żmijko ja też potrafię być okrutny nie myśl sobie! Ehhh, ja wiem, że i w Tobie, wiem po sobie, jest dobro i ono się ujawnia i przejawia, tylko żebyś Ty za bardzo dobra dla mnie nie była! haha. Może to wy cały czas mnie pogrywacie i testujecie, jak powiedziałem, natury kobiecej nie zgłębiłem, może być ona tak głęboka że już nie sięgam. Nie wiem, nie wiem. Ktoś podkusza znów i sugeruje pewne rzeczy, ale jak zwykle, pozostaję sceptyczny. Chciałbym wszystkich pozaspokajać a siebie to już najbardziej, panu bogu świeczkę zapalić, a diabłu ogarek, ale hmm, nie do końca jakby, no, pozostaję realistą. Żyjemy w chrześcijańskim, a nie muzułmańskim kraju.

Chciałbym napisać że to już wszystko tutaj, co do napisania było, że więcej pisać nie będę. Nie dla jakichś wielkich zakończeń, epilogów, tylko po to, żebyście nie tracili czasu odświeżając rzabczana i go sprawdzając, jeżeli teraz to robicie. Ale to jest też wasza Wolna Wola, więc możecie na to tracić czas, a ja będę zacierał tylko ręcę, patrząć jak się temu oddajecie.


 No.67626

Wy też tylko puśćcie w ramach epilogu na koniec jakiegoś mema że alles gut, bo jednak niepewnym wciąż. A potem no to bom włajaż jak sobie tego panie życzycie, zwiedzać świat, zwiedzać piwnice, czytać ksiunżki i pożerać kartofle w ilościach nadprogowych, live the life to the fullest, a ja sie oddam swoim przyjemnościom. Tylko jak się będziemy żegnać, łódź przecieka, ona nieuczesana, sztorm! ona podwija suknię on nie może, on nie może wiosło utknęło w koralowcu! No to jak to będziemy robić to miłe wspomnienia zachowajcie. Najlepszym dla was gwarantem że spokój Wam wreszcie dam (btw jedna z najlepszych książek, beletrystycznych, jakie czytałem a na pewno pierwsza 10 to "Święty Spokój" Petera Careya, czytałem najpierw po polsku a potem w australijskim oryginale, a co! W każdym razie głowny motyw jest taki że bohater z rodziny wyższej klasy średniej prowadzący agencję reklamową po zawale uważa, że trafił do piekła, ale wciąż żyje tylko że myśli że teraz w piekle i wszystkie osoby które nadal pamięta i znał przyporządkowuje wg 3 kategorii: "Ofiara" "Strażnik piekła" i "Kolega" jakoś tak, już mnie nie obchodzi do jakiej mnie przyporządkowujecie ja w swoich teczkach mam was uporządkowanych) jest to, że zawsze na takie okazje mam substytut, w sensie jakiegoś zajęcia, którym mogę się zająć. I nie jest on tak samo upojny jak ta cała korespondencja, mamy, ale może być.




[Powrót][Do góry][Katalog][Post a Reply]
Usuń post [ ]
[]
[ home / board list / faq / random / create / bans / search / manage / irc ] [ ]