Jeden morał, on jest mój, nie wiem czy komukolwiek się spodoba, ale o którym powiem bez ogródek. Tak jak wcześniej, wiele razy, pragnąłem w ciemności pogrążyć również w ciemność ludzi, jakich uważałem za przyczynę mojego upadku, upadku który podobno zaliczył on, i stał się też moim udziałem. Teraz nie chcę pogrążać w ciemność, tak jak ty nie chciałeś Plskn i pewnie po prostu odszedłeś bez słowa. Nie chcę też odchodzić tak jak Ty odszedłeś, podoba mi się tu jeszcze, ale przecież nie wiemy co i jak się wydarzy, a nie chcę by ktokolwiek snuł domysły. Tak jak ja teraz o Tobie snuję, Plskn.
Plskn, będę o Tobie pamiętał, będę po Tobie płakał, bo nigdy Cię nie widziałem. I nigdy nie będę wiedział, ale coś mi mówi, że Ty, mimo że wiele razy nam powtarzałeś, po prostu w pewnym momencie, w naszym głupim spierdolonym irc czacie miziania się po pisiorkach, że jesteś już tym motylem. Mam nadzieję, że, chociaż urodziłeś się w Irlandii, rozumiesz też teraz po polsku. Że byłeś pięknym człowiekiem, bo widziałem Cię też na zdjęciach i mógłbyś być modelem, ale nie wytrzymałeś. Wiesz, że nie mogę tego samego w tłumaczeniu napisać na naszym spierdolonym irc czacie miziania się po pisiorkach, bo by się przejęli. Oni nie żartowali, pisząc "RIP" i "RIP", oni chcieli czarnym brytyskim humorem pokrzepić się, puścić sobie oko. Postowałeś mi piękne Irlandzkie wiersze, nie Twoje, ale te, które bardzo lubiłeś. Chciałbym zapostować Twój ulubiony wiersz:
An Irish Airman Foresees His Death
I know that I shall meet my fate,
Somewhere among the clouds above;
Those that I fight I do not hate,
Those that I guard I do not love;
My country is Kiltartan Cross,
My countrymen Kiltartan's poor,
No likely end could bring them loss
Or leave them happier than before.
Nor law, nor duty bade me fight,
Nor public men, nor cheering crowds,
A lonely impulse of delight
Drove to this tumult in the clouds;
I balanced all, brought all to mind,
The years to come seemed waste of breath,
A waste of breath the years behind
In balance with this life, this death.
Umieszczę Twoją twarz. Nie miej mi tego za złe. Ciebie to już i tak nie obejdzie. NIech wiedzą, że na tym popierdolonym spierdolonym chujowyum bylejakim beznadziejnym kanale irc co się działo, że dawaliśmy i odbieraliśmy sobie tam życie.