Narcystycznie zacytuję sam siebie:
"Teraz do wszystkich zainteresowanych, powtórzę: ŻYCIE TO RYZYKO. Anoni to ryzyko często lurkując i piwnicząc podejmują dzień w dzień. A wy się bawicie w wciąż i wciąż i rzucacie na stół kartę samobójczą, jakby to był As, a nie dziewiątka Pik. Myślicie że ile razy sie na nią dam nabrać? Niech policzę… około 6-8 razy potraktowałem ją poważnie, teraz nie mam sił, bo jeszcze ją raz potraktuję poważnie i będę poważny. KTO SIĘ MA ZABIĆ TEN SIĘ ZABIJE JA NIE ZABIJĘ SIĘ ZA NIEGO. A jeszcze kurrwa, ani mi się śni UMIERAĆ ZA WASZE GRZECHY w ten sposób, jak grzeszycie to gińce sami buaahahah."