[ home / board list / faq / random / create / bans / search / manage / irc ] [ ]

/rzabczan/ - Halo! Czy zastałem może Antoni?

HALO??

Catalog

E-mail
Komentarz *
Plik
* = pole wymagane[▶ Pokaż opcje posta oraz limity]
Confused? See the FAQ.
Opcje
Hasło (Do usuwania plików i postów)

Zezwolone typy plików:jpg, jpeg, gif, png, webm, mp4
Maksymalny rozmiar pliku to 8 MB.
Maksymalne wymiary obrazka to 10000 x 10000.
Możesz wysłać 1 obrazków na post.


File: 1456947287601.png (220,13 KB, 443x318, 443:318, samizdat.png)

 No.67691

Nie widzę potrzeby żeby zawieszać dyskusję na rzabczanie po tym, jak osiągneliśmy apogeum. Tzn ja osiągnąłem, nie wiem jak pozostali. Jeżeli dyskusje filozoficzne to będzie uznane za stalk i wtrącanie się w nie swoje sprawy, szczególnie że ta filozofia nie jest taka abstrakcyjna jak się wydaje, tylko przemawia do niektórych osób, np mnie, wiec jeżeli ktoś uzna to za stalk, to ja podnoszę larum: oddajcie mi moją wolność słowa! Albo wystawię diagnozę o autyzmie. Oto fragment do którego chciałbym się odnieść:

W 1928 roku Michel Dard, w szczytowym okresie filmu niemego, odkrył nową

wrażliwość u młodych ludzi, odwiedzających sale kinowe: "W gruncie

rzeczy nigdy dotąd nie znano we Francji wrażliwości tego rodzaju:

biernej, osobistej, tak mało humanistycznej lub humanitarnej, jak to

tylko możliwe; rozproszonej, niezorganizowanej, nieświadomej - jak ameba

pozbawionej obiektu albo raczej przylegającej do wszystkich (obiektów)

jak mgła, przenikającej jak deszcz; ciężkiej do zniesienia, łatwej do

zaspokojenia, niemożliwej do pohamowania; przejawiającej zawsze i

wszędzie, jak w chwili budzenia się ze snu, tę kontemplację, o której

powiedział Dostojewski, że ciągle gromadzi, nigdy nic nie oddając".

Znowu, chociaż jest on zrepostowany, świadczy o przenikliwości repostującego, która nie pozwala mi spocząć, gdyż muszę być najprzenikliwszym. Tak, to niezwykłe, osiągnięcie stanu ameby w której emocje są jedynie kodem binarnym, ezoteryka się kłania. Nie będę o nim opowiadał, bo mało się na nim znam, tylko: dlaczego traktować to jako zarzut? Czy jeżeli ktoś jest emocjami targany na wszystkie strony, to oznacza, że jest autentyczny, natomiast jak ktoś je poznał, zgłębił i amebuje, jak Arthas z dodatku Frozen Throne do Warcrafta 3 na nim siedzi i z niego spogląda, nie poruszywszy się na moment, nie mrugnąwszy, to źle? Zbliżamy się do kolejnego: pierwsza postawa narwańca to "plebejskość" (tak powiedzą, jak mają Ci to za złe, a jak im w to graj, jak Twoja nieporadność nie wchodzi im w paradę a wręcz pomaga, to pochwalą) , druga arystokraty Arthasa i znowu, oskarżenie, które można odebrać jako oszczerstwo, to: "Ziiimnyy jaaaak polodowcowy głaz! W Ciechocinku, tam gdzie dom zdojowy maxi bogdan, rusza na łowy!" . Znowu, nie dogodzisz nie dogodisz. I widzicie, wolność na tym polega, że przestaje się dogadzać. Chyba temat wyczerpany, reszta byłaby wodolejstwem i tl;dr.

 No.67692

>tę kontemplację, o której

powiedział Dostojewski, że ciągle gromadzi, nigdy nic nie oddając

Jeszcze ten fragment. Dawaj, masz dawać, to jest przykazanie w wielu religiach. Bądź dobry, w buddyzmie "dana paramita", dana dawania, a w chrześcijaństwie właściwie to samo wyrażone antytezą "Nie kradnij", Dawanie wynikające z przykazania ogranicza naszą wolność, człowiek czuje się z nią źle: daje, ale sam siebie uszczupla. Lepsza jest sytuacja, kiedy osiągnie wolność i działając może spontanicznie dawać. I tak naprawdę jedyna możliwa bo wtedy jego zasoby są nieograniczone, czasami dokręci tylko kurek swojej hojności. Dawanie, bo tak nam każą, bo to jest dobre, to jak hmm, dodrukowywanie dolarów bez pokrycia? Nie wiem czy to dobre porównanie. Lepsze: takie dawanie powoduje, że zaczyna powstawać czarna dziura, które chce potem zabierać.

Naprawdę, bardzo dużo mi ostatnio daliście. Może nawet o tym nie wiedząc. A że Wy się nie przyznacie że Wam dałem to Wasza sprawa, na tym to polega, że nie potrzebuję, żeby ktoś mnie utwierdził jaki jestem dobry. Nie, zmieniam zdanie, wymagam tego od Was!


 No.67693

>“ Rozumiem żonę, która oszukuje męża, bo ona może się tłumaczyć pętami, jakie wkłada na nią małżeństwo. Ale ażeby kobieta wolna oszukiwała obcego sobie człowieka…(…)…rozumiem kobietę, która oddaje się z miłości albo sprzedaje się z nędzy. Ale na zrozumienie tej duchowej prostytucji, którą prowadzi się bez potrzeby, na zimno, przy zachowaniu pozorów cnoty, na to już brakuje mi zmysłu. ”

Nie no bez takich proszę, Prus pls. Skoro zostało użyte słowo prostytucja, to ja je zrepostuję. Albo nie: mawiają, nie zniżaj sie do poziomu. Wyszło jedno wielkie poparte emocjami i intelektem Quod Erat Demonstrandum, , wyżej nie sięgam.

Tzn zrozumiałem że ja sie duchowo sprzedaję? "Paczcie, jaki piękny chopok, nieskazitelna dusza, niech no go która skazi!" W sumie, forsy nie mam, to tylko dusza pozostaje. Wiem, mam dla was nowe hasło na sztandary: "Chłopacy to kurwy!". Tylko nie zapomnijcie, do kogo należy prawo autorskie, do chłopaka.


 No.67694

File: 1456949250638.jpeg (56,85 KB, 500x667, 500:667, szczesliwapara.jpeg)

No to to co Szatan zawsze mówił,a teraz dopiero naukowcy odkrywają. Czyli jednak w czymś się ze mną zgadzacie ?


 No.67695

File: 1456949797734.png (883,74 KB, 957x539, 87:49, leondegrelle.png)

hahaha o kurrwa nawet jak ironiczny ten Oscar to z rąk pań go przyjmuję! Ale już ciasno się czuję w tym "hahhaha" albo poważnym tonie, wymyślcie jakąś alternatywę bo pogrążam się w dualizmie.


 No.67696

Wiecie, dlaczego tak wszyscy reagujecie i przyglądacie się temu co piszę, mam na myśli płeć piekną? Bo mężczyźni właśnie często kobiety ignorują, uważają je za głupsze, a ja Was uważam za godne rywalki, chcę się przysłuchać. I to was zastanawia i podnieca. Tylko wy mnie podejrzewaliście o coś innego i trzeba było tą barierę gwałtem przełamać. Może dlatego mamy nadmiar mężczyzn w filozofii?

Jeżeli mogę spełnić tą potrzebę, a inni mężczyźni inne, to przyjemność po mojej stronie.


 No.67697

dlaczego rozmawiasz sam ze sobą?


 No.67698

>>67697

nie wiem.


 No.67728

File: 1456996493708.png (206,84 KB, 470x251, 470:251, mlot.png)

"Wielki szacunek dla OCALONEGO,który doświadczył przemocy seksualnej jako dziecko i odważył się o pozwanie Instytucji Kościoła Katolickiego!"

yo yo yo też go podziwiam! ulegam aż narcyzmowi jak go podziwiam! Przyjęło się w kulturze z traumami chodzić do psychiatrów, a ja je leczę mówiąc je tym, którzy je wyrządzają. Staroświecko. A przy tym czasami się wypowiem co ktoś nie wypowie bo dostanie wilczy bilet, to biorę to na siebie, uczynnie. Państwo się zajmują kulturą, możecie to jakoś zmienić?


 No.67729

>>67728

Rewolucyjność tej metody polega na tym, że może ekshibicjonizm nie odbywa się przy wszystkich, ale Ci którzy zadadzą sobie trud by do niego dotrzeć, będą również na tyle rozumni, by go zrozumieć. A także na tym, że w cztery oczy załatwia się prywatne sprawy, ale światowe, jak z większością tu obecnych-nieobecnych, którzy wychylają się do świata z tym najlepszym co mają, może coś czasami od świata oczekując, można załatwiać w ten sposób. Wysoki sądzie, nie mam więcej nic do dodania. Natomiast jeżeli zawsze oczekują od świata głaski i nagrody Nike, to ja wystawiam bardziej skromne, obszarpane laurki. Jeżeli nikt nie dostrzega w nich wartości, przemocą jej nie wytłumaczę. Powinni was w dzieciństwie tego nauczyć. Kindersztuba.


 No.67731

File: 1457006337910.png (279,6 KB, 504x688, 63:86, putasputas.png)

Obudziłem w niektórych ducha aktywizmu, szatan (a podobno

robią to tylko Żydzi) zaciera ręce . Ja sobie może dalej

będę pitu pitu, bo wolę wypremedytować akcję przed jej podjęciem, ale jeżeli ktoś wie i czuje gdzie uderzać, należy to robić. Przede wszystkiem: czysty xaos. A sporo się przez te 20 lat pojawiło celi, celi w których można zamykać aktywistów,

i celi ataków.

Żeby nie było, daję linka do materiału (na screnshocie

se wystalkujcie wyczarujcie chuj wie) , który znalazł nasz dzielny korespondent.

Zapewne znajduje się już w ogniu walki, wyczarterował samolot i poleciał

wprost do Calais.

Eeee, tylko wiesz Pan co ? Pan się łapiesz od razu (jak w linku) za Calais, gdzieś daleko jak prawdziwy kosmopolita, a uważam , że zacząć należy od własnego podwórka.

Dobieranie sobie tak odległych celi to eskapizm.

>Jutro Berlin, szkaluję Polskę o 19.00 w imieniu KaPecji, Haus der Demokratie und Menschenrechte, Greifswalder Str. 4, 10405 Berlin, i odpowiadam na pytanie "Ist Polen noch zu retten?" delikatnie mówiąc, że niekoniecznie.

Wiesz co? Przestaję już wchodzić z dialog, bo nawet nie umiem szprechać. Ręcę opadają, "szkaluję Polskę", prawdziwa awangarda. Dziwne że mimo tylu szkalujących Polska się jeszcze jakoś trzyma, bo często sobie powtarzałem że w takim stanie to lepiej żeby nas pod skrzydło protektoratu jawnego wzięli jacyś nawet Francuzi z pierdolonego Calaisa (byle nie Niemcy), a nie tak trwać w tym stanie kondominium. Ale to KP zeszło na psy, a psy nie lubią się z kotami.

Poza tym stacja "VICE", powoływać się na nią to tak jakbym ja mądrości życiowe czerpał ze "Świata Według Kiepskich", tylko że w drugim przypadku jest śmiech z puszki i wiadomo że to komedia, w pierwszym robi się niewiadomo jakie sensacyjne filmy akcji i pościgi rodem z /x/. "Łaaaa, paczcie, zrobiłem trzy kroki w głąb terytorium Korei Północnej. To małe kroki dla debila, ale wielkie dla milionów debili mnie oglądających".

Ist Polen noch zu retten = Is Poland still hope

Tak tłumaczy mi Google Translator. Jeżeli KP się nie skurczy albo nie zmieni radykalnie prowadzonej przez siebie polityki (uważam że jest to możliwe), to nie widzę nadzieji.




[Powrót][Do góry][Katalog][Post a Reply]
Usuń post [ ]
[]
[ home / board list / faq / random / create / bans / search / manage / irc ] [ ]