[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / abc / agatha2 / ausneets / bcb / ecopol / kemono / sci / vichan ]

/rzabczan/ - Rzabczan

rzaba
Expect frequent attacks during the next two weeks as we approach the US midterm elections.
September 2018 - 8chan Transparency Report
E-mail
Komentarz *
Plik
Hasło (Randomized for file and post deletion; you may also set your own.)
* = pole wymagane[▶ Pokaż opcje posta oraz limity]
Confused? See the FAQ.
Osadź
(zamiast plików)
Oekaki
Pokaż aplet oekaki
(zamiast plików)
Opcje
kościścianmodyfikator

Zezwolone typy plików:jpg, jpeg, gif, png, webm, mp4, swf, pdf
Maksymalny rozmiar pliku to 16 MB.
Maksymalne wymiary obrazka to 15000 x 15000.
Możesz wysłać 5 obrazków na post.


File: 03cf962b5273891⋯.png (3,29 KB, 205x43, 205:43, grozby.png)

 No.82384

czemu jeszcze nikt nie założył wakacyjnego?

 No.82387

zakładam wakacyjny


 No.82388

chłodna pogoda była przez kilka ostatnich dni, akurat do zamulania a teraz znowu normickie dynamiczne upały aż się nie chce dupy z domu ruszyć

mialem robic odwyk od komputerka a siedzę cały dzień i oddaję się gaymingowi

jak jakiś anon chce popykać w AoS 0.75 to piszcie :3


 No.82389

od miesiąca zbieram się na pójście na rower

najpierw upały, potem deszcze, teraz nie chce mi robić przeglądu

ehh prokastynacja ty kurwo jebana


 No.82392

>>82389

dawaj anonek


 No.82393

>>82389

ja też chciałbym gdzieś pojechać, ale nie wiem dokąd, bo na wsi już byłem dosyć daleko, a do miasta nie chcę jechać xD ehhh


 No.82394

>>82392

>>82389

pojeździłbym z wami


 No.82395

kur miało być nie do

>>82392

tylko do

>>82393


 No.82401

File: d1909429f659a09⋯.jpg (2,86 MB, 4608x3456, 4:3, b40a53de36d359e48c8db23fb4….jpg)

>>82389

zobacz jak fajnie może być, pojedźmy wszyscy razem na wycieczkę rowerową


 No.82405

>>82401

to nie byleś ty ten wystalkowany przez jakieś jeziorka xD?


 No.82409

>>82405

To chyba nawet to samo zdjęcie xD


 No.82410

Jak tam wam mijają wakacje podwieki :3?


 No.82418

>>82410

odkąd się zaczęły nie oddaliłem się od domu dalej niż 200 metrów


 No.82420

>>82418

w piwnicy też jest fajnie, co porabiasz na codzień anonek :3?


 No.82431

zacząłem ćwiczyć i jestem z siebie bardzo dumny, powoli przestaje wyglądać jak szkieletor

jeszcze troche i zostaje groźnym barbarzyńcą


 No.82440

>>82420

od 10 godzin bez przerwy oglądam chińskie bajki właśnie, tylko sobie robie 5-minutowe przerwy na inflitr [czesc]


 No.83084

>>82389

wyszedłem dzisiaj

przez pierwsze 15 km było fajnie, potem złapałem gume i teraz nie mogę wrócić do domu

życie ty kurwo


 No.83085

>>82440

>>83084

kolejny dowód na to że w piwnicy jest lepiej xD


 No.83086

File: 58762be4df1978c⋯.jpg (1,66 MB, 3264x2448, 4:3, IMG_20180722_181232.jpg)

>>83085

taka prawda

musiałem dzwonić po starych bo na piechote nawet wrócić nie mogłem, wszędzie jebane pola buraków albo drogi bez pobocza


 No.83087

>>83086

lublin?


 No.83088

>>83087

dolny slunsk


 No.83136

>>83088

POZDRAWIAM JELENIOM GÓRE, TRZYMAJCIE SIE RAZEM CHŁOPAKI TO MÓWI KURWA ANIOŁ Z LUDOWEJ


 No.83152

Pojechałem na jeden dzień do Wieliczki co mam bliżej niż drugi koniec Krakowa i szczerze to mi wystarczy.


 No.83167

File: b61b601deb1e16a⋯.jpg (2,95 MB, 4160x2340, 16:9, 20180723_220707.jpg)

Jeżdżę sobie po mieście rowerkiem tylko niezbyt wiem co jeszcze mogę zwiedzić, więc coraz rzadziej to robię. A szkoda bo fajen mi jest jazda w nocy z ładną muzyczką w słuchawkach.

chce ktoś może w pełni anonimowo pojeździć razem po biedastoku? inb4 siekiera 100% spierdoleo here na korytarzu zawsze siedzę sam xD


 No.83168

>>83167

O kurwa poszedłbym na rowerową siekiere z anonem

Radom here


 No.83169

>>83167

niestety druga strona polski here

opowiedz o życiu w białymstoku bo zawsze chciałem wiedzieć jak żyje się na granicy okcydentu i orientu


 No.83171

File: 31230915f776b1f⋯.gif (1,94 MB, 480x360, 4:3, 145833963064253668.gif)

>>83169

also moja morda gdy białystok jest na północy, zawsze myślałem że to okolice rzeszowa xD


 No.83175

>>83168

Pojedzilbym z tobą anonku jakbym mógł

>>83169

Taka duża zurbanizowana wieś. Jest w sumie ładnie i schludnie ale drewniane chatki w środku miasta najlepsze xD i w mordę nigdy nie zarobiłem. Ogólnie comfy miasto dla anona tylko nic tu nie ma szczególnego xD


 No.83185

Za tydzień wyjeżdżam w Bieszczady, będę wam na żywo relacjonował.


 No.83187

>>83185

sam czy z rodzicami


 No.83192

File: 9ef0e11c4961bbe⋯.jpg (1,56 MB, 4608x2592, 16:9, IMG_20180724_192949_HDR.jpg)

>>82405

>>82401

>>82409

To nie ja to postowałem, ale wróciłem, t. chechłoanon

inb4 fajne zadupie masz na chacie, nie mieszkam tam, tylko jeżdżę pływać

moje dłuższe od maturalnych dzięki ujebaniu studiów wakacje przebiegły na razie o wiele dynamiczniej niż się spodziewałem, byłem z maminego przymusu na wolontariacie na obozie dla małych autystów, o którym opowiedziałbym, jakby ktoś był ciekawy, pojutrze jadę na kolejny na 2 tygodnie, a pod koniec sierpnia na jakiś w chuj dynamiczny z oprowadzaniem cudzoziemców po ślunsku, na którym pewnie zdechnę, ale przynajmniej nie zdechnę obalając komunę w piwnicy. mogę zrobić relacje z obu, jak będę miał na to czas.

niespecjalnie inflitrowałem rzabę i chciałbym przeprosić anona wajfiarza od zero two, że w końcu nie założyłem tej nitki o ćwiczeniu w piwnicy, ale przez ostatnie 2 miesiące starałem się wypełniać program z książki i wczoraj nawet stary mi powiedział, że jakiś szerszy się wydaję, z czego dumłem, no chyba że to od wpierdalania, to wtedy w sumie nie dumłem

>>83167

>jazda z muzyczką w słuchawkach

no ładnie nam się pan przedstawił, pewnie jeszcze nie sygnalizujesz skrętów i nie ustępujesz włączając się do ruchu


 No.83198

>>83192

>pewnie jeszcze nie sygnalizujesz skrętów i nie ustępujesz włączając się do ruchu

ja tego nie robie nawet jak samochodem jeżdże xD


 No.83199

>>83198

yszty kurwo, zapierdoliłbym cię technicznie xD


 No.83202

>>83200

jebanie policji i lekceważenie prawa to jeden z filarów polactwa

a polactwo należy wszelkimi środkami tępić, to właśnie w polactwie anonom żyje się gorzej


 No.83227

>>83192

Jeżdżę niemal wyłącznie po chodnikach i ścieżkach rowerowych i staram się jeździć ostrożnie tylko raz jak gapiłem się w smartgowno to usłyszałem brzęczyk i odruchowo ruszyłem do przodu i prawie auto mnie skasowało xD i sądzę że swoimi słuchawkami nie stwarzam zagrożenia

Also pisz o wszystkim co masz ciekawego a ja szczególnie chętnie posłucham o autystach


 No.83252

>>83227

dawaj anonie, opisz ten obóz autystów


 No.83268

>>83252

No dobra.

Do pojechania zmusiła mnie mame, bo jej koleżanka to organizowała i sam jechałem na ten obóz za hardego huwniaka, a ja jako anon po upierdolonym semestrze defeków i tak nie miałem nic do roboty. Ogólnie trochę mnie zdziwiło, że nie dostałem żadnego szkolenia co do obchodzenia się z autystami i spergami, bo jak w gimnazjum szedłem wolontariuszować na olimpiadę dla upośledzeńców, to było i nie poszedłem, bo nie chciałem czekać 2 godzin na następny pociąg do domu, a wtedy nie miałem smartgówna z pomocną apką wytyczającą przesiadki autobusami, a to był jedyny wolontariat, na jakim byłem.

Sprawdzania fizycznej papierologii typu zaświadczenie o niekaralności też specjalnie nie było, musiałem tylko przesłać skany i PDFa z certyfikatem z kursu wychowawcy gówniaków.

Kadra składała się z kierowniczki, koleżanki mamy, jakiejś kobity, która była też matką 2 uczestników i ciocią jednego, syna koleżanki mamy, też sperga oraz mnie, też sperga.

Gówniaki były w wieku od 6 do 14, opiszę kilka z nich:


 No.83269

>>83268

>Anonek

lat chyba z 7 czy 8, posłuszny, grzeczny, poukładany, no super dziecko, zdawać by się mogło, tylko że zauważyliśmy parę niepokojących rzeczy

>wpierdalanie słodyczy, koli, kompotu z obiadu na zapas, aż go brzuch bolał, bo w domu słodycze tylko w sobotę, a do picia tylko woda

>rodzina strasznie kontrolowała jego wydatki, ojciec mu dzwonił, żeby za dużo słodyczy nie kupował, a potem ciotka stara panna wydzwaniała, że co to na jakieś głupoty pamiątki dla siostrzyczki przepierdała, kupiłby sobie loda; skończyło się tak, że kazaliśmy mu się nie martwić, a do jego koperty po prostu nie wkładaliśmy paragonów tak jak innym dzieciom

>ogólnie był strasznie spięty i strachliwy

>pod koniec prosił nas, opiekunów, żebyśmy mu skasowali gry z telefonu, bo u niego w domu grać w gry nie wolno

>w karcie uczestnika miał wpisane w uwagach "absolutny brak posłuszeństwa", "jest dużym i silnym chłopcem i może wyrządzić komuś krzywdę" a w oczekiwaniach "mamy nadzieję, że stanie się bardziej posłuszny i samodzielny"

>ten sam Anonek, który zawsze nas słuchał i chciał od nas pochwał

>ten sam Anonek, który nikogo nie bił i martwił się, bo w piaskownicy wykopał jakiś dół dla mrówek, a potem zaczęło padać i może tam utknęły i zdechły

>jego rodzice, sądząc po powyższym, są oderwanymi od rzeczywistości pierdolonymi sadystami i narcyzami, którzy pragną wychować odszczepionego anona, który nawet nie będzie mógł porozmawiać z kumplami w szkole o gierkach

>kiedy wracaliśmy i przejeżdżaliśmy obok AGH w Krakowie, to powiedział, że tam dziadek wykładowca mu daje jeść kiełbasę i słodycze, a w domu nie ma

no kurwa wziąłbym tych jego rodziców i zapierdolił technicznie, a ciotkę brutalnie zgwałcił, jakby mi dali, no ale mi nie dadzą

właściwie to ciotki bym nie gwałcił, bo jak stara panna, to pewnie brzydka albo pierdolnięta, a pierdolnięta jest na pewno

>Gówniaczek

chyba 6 lat, kuzyn Gwiezdnowojniarza i Normalcioty

absolutny bachor, ciągle uciekał, stawiał warunki, jak mu się coś kazało, gdy fizycznie uniemożliwiałem mu wybieganie na drogę, huśtanie się na poręczach nad schodami albo inne inby, to krzyczał i padał na ziemię

od jego cioci dowiedziałem się, że w domu ma mamę chorą na poważne gówno, która nie bardzo ma na cokolwiek energię, więc mu pozwala na wszystko, jak tylko krzyknie, bo jak za bardzo się rozgówniacza, to do akcji wkracza tate z "metodami wychowawczymi", a do tego jego mama nie chce dopuścić

dorobiliśmy potem teorię, że nienawidził mnie za moją "zasadniczość" właśnie dlatego, że przypominałem mu ojca przypuszczalnie lejącego po dupie, co tyczyło się również Patusa, który był już chyba na piątym ojczymie


 No.83270

>>83269

>Zamuła

lat chyba z 13, jak teraz będzie szedł do siódmej klasy

>niezgrabnie bełkotał zamiast mówić, może to przez aparat na zębach, ale intonację i wymowę miał zjebaną i bez tego

początkowo się cieszyłem, że mogę z nim o czymś pogadać, gdy zaczął pierdolić o programowaniu w Scratchu i chwalić mi się swoim profilem, ale to pozytywne wrażenie szybko wyparowało

>dosłowny umysł, ekstremalne trzymanie innych za słowo, nie rozumiał, że kadra stanowi o zasadach i stoi nad nimi

>brak empatii i teorii umysłu, w sensie świadomości, że inni mogą myśleć i czuć inaczej niż on

>wysoce autystyczne poczucie humoru, śmieszyła go na przykład jakaś pierdoła związana z zaokrąglaniem dat na komentarzach na jego profilu (o ile dobrze go zrozumiałem)

nudził i ględził, był ekstremalnym śmierdzącym brudasem i niepokojącym grubasem, był gotów w szale bojowym złapać za krzesło i szarżować na Patusa, bo w grze karcianej graliśmy na umownych zasadach, a nie oficjalnych, które on znał, a się tą wiedzą nie podzielił, co wyszło na jego niekorzyść. miał jakieś niedowrażliwości i nadwrażliwości na kiju i ciągle deptał innych albo się na nich wieszał, co wkurwiało mnie, a jeszcze bardziej wkurwiało homofobicznego do szpiku kości Patusa, który tak sobie u Zamuły nagrabił pierwszego dnia, że Zamuła wypierdolił go ze swojego hotspotu wifi, który rozdawał wszystkim.

będą go gnębić w bazach i czuję ambiwaletnie, w sumie to nie jego wina, że dostał zjebane geny, no ale wkurwiał mnie, no

>Gwiezdnowojniarz

lat bodajże 14, brat Normalcioty, kuzyn Gówniaczka

mówił dość wysokim i dziwnie intonowanym głosem, ciągle pierdolił o Gwiezdnych Wojnach, miał problemy z zakładaniem butów, ale poza tym był w miarę rozsądny i miał poczucie sprawiedliwości społecznej, które przejawiało się w spuszczaniu wpierdolu Patusowi i Gówniaczkowi, gdy pierwszy byczkował słabszych, a drugi po prostu czymś go wkurwił. w sumie spoko gość.


 No.83271

>>83270

>Normalciota

nie pamiętam już, ile miał lat, ale wydawał się całkiem normalny i na obozie na doczepkę, mówił normalnie, zwykłe radosne dziecko

>Patus

10 lat, pochodził z chyba najchujowszego miasta Ślunska (zgadujcie, podpowiem, że wbrew pozorom nie Bytom), klął jak szewc, nikogo ni chuja nie szanował, a mnie wcale, nie było dnia, żeby kogoś nie nazwał "cwelem" albo nie puszczał wulgarnych rapsów z głośnika swojego funfla Bandyty, z którym dzielił pokój. pokój obok pokoju mojego i kolegi. wkurwiali nas dzień w dzień, mały na przykład wychodził na balkon (balkon był wspólny) i udawał, że duży go tam zamknął, i musieliśmy wchodzić do dużego i żądać, żeby otworzył. potem po prostu próbowali wpierdalać się siłą z żądaniami. gdy zaczęliśmy zamykać na klucz, to Gówniaczek głośno krzyknął "pomogę wam, chłopaki! to ja, Gówniaczek!", a my gniliśmy przepotężnie z jego naiwności. raz ci dwaj, w sensie Patus i Bandyta, odpierdolili taką inbę, że zejdzie mi na nią drugi post. gdy mówił, to zawsze intonował, jakby się bronił, na jakiekolwiek pouczenia odpowiadał "no i co?", a gdy dowiedział się, że ćwiczę w pokoju kalistenikę, to żebrał, żebym mu pożyczył książkę, aż w końcu nie ukradli mi jej i nie musiałem jej wyrywać siłą. potem cały czas gnił z tytułu, kiedykolwiek przy nim używałem do czegoś (na przykład usuwania jego łapsk z okolic mojego talerza) siły, i mówił rzeczy w stylu "ty uważej, bo on mo SIŁA BEZ SIŁKI". mogłem mu powiedzieć "tobie to by się przydał mózg bez mózgu", ale niestety nie wpadłem wtedy na ten pomysł.

miał serio przejebaną sytuację rodzinną, jak już pisałem chyba 5 czy 6 ojczymów, nasiąkał więc męskimi wzorcami z rapsów i ogólnie zachowywał się jak patus, pluł pod nogi albo na ludzi, tłukł się, wygrażał mi swoim trenującym MMA starszym bratem, który przy powrocie okazał się spoko mordeczką. jego matka to taka pierdolona kurwa matka-polka, że kurwa jebana mać, do kurwy nędzy. kierownictwo miało dostęp do jej fejsbuka i wszyscy gniliśmy z niego przez łzy. malował on obraz totalnej nędzy i pustyni umysłowej, najłagodniejszymi tekstami były "nowy rok, stara ja, jestem zajebista" albo "znaleźć dziecko w kapuście jest łatwo, znaleźć kapustę na jego utrzymanie trudniej". jest wulgarną, zadufaną karyną pozbawioną jakiejkolwiek samoświadomości, samokrytyki, kurwa, nawet wstydu. na dokładkę jest ona częścią polskiej inteligencji - skończyła LICENCJATA KOSMETOLOGII na jakiejś podrzędnej prywatnej uczelni. to nie jest kurwa człowiek, to jest zwierzę, które powinno się kastrować i pozbawić praw politycznych. dajcie mi, kurwa, patokaust, dajcie mi karabin, chcę nim zaganiać jebaną patolnię do obozów, wstyd mi być ze ślunska, z polski, z europy kurwa z powodu tego bydła.

>Bandyta

lat 13, poza brakiem szacunku do starszych i problemami z formami grzecznościowymi wydawał się być normalny, aż za normalny - już pisał na fejsbuczku z jakimiś siksami i pytał mnie okrężnie, czy sram. początkowo mi się podlizywał, a gdy to mi go nie zjednało, to po prostu zaczął mnie nienawidzić. podobnie jak Gówniaczek stawiał warunki, pozwalał Patusowi na odpierdalanie patusiarstwa, wpierdalał się do nas siłą, bo chciał patrzeć, jak drugi opiekun gra w czasie wolnym na laptopie. generalnie chuj mu w dupę, bo pewnie wyrośnie na skończonego srającego normika, loszkom będzie się podobać jako ten słynny badboj.


 No.83272

>>83271

INBA

był czwartek, czyli dzień dyspensy - gówniakom było wolno kupić po paczce czipsów i koli. zanim jednak miało być wyjście do delikatesów, było wyjście do sklepu z pamiątkami, a potem do muzeum miasteczkowego. Bandyta i Patus wyżebrali u kierownictwa, żeby im pozwolić iść do spożywczaka, bo pamiątek nie chcieli. zgadujcie, kto został im przydzielony jako opiekun? nie no, dobra, oczywiście, że ja. ponieważ gówniaki miały się za równych mnie i ciągle odzywały się per ty, to postawiliśmy im warunek, że gdy tylko się do mnie tak zwrócą zamiast per pan, to nic nie kupują i wracają ze mną do reszty grupy. ledwo przeszliśmy przez próg, a nie pamiętam już, który pierdolnął do mnie jakimś czasownikiem w drugiej osobie. powiedziałem, że koniec, wracamy, o co niesamowicie zbóldupili ("ale proszęęęę pana, to tylko się tak wymsknęło, no"). Patus wpadł jednak po chwili na pomysł wspaniały - poszedł wgłąb sklepu i zaczął po prostu nabierać towarów, jakby nic się nie stało, a Bandyta za nim. uciekali mi, gdy do nich podchodziłem, aż nie wpadłem na równie wspaniały pomysł - podszedłem do kasjerki i poprosiłem, aby tym gówniarzom nic nie sprzedawała, i się zgodziła (dziękuję pani kasjerka). właśnie wtedy, kiedy nie miałem wyjścia na oku, musieli wszystko rzucić i spierdolić. jakąś minutę szukałem ich po sklepie oszołomiony, jakbym się piwa napił, aż nie skapnąłem się, że ich nie ma. na szczęście po drugiej stronie ulicy, pod sklepem z pamiątkami, stał mój współopiekun, który wskazał mi, gdzie spierdolili, a ja biegiem za nimi. sam musiał stać i pilnować, żeby żadne gówniaki nie wybiegały na jezdnię. nigdzie ich nie widziałem, wpadłem w panikę, no bo co ja kurwa jestem za opiekun, żeby dwoje dzieci zgubić, pewnie miałem już przejebane. pytałem przechodniów, czy nie widzieli gówniarzy, nie widzieli, w końcu wymaszerowali ze spożywczaka trochę dalej, a ja biegiem za nimi, zacząłem ich opierdalać i kazałem wracać ze mną do grupy, zauważyłem też, że kupili sobie bezprawnie i wbrew umowie po lodzie, i zażądałem, żeby mi je dali. Patus wulgarnie odmówił jakiejkolwiek współpracy. trafiła mnie kurwica i zacząłem ich zaciągać z powrotem do grupy, na co wpadli w absolutny szał bojowy, a Bandyta zaczął się odgrażać, że zadzwoni na "pały". jednak dzięki mojej SILE BEZ SIŁKI (dziękuję pan Mark Lauren) udało mi się unieruchomić rzucającego się do mnie z pięściami Bandytę i wypierdolić jego bezprawnie kupionego loda na chodnik (potem cały dzień żądał, żebym mu go odkupił lub oddał mu kasę), więc skaczący dookoła Patus zaczął drzeć się wniebogłosy, że biją, że molestują, że policja, kurwa! Bandyta ten pomysł podchwycił i też darł mordę, że ja zwyrol jestem i że się do tej pracy nie nadaję i kurrrrwaa! małych manipulantów niestety usłyszał przechodzień, który złapał mnie za ramię i żądał wyjaśnień, że co ja kurrwa za opiekun jestem, że co ja współ-Ślunzokowi wstyd zagramanicą robię, że on to jest emerytowany nauczyciel i jeszcze zażądał "legitymacji", w sensie certyfikatu. miałem absolutnie przesrane, a małe gnojki patrzyły na mnie z bardzo samozadowolonymi minami, więc starałem się trzymać chłodną twarz i nie dać im satysfakcji. rozejrzałem się i na moje szczęście grupa już wychodziła ze sklepu z pamiątkami, a na czele stała wychowawczyni-koleżanka mamy, więc pomachałem, żeby tu mi na odsiecz przyszła. opierdoliła nauczyciela za bezprawne żądanie ode mnie dokumentów i za pozbawianie dwóch autystów opieki (poprawka - Patus miał "tylko" ADHD, i uważał się za lepszego od reszty z racji tego). z pomocą przyszedł również okoliczny żul, który zaczął solidnie opierdalać gówniaki - kazał im zapierdalać do kościoła modlić się o rozum, a nie mu hałasować kurwa na rynku, i w ogóle za jego czasów to takich się jebało pasem po dupie i on mi może pożyczyć, i on wie, że jakby ich tylko dotknął, toby poszedł do pierdla za bicie i molestowanie, ale on się nie boi, on im chętnie wsadzi w dupę kij od parasola, przy czym wojowniczo tym parasolem wymachiwał xD. podziękowałem mu i poszedłem z resztą. gówniaki przez resztę wycieczki chodziły pod eskortą bardziej doświadczonych wychowawczyń, a tego loda Bandycie nie odkupiłem xD.

przy opisie Patusa zapomniałem dodać, że w sumie było mi go żal, że ma tak zjebaną matkę, ale po pewnym czasie zaczął wkurwiać mnie tak, że zacząłem mu życzyć jak najgorzej, bo nic dobrego z niego nie wyrośnie, więc chuj mu w dupę i krzyż na drogę.

tak bardzo skupiłem się na gówniakach, że zapomniałem opisać, co właściwie z nimi robiliśmy. robiliśmy wycieczki po okolicy, wyjścia na orlik, basen, zajęcia plastyczne, gry planszowe, zwiedzanie farmy agroturystycznej (głaskanie różnych zwierząt było spoko, kozy fajne są) i inne chuje-muje.


 No.83273

>>83272

ps. jutro jadę na kolejny, dla 13-letnich gówniaków. będą wśród nich Bandyta i Zamuła. pewnie zdechnę, ale wolę zdechnąć walcząc z młodymi degeneratami niż na fotelu z chujem w łapie. jak wrócę za 2 tygodnie, to pewnie będzie więcej inb do opisania. może będę relacjonował na bieżąco, ale pewnie nie będzie czasu.


 No.83275

>>83273

O huj quality anonie

W sumie to mam wrażenie że na te obozy to jeździsz pod presją matki ale jak czujesz dobrze to tak trzymaj

No i jak wrócisz to opisz znowu


 No.83276

szanuje anona obozowicza

gnój patusów i pomagaj anonkom


 No.83278

Chlodne historyjki anon, powodzenia z gówniakami :3


 No.83280

>>83271

>pytał mnie okrężnie, czy sram.

a srasz? wydajesz się spierdolony w stopniu minimalnym


 No.83281

File: 68691734e17e659⋯.jpg (100,3 KB, 1300x650, 2:1, anon-obozowicz.jpg)

powodzenia anon, pewnie już jedziesz tym no, autokarem


 No.83309

File: 7f57a4de42ea0cf⋯.jpg (55,66 KB, 640x432, 40:27, med_1491318570_image.jpg)

>>83280

siedzę tu z wami, więc, no, tego, nie srałem i pewnie nie zasram w najbliższej przyszłości, bo jak każdy poważny anon stawiam lochom niemożliwe standardy wzorowane na dziewiczych, lojalnych i przyjaźnie nastawionych pięknościach z chińskich bajek i mongolskich malowideł jaskiniowych ehh, żeby móc mentalnie je odrzucać, zanim one będą miały szansę odrzucić mnie, bo w chuj się boję bycia ocenianym i porównywanym do poprzednich bolców, zdradzonym i opuszczonym przez kurwę, etc itp itd. temat wałkowany chyba co miesiąc tu i w tym drugim grajdole

jednocześnie przeraża mnie myśl, że wszyscy od coraz niższych lvli wydają się srać i równolegle do mnie istnieje cały normicki świat, w którym ja nie uczestniczę, i w ogóle jestem tchórzliwym hipokrytą, bo raz nawet chciałem się umówić na tę słynną roksę, tylko nie odbierała, a pieniądze ze stypendium w końcu przepierdoliłem na co innego.

w sumie powinienem o tym pogadać z moim psychologiem z NFZtu, ciekawe, jaką normicką mądrość mi zaserwuje.

A co do spierdolenia, to na studbazie potrafiłem pójść pod biuro i tak się stresować sprawą do załatwienia, że siedziałem aż do zamknięcia, generalnie ze wszystkim maksymalnie zwlekałem, bałem się uczelnianych typów, współstudenciakami sypiącymi ironicznym humorkiem z wykopu gardziłem, wydawali mi się żywymi memami. Zaburzenia depresyjno-lękowe, śmieszne tabletki i kategoria D welcome to. Wcześniej też nie byłem specjalnie dynamiczny, choć przyznam, że jestem umiarkowanym bananem i miałem szczęście, że urodziłem się w takiej rodzinie, a nie innej, poszedłem do dobrej szkoły, etc, etc. Ogólnie mogłoby być dużo gorzej i sporo anonów na kurdebele implikowało mi normictwo, choć się z nimi nie zgadzam.

>>83281

już jestem na miejscu, ale trafiłeś z tym autokarem

ogólnie wydaje mi się, że będzie inba w chuj, ale napiszę, jak już będę miał coś do opowiedzenia.


 No.83315

>>83309

>przeraża mnie myśl, że wszyscy od coraz niższych lvli wydają się srać

a to akurat nieprawda i teraz coraz więcej jest 20+ letnich prawiczków i cały czas ta liczba będzie rosnąć, nie pytaj skąd wiem

w japoni nieruchający 30 latek to nic dziwnego a zmierzamy do podobnego poziomu


 No.83320

>>83315

>prawiczków

może za bardzo nasiąkłem memami o lochach, ale to wydaje mi się być kluczowym słowem

myślisz, że dokona się u nas rozpierdol społeczny analogiczny do japońskiego, że ani facetom, ani lochom nie będzie się chciało żenić ani zapierdalać na kredyty na życie?


 No.83324

>>83320

Tak jak w Japoni to nie będzie bo tam jest inna kultura która jeszcze bardziej potęguje spierdolenie, ale myśle że w miarę się zbliżymy.


 No.83329

>>83320

nie wiem co ma akurat do tego japonia, która jest daleko i specyficzna

zobacz co się dzieje w europie i w usa, na ilość rozwodów wśród starych i ilość ślubów młodych, ilość dzieci, popularność różnych pilli, mgtowów, inceli, zdobywają one coraz większą popularność, momentami dochodzi do różnych inb typu Eliot

to wszystko będzie tylko narastać

natomiast w polsce to nie wiem, bo polacy to w 95% śmiecie, najgorsze cucki, zwykle cwele, mi ich nawet nie jest żal, pewnie nadal będą betować i brać śluby z 30+ przeruchanymi mamusiami z cudzymi bachorami, ale i tak się robią te ideologie tutaj popularne, więc też to się powoli będzie zmieniać


 No.83330

>>83309

>kategoria D

wykurwiaj normiku, prawdziwy anon ma tylko i wyłącznie kategorię E


 No.83331

File: c6930490738c78a⋯.jpg (176,53 KB, 890x1223, 890:1223, pat-tillman-nfl-donald-tru….jpg)

>>83330

kategoria A Chad here [cool]


 No.83346

>>83192

zakładaj anonie fred o ćwiczeniach skoro masz już doświadczenie

ja też troche ćwiczyłem, ale nie mam ani troche samokontroli więc wiele mi to nie dało


 No.83359

>>83346

ja zapierdalam ostro na siłowni ale nie mam prawie żadnych efektów więc lepiej żebym wam żadnych rad nie udzielał xD


 No.83363

>>83359

brawo, dałeś się zdziadkować

sylwetka zależy głównie od genetyki, dalej od sterydów i hormonów

machać se łapami i sztangami to se można do usranej śmierci


 No.83365

>>83363

no ja tam chodze żeby schudnąć głównie i to już daje efekty


 No.83368

>>83363

>dawanie jebania o sylwetkę

ja zacząłem ćwiczyć żeby móc zakupy do domu donieść xD


 No.83370

>>83368

To ty niezły byłeś mięczak


 No.83372

>>83370

nie byczkuj go, ja się cieszę, że słaby anon chce być silny

założę freda o ćwiczeniu wieczorem, jak będę mógł


 No.83374

>>83370

bądźmy łagodni, pomagałem przy remontach przy wynoszeniu gruzu i nie było tak źle

tylko te jebane zakupy trzeba nieść przez kilkanaście minut w niewygodnej pozycji


 No.83383

>>83372

Załuż załuż . Inspiracją trochę zaświecisz , aż noż widelec ktoś wyjdzie choć trochę ze spierdolenia.

>>83374

> jebane zakupy trzeba nieść przez kilkanaście minut w niewygodnej pozycji

Jak to niewygodnej , nie niosłeś ich chyba nad głową . Po prostu je trzymasz, anoąn ja wiem że tu spierdolenie ja wiem że to dokładnie , ja to rozumiem ale w czym ty tu widzisz problem. No chyba że rzeczywiście nie możesz to wtedy ćwicz dużo siły nabierz, ale saguj kurwy . to plemie trzeba wytępić. |

|||

Ale śię najebałem ja tak się nie lubię. pomózcie, mie mogę się zakchać , a potrzebuje kogoś , nie wiem jak wyy t o robicie że macie waifu . ja nie potrafiie. ta szmarta Moja była ( dizeiewcztna na rzabczanie heheh wypierdalaj Nowo NOWO cioto zajeb się , tu nie ma takich co mają ddziwczyny, ) ta dewotka zajebana szmata, nawet y mam na nią wyjebane ale zostałem sam , a mi to żle tak sammmemu. potrzebuje kogoś.

Przepraszam zę soie zale , idę spać . mode jak chcesz to usuń

id dont care

:3


 No.83387

>>83383

Się anonek najebał :3

Gdyby nie rodzice w domu zrobiłbym to z tobą i też żalił się do monitora. Ogólnie sądzę że gdybym kiedyś zamieszkał gdzieś sam to skończyłoby się to srogim alkoholizmem xD

Połóż się i wypocznij kolego :3


 No.83388

>>83383

obyś zdechł śmieciu


 No.83390

>>83388

duble dublami, ale bądźmy łagodni, to, co napisał jest nie do końca zrozumiałe, chyba powiedział, że nie miał dziewczyny. wnioskuję, że ta cała dewota go zasagowała albo coś. bazjalne zauroczenia były dla mnie najgorsze, spokojnie pijany anonku, potem będzie tylko gorzej


 No.83393

Przepraszam


 No.83395

>>83390

przecież napisał coś o swojej byłej śmieć xD


 No.83429

File: b6e45907b1589be⋯.jpg (2,43 MB, 4252x2834, 2126:1417, 1531168133112.jpg)

tutaj ten co wyjeżdża w Bieszczady, pozwólcie, że będę tu avatarfagował gieresiem, bo nie chce mi się przypominać za każdym razem kim jestem. Tak więc jutro wyjazd około 6, tate obudzi mnie o 4:30, bo jeszcze się całkiem nie spakowałem. Cały wyjazd potrwa 11 dni i będzie się składał na dwa miejsca noclegowe, jedno; drewniany domek z podstawowym zaopatrzeniem, sami sobie robimy jedzenie itd., drugi to jakiś chujowy pensjonat, pewnie z ukraińcami na kuchni, będzie dane mi tam wyżywienie. Jadę z rodzicami i psem, resztę opiszę jutro, dobranoc.


 No.83477

File: 22d4b29b5e1e1dc⋯.jpg (2,68 MB, 4160x2340, 16:9, magrav_samochodowy.jpg)

Wyjazd był około 6:30, na miejsce dotarliśmy przed 17, pies też pojechał, więc o porządnym obiedzie nie było mowy, niestety mcdonald, hardo żenadłem gdy tate zamawiał burgera szefa czy coś takiego i poprosił o:

>bułke z kotletem

no kurwaaaaa. Nie wspomnialem, że jest wielkim fanem technologi keshe i innych psyopów, picrel to właśnie taki magrav samochodowy za 500cbl, poza tym, że świeci małą czerwoną diodą to chyba nie oddziałuje na otoczenie.

Szanowny tatuś zabrał też health-pena i jakiegoś małego, przenośnego magrava.

Co do domku, w którym mieszkam, to taki jednopiętrowy drewniany dom typu trójkątnego, teoretycznie miał być na zadupiu, ale do biedronki jest jakieś półtora kilometra. W sumie pozytywnie mnie zaskoczyli asortymentem, jest nawet jakiś płyn czy coś do lutowania xD, zapasowy kean do zlewu, a na powitanie dostaliśmy wiśnie albo śliwki w czekoladzie, już nie pamiętam.

Dzisiaj miał się odbyć pokaz astronomiczny, ale niestety burzowo tu, a rozpogodzenie ma nastąpić we wtorek lub środę.


 No.83518

File: 5182b4584452036⋯.png (370,2 KB, 1070x653, 1070:653, Screenshot_1.png)

File: 1ac9b2d29f113fc⋯.png (129,81 KB, 329x225, 329:225, Grawi_ZP.png)

>Magrav tak naprawdę nie jest urządzeniem zmniejszającym zużycie prądu ale generatorem plazmatycznych pól grawitacyjno magnetycznych. Powoduje integrację własnego pola z polem człowieka. A precyzyjniej to pole człowieka jest interfejsem obsługującym Magrava.

>Urządzenie ma wpływ na nasze DNA i RNA.

>Oszczędności na prądzie to pewien skutek uboczny lub gratisowa wartość dodana. Jeśli zależy Ci na zmniejszeniu zużycia energii to z całą pewnością otrzymasz dużo więcej. Urządzenie ma wpływ na przestrzeń nie tylko tę fizyczną.

>Wykonujemy urządzenia na zamówienie zgodnie z wytycznymi fundacji Keshe. Jest to replikacja udostępnionych i uwolnionych patentów.

>Czas oczekiwania jest uzależniony od prawidłowego nałożenia nano powłoki nadprzewodnika i wynosi do 14 dni.

Technologia prosto z Zony, dobre chłopaki stalkery weszły za tym w anomalie.

>Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o długopisach zdrowia


 No.83520

YouTube embed. Click thumbnail to play.

>>83477

Twój ojceiec to kompletny debil.Tak mnie wkurwia kiedy takie zjeby wierzą w cudowne urządzonka i cud tabletki


 No.83528

File: 1dd1679a039f518⋯.gif (83,94 KB, 255x255, 1:1, 1528321819280.gif)

>>83520

Takie samo zdanie mam o nim, codziennie wpierdala ileś tam gramów witaminy C i D3 xD. Tak samo ze smalcem, bo zięba powiedział, że tłuszcze zwierzęce nie powodują tycia, no ok, ale kurwa on waży jakieś 120 kg.

Dzisiaj wchodziliśmy na jedną górę, tam się w sumie nic ciekawego nie działo, no może poza tym, że jakieś ukraińskie stare baby sprzedawały na parkingu:

>czosnek bardzo ostry nie wiem po ile

>krówki w szokoladzie 10 zł

>wino za 15 zł

I to nie tak, że jedna, to cały gang, z 5 ich było. Po obiedzie powróciliśmy do ośrodka. Przylazł jakiś obcy pies i bawił się z moim- kastratem. Było na maksa ostre ruchanie gejowskie; mój zapinał tamtego w dupala, a ten drugi próbował od przodu, nawet to nagrałem. Kogiś w ogóle obchodzą te relacje?


 No.83530

>>83528

>zięba powiedział, że tłuszcze zwierzęce nie powodują tycia

Dieta ketogeniczna wersja ojciec anona xD

Nie chce być nimiły ale skoro jesteś tutaj to znaczy żeś jest spierdon. Przeszło od ojca na syna.


 No.83532

>>83530

odwal się ode mnie typie, bynajmniej jestem chudy


 No.83548

>>83477

>Nie wspomnialem, że jest wielkim fanem technologi keshe i innych psyopów

kurwa nie wierzę xD

spytaj się czy słucha pedofila albo kloda


 No.83559

>>83548

nie słucha, kiedyś mu puściłem nawet ale stwierdził, że to nudne xD


 No.83560

>chciej pojechać nad jezioro

>przypomij sobie że nie pływaleś chyba z 8 lat i sie będziesz bać

>ponadto na plaży będzie pewnie over 9k ludzi i bk z semierisa

czyli zostaje jak zwykle polewanie się zimną wodą w wannie


 No.83568

>>83560

też bym sobie popływał ehhh ale eris here i sie w ogóle wstydze tak pokazać xD


 No.83596

gdzie jest ten anon obozowicz?


 No.83599

>>83596

na obozie

pod koniec dnia jestem tak zmęczony, że wolę sadzić dupę przy chińskich bajkach niż pisać na rzabie z dwoma współlokatorami patrzącymi mi przez ramię

relacji możecie się spodziewać za mniej więcej tydzień


 No.83600

>>83560

pływać możesz się nauczyć z internetu, ja tak zrobiłem

jeśli boisz się normideł, protipem jest jechać w dzień powszedni

albo po prostu mieć tbw na nich, kim niby są, żeby ci bronić pływać


 No.83612

>>83599

typie zamknij się w łazience i powiedz ze srasz


 No.83618

>>83612

nie lubię kurwa pisać długich postów na telefonie, męczące to


 No.83673

File: 3ccf36b0bcba341⋯.jpg (9,89 KB, 197x256, 197:256, smużna szkocko-chińska dzi….jpg)

dobra, rzabuncjo, dziś nie ma wieczornego zebrania z przymusową sesją kółeczka wzajemnej masturbacji trwającego do jebanej północy, więc mam czas wam opisać obóz dotychczas

zacznijmy od DRAMATIS PERSONAE

postaci powracające z obozu dla małych gówniaków: ja, Bandyta, Gwiezdnowojniarz, Normalciota, Zamuła, ich mama w charakterze wychowawczyni, kierowniczka poprzedniego obozu, koleżanka mamy, syn koleżanki mamy

kadra:

>ja

>Syn koleżanki mamy, też sperg oraz brudas i łachmyta, kurwa, ja bym się spalił ze wstydu, gdyby mnie przy kolegach mame kazała się umyć, bo śmierdzę

>Koleżanka mamy

>Mama Gwiezdnowojniarza i Normalcioty. kodomitka i gorliwa wyznawczyni różnych metod wychowawczych na kiju, ale ogólnie spoko

>eks-Kierowniczka

>Loszka z defeków psychologicznych, z tej małopolskiej części ślunskiego, taki drobny chudy blond womanlet, jebałbym

>jakaś sprawiająca wrażenie przytępawej i bóldupliwej Locha po pedagogice, nie jebałbym

>inflitrujący, w sumie spoko ziomek, technicznie uczestnik, ale na jakby okresie próbnym, traktowany jak reszta nas wolontariuszy

>Aktor, facet z ambicjami aktorskimi

>Kurwa, która jest uczestniczką, ale jest też na okresie próbnym, tak jak inflitrujący. jednogłośnie stwierdziliśmy już, że się nie nadaje, o czym potem. chyba już trzy razy zebrała od nas zasłużony opierdol

>Czyścioch, nazywany tak, bo raz kazał Aktorowi szorować zarzygany kibel o drugiej w nocy, studiuje polonistykę xD z zamiarem zostania dziennikarzem xD. podobnie jak ja i Syn, jest ze ślunska

>Terkacz, prywatny terapeuta Ogra, tak zwany, bo wygląda jak stary, łysy Terka

>Rodzice Bandyty

>Matka Zamuły i jego siostry, pielęgniarka, przywiozła również przeuroczego psa Spergisia, który chodzi z nami na spacery i robi dogoterapię na kiju i w ogóle

obóz jest w turystycznej górskiej miejscowości, a nasze dni przebiegają według schematu:

>śniadanie

>3-godzinne zajęcia, w sensie gry i zabawy dla gówniaków w podgrupach małej, dużej i upośledzonej. zazwyczaj jakieś planszówki, biegi z chustą, różne różności.

>obiad

>jakaś większa wycieczka w teren, wyjście na basen albo na miasto, etc

>kolacja

>zebranie kadry

czasu wolnego jest mało, ale wszyscy my z kadry jesteśmy tutaj w jakimś stopniu spierdoleni i na śmiesznych tabletkach, więc można sobie przednio pośmieszkować, razem pooglądać chińszczyznę na dobranoc, i ogólnie nie ma żadnego normictwa

co do uczestników, grupa maluchów to ogólnie małe dziewczynki, siostrzyczki Bandyty, siostra Zamuły, jeden rozwydrzony bachor syn doktorki nauk ścisłych, która też jest na obozie, i dwaj bracia z motorkami w dupie, też rozpuszczeni, ale inflitrujący ich sobie zjednał i spacyfikował, co MGiN chwali pod niebiosa

na grupę nastolatków i grupę upośledzonych zejdą mi osobne posty


 No.83674

File: ef1db0ed33fc72a⋯.jpg (14,36 KB, 259x194, 259:194, małe zdolności manualne.jpg)

>>83673

grupa "niskofunkcjonujących", aka upośledzonych, o małych zdolnościach mentalnych, manualnych i w ogóle

>Demon

lat 16, polski w mowie rozumie, ale nim nie włada, zamiast tego komunikuje się przeciąganymi pojedynczymi spółgłoskami, charkaniem i chichotem przywodzącym na myśl dantejskie opisy odgłosów Piekła

cały czas musimy go nadzorować na zmianę, żeby czegoś nie odpierdolił, bo albo ucieka, albo publicznie sika i sra, albo dostaje autoszału i napierdala sobie pięściami w głowę lub głową o ścianę, a wtedy trzeba mu założyć na głowę specjalny kask. miał nawyk klepania ludzi postępująco mocniej dla beki, ale udało nam się to mu wyperswadować przytrzymując go za każdym razem i uniemożliwiając dalsze klepanie

z innych inb uwielbiał wypierdalać klocki przez balkon, a potem biegać je zbierać. już zabraliśmy mu je.

były nawet dyżury nocne, w sensie trzeba było u niego spać, co ja raz przerabiałem, teraz robi to na stałe Syn

jego matka chciała też, żebyśmy go nauczyli walić konia, bo chce, ale nie wie, jak xD

na sugestię, żebym zrobił to ja, odpowiedziałem, że może i jestem ekspertem w tej dziedzinie, no ale szanujmy się, kurwa

poza tymi cechami jest dość bystry i miły, rozumie, co się do niego mówi, umie sam się obsłużyć w łazience i nie naprzykrza się obcym

>Wałęsa

lat 22, gruby, komunikuje się powtarzanymi, seplenionymi mono- lub bi-, góra trisylabami ("mamamama?", "cekacekaceka?" [czy mama będzie na niego czekać na dworcu], "lodaloda?", "kola-kolasja?")

generalnie całkowicie niesamodzielny, nie umie sobie nawet dupy dokładnie podetrzeć, a co dopiero się ogolić, musi się nim stale zajmować Aktor.

Wałęsa, bo uwielbia obalać komunę niezważając na okoliczności, na szczęście do tej pory Aktor jakoś go ograniczył do robienia tego w łazience

pierwszego wieczora musiałem go pacyfikować, bo płakał o mamę. jego płacz brzmi jak ten memiczny film z Kijowa, na którym są jakieś zgrzytająco-skrzypiące dźwięki od walca czy innej ciężkiej maszynerii i dziecko bojaźliwie pyta nagrywającą mamę, czy kosmici nie przylecieli.

>Ogr

kolega Wałęsy ze szkoły, przyjechał z własnym terapeutą, Terkaczem. generalnie całkiem cichy i nieszkodliwy, chociaż jest olbrzymem. nie mówi i wszędzie łazi z pluszowym szczurkiem albo zabawkowym żołnierzykiem i sobie go obraca.

>Pat i Mat

bracia. jeden wygląda jak bracia Tkacz, a drugi trochę normalniej i nie ma wąsa. obaj cały czas mają mordy otwarte i ciężko przez nie dychają jak Darth Vader oraz prawe oko podwinięte czy jakby wyzezowane do góry. tępi, ale w miarę samodzielni. początkowo myślałem, że są bliźniakami, ale okazało się, że mają dwa lata różnicy. jak bardzo trzeba trafić w kurwę, żeby dwa razy pod rząd dostać tak samo zjebaną kombinację genów? podejrzewam w rodzinie ciężki chów wsobny albo chorobę popromienną.

Pat boi się panicznie schodzenia ze stromych zbocz i wymaga prowadzenia za rękę, a Mat cały czas wpierdala się w nieswoje sprawy. ostatnio Mat odkurwił coś świetnego - brodzik w prysznicu musiał się zatkać albo mógł zwyczajnie stanąć na odpływie xD, więc zamiast zakręcić wodę, mył się dobre 20 minut, aż nie zalał całkiem pokoju. woda przeciekała przez sufit do sali telewizyjnej pod nami. Miras z grupy nastolatków o mało mu nie wpierdolił.

generalnie ta grupa upośledzonych wpędziła mnie w głęboką zadumę - uświadomiła mi, że może spierdolenie jednak jest choć trochę w głowie, a ponadto skłoniła mnie do rozmyślania, czy przy pewnym stopniu tępoty, upośledzenia, nieumienia zrobić podstawowych rzeczy nie przestaje się być człowiekiem. czy im życie przynosi więcej radości niż cierpienia? jak brzmią myśli Demona, który rozumie ludzki język, ale nie umie nim mówić? czy kiedyś Wałęsa, kiedy zabraknie mamy, nie zechce się zajebać? po chuj to żyje?


 No.83675

File: 579b8633c654556⋯.png (65,79 KB, 180x216, 5:6, pop pop pop, making muthaf….png)

>>83674

grupa nastolatków

>Miras

lat 20, sebix, lekki łibus i nacjololo-nazista. raz przed obozem widziałem go nawet w pełnym rynsztunku seby wyklętego, z dresem z orłem białym na dupie xD. zawsze się zastanawiałem, czy jakby się w nim zesrał, to byłoby to znieważenie symboli państwowych. generalnie prawie normalny, ale ekstremalnie bojaźliwy. gdy jechaliśmy pksem, powiedział panicznie, że musi wysiadać i wracać do domu, bo "ma przesrane". miał przesrane, bo ktoś na fejsbuniu się na niego obraził i poprosił policję, żeby przyjechała na fejsbuka, i potem godzinę musieliśmy mu tłumaczyć, że bagiety nie dadzą jebania i wyśmieją zgłoszenie

jest przekonany, że jest tępy i że do niczego się nie nadaje, choć ma IQ powyżej 100, będzie niedługo szedł do liceum dla dorosłych, w ramach podbudowania samooceny przydzielony mu został pokój z Patem i Matem. przez to musi swoje ciperki i kolę składować u nas i przychodzi je konsumować, bo w pokoju mu wyżerają.

>Gwiezdnowojniarz i Normalciota

są wam już znani. jedyna zmiana w ich zachowaniu to to, że częściej się między sobą bratersko napierdalają

>Zamuła

znany wam. na tym obozie, być może dzięki obecności mamy i siostrzyczki, jest dużo bardziej energiczny i empatyczny, ale dalej jest gotowy wpaść w furię od byle pierdoły

>Lanklet

wysoki, chudy, z piskliwym głosikiem. swoją pizdą omamiła go Kurwa.

>Postaci Trzecioplanowe

tacy niepozorni, w sumie normalni, gadają o gierkach i kompach jak młodzież w ich wieku.

>Bandyta

też już wam znany. początkowo obecność rodziców go pacyfikowała, ale ten mały ćwok jeszcze bardziej mnie nienawidzi, bił mnie już po ryju, bo wiedział, że nie mogę oddać, i jeszcze kozaczył, że "nie umiem się bić" (ostatnim razem aż wołał policję, gdy zaczął przegrywać, ale dobra). jebać Bandytę maczetami. oby coś go oszpeciło albo wykastrowało, bo mam przeczucie, że w swoim młodym wieku już jest bardzo blisko zasrania dzięki swojej bezczelności dotykającej wszystkich sfer życia, a jego socjopatyczne, silno-szczęko-liniowe geny powinny zostać wytępione. picrel to monstrancja moja, kiedykolwiek muszę być z nim w jednym pomieszczeniu.

>Kurwa

lat 17, ma pryszczaty kartoflany ryjec, ale jest jedyną dostępną młodym dziewczyną, co ochoczo wykorzystuje. z jednej strony narzeka na swojego chłopaka, z drugiej chodzi za ręce z Lankletem, a z trzeciej pozwala Zwyrolowi macać się po włosach (o czym dalej i za co zebrała ode mnie opierdol)

we wszystkim ma nastawienie jebanej fochniętej księżniczki, w pierwszy dzień wolontariuszowania z maluchami posadziła dupę i cały czas gapiła się w telefon, do wszystkiego włącznie z jebanym sprzątaniem zabawek ma niechcieja i tłumaczy się bólem głowy albo "problemami z asertywnością". chuj jej w du - nie, nie tykałbym cudzym chujem, miejmy standardy i unikajmy chorób zakaźnych.

>Zwyrol

lat 14, czysty xaos. wpierdala cały bochenek chleba dziennie, klnie przy każdej możliwej okazji, ciągle słucha rapsów na słuchawkach i podśpiewuje, a dzięki kombinacji czapki z płaskim daszkiem i płaskiej, pochyłej huńsko-murzyńskiej małpiej mordy wygląda trochę jak afrykański dyktator xD

ma również zadatki na pedofila, gwałciciela, i ogólnie zwyrola, jak również ekstremalny fetysz rozpuszczonych długich włosów. chociaż normalnie jest w miarę kompetentny w byciu człowiekiem, to gdy widzi długie włosy albo, lepiej, małą dziewczynkę z długimi włosami, to po prostu musi te włosy głaskać i dostaje od tego kościeja. raz poszedł do kościoła, wyszukał małą dziewczynkę w sukience, usiadł obok niej i celowo podwinął sobie nogawkę spodni po jej stronie do kolan, żeby dotknąć swoją nogą jej nogi i się ocierać xD

w opinii pedagogicznej wpisaliśmy mu już, żeby brał leki na obniżenie libido i zmienił seksuologa xD

Kurwa, jego koleżanka z poprzedniego obozu, pozwala mu bawić się jej włosami i dostawać kościeja, przez co wprowadziliśmy wśród kadry zasadę, że długie włosy zawsze muszą być spięte, na co miała wyjebane po jednym dniu. dziś na ognisku młodzież rozsypała się w grupki, w tym Zwyrol z Kurwą. podchodzę do Kurwy, mówię

>czemu mu, kurwa, na to pozwalasz? wałkowaliśmy już trzy razy na zebraniach, że to dla niego szkodliwe i ci nie wolno

>yy, mam problemy z asertywnością

>to weź, kurwa, ćwicz tę asertywność i powiedz mu "nie"

>nie mów tak brzydko

>przepraszam. bardzo cię proszę, weź, kurwa, ćwicz tę asertywność

>yy, nie klnij tyle

nosz kurwa mać, kwiat polskiej młodzieży, jedna "kurwa" na zdanie i już foch.

ogólnie lubię Zwyrola za to, jakim jest czystym chaosem i za to, że mnie ekstremalnie szanuje i domaga się od innych bachorów, żeby mówiły do mnie per "pan" jak on, ale przewiduję, że za parę lat zasili szeregi forów o kupie, cweli w więzieniach lub jednych i drugich.


 No.83676

File: 1871b2d6b556f92⋯.jpg (43,3 KB, 460x597, 460:597, ehh.jpg)

>>83675

obóz jeszcze się nie skończył, więc postaram się dostarczyć więcej kontentu. na dziś to chyba tyle, dobranoc rzabkom.


 No.83678

File: 83e66ec31af820b⋯.jpg (66,61 KB, 1300x1300, 1:1, xD.jpg)

nawet nie zacząłem czytać a już daje soga anonku

ide zrobić sobie kawe i zabieram sie do czytania xD


 No.83679

POPRAWKA

Kurwa, zjebałem, to koleżanka mamy jest lewaczką na kiju, nie mama braci.


 No.83681

>jego matka chciała też, żebyśmy go nauczyli walić konia, bo chce, ale nie wie, jak xD na sugestię, żebym zrobił to ja, odpowiedziałem, że może i jestem ekspertem w tej dziedzinie, no ale szanujmy się, kurwa

ja jebie ale zaśmierdziało


 No.83687

File: edd017e10dd4dcf⋯.jpg (66,05 KB, 758x534, 379:267, moja monstrancja gdy zwyro….jpg)

>>83675

KURRRRWAAA, jak ja mogłem zapomnieć

Zwyrol odpierdolił jeszcze jedną grubą inbę, o której miałem wam napisać, ale kompletnie wyleciało mi to z głowy

szliśmy z dzieciakami na jedną górę i szedł z nami pies Sperg. na szczycie urządziliśmy sobie postój. ponieważ Spergiś jest spokojnym psem cierpliwie znoszącym pieszczoty autystów, wszystkie dzieci ochoczo dawały mu rękę do polizania i miziały go, i w ogóle. wtedy, według mamy Zamuły, zaobserwował to Zwyrol, w którego umyśle już powstawał logiczny związek: "ktoś podstawia część ciała pod pysk Spergisia → Spergiś ją liże". rozejrzał się wkół - co świadczy o tym, że mały degenerat wie, że tak nie można - zdjął gacie, ukazując berło w stanie pełnej gotowości i podstawiając psu pod pysk. niestety popełnił podstawowy błąd początkującego i zapomniał nasmarować członka masłem orzechowym, więc Spergiś zlał go ciepłym moczem i nie zrobił mu loda. dwa metry od niego stała siostrzyczka Zamuły, na szczęście odwrócona. szybko zwiał i nawiązał rozmowę z wolontariuszką Lochą, która zauważyła, że starał się na siłę sprawić wrażenie, jakby wszystko było OK. picrel ukazuje mordę moją i całej reszty kadry, gdy o tym usłyszeliśmy na zebraniu xD

Zwyrol jest również amatorem pornografii, którą oglądał wspólnie w pokoju z Kurwą, która szczęśliwie została przez Koleżankę Mamy wydalona. dzielił się nią ochoczo z kolegami. telefon został mu odebrany, a Lurcujący ze względu na swój znany Zwyrolowi status bycia jedynie "tak jakby" wolontariuszem został przydzielony do tajnej misji podlizania się Zwyrolowi i wyciągnięcia szczegółowych informacji na temat jego ulubionych gatunków xD.


 No.83688

>>83687

powaliłbym konia z tym Zwyrolem :3


 No.83696

>>83687

picrel to twoja waifu? czy kadra ją zaakceptowała?


 No.83699

opie obozowiczu mówiły ci facetki z polaja że masz talent do pisania?


 No.83700

File: 26eb4288946fc34⋯.png (1,75 MB, 1685x2000, 337:400, do wody.png)

>>83696

jest bardzo możliwe, ale nie jestem na tyle, kurwa, głupi, żeby do czegoś takiego się przyznawać irl, a tym bardziej przy lochach, które znają moją mame.

niemniej jednak dowiedziałem się, że wśród dupoburgerów i ich matek (choć nie mojej) łibusostwo jest bardzo powszechne i akceptowane, jedna z wychowawczyń i Syn Koleżanki Mamy oglądają nawet jedną chińską bajkę, którą ja też oglądam, a syn Kierowniczki zgadza się ze mną co do faktu, że chińskie dziewczynki są ideałem piękna, co mamie oznajmił, i wysyła nawet mamie ecchi dla beki, co mi pokazała xD. niestety syn Kierowniczki jest również srającym rakiem oraz jednym z gorszych typów łibusów, czyli mającym ambicje iść na tę słynną japonistykę i pobrać się z Japonką, choć sam ledwo mówi po angielsku. co do tego, jak zasrał, to zrobił to na wycieczce szkolnej do Hiszpanii w wieku 16 lat i natychmiast zameldował mamie smsem - "mamo, zrobiłem to. uprawiałem SEKS. zużyłem 6 prezerwatyw!". gdy tylko to usłyszałem, sięgnąłem po więcej wina, które gospodarz dał nam, kadrowym, na pożegnanie, a jego mama na to ryknęła śmiechem. sorki, Jacusiu, ale opowiadając o tym ze szczegółami matce, która rozpowiedziała to mnie, wyraziłeś zgodę na opisywanie cię na forum o kupie, na które i tak zasługujesz. nie wiem, jaki był jego proces myślowy, gdybym ja miał dziewczynę, to zatajałbym ten fakt przed mame, bo zaraz zaczęłaby skakać dookoła niej i pytać, kiedy ślub, i pewnie by mi ją jeszcze spłoszyła xD

>>83699

w podbazie raz chyba pochwalono moją analizę chińskiego mitu o stworzeniu świata w porównaniu do biblijnego i mojego fanfika do legendy o Aladynie (było takie zadanie domowe), gimbazy nie pamiętam, a w licbazie po pierwszej klasie, z którą skończyło się średniowiecze i zarazem mój materiał do wymądrzania się, generalnie się na polaju opierdalałem, lektur nie czytałem nawet przed maturą i nie miałem za co być chwalony, więc tego, no, chociaż facetka z polaja uważała mnie za bystrego

jeśli chodzi ci o mój styl pisania, to myślę, że po prostu za bardzo nasiąkłem czanami xD jeśli ktoś czytał wielką pastę o dorastaniu wśród blokowej patologii na vichuju, to uważam to za majstersztyk i trochę próbowałem imitować

dziś specjalnie wiele się nie działo. pojechaliśmy na słowację na basen termalny i żadna wielka inba się nie odpierdoliła, nawet Demon nic nie zrobił. jedyne awantury to to, że Gwiezdnowojniarz podtapiał i zaciągał do wody Normalciotę, który nie umie pływać i który ma ~10 cm mniej wzrostu, niż było poziomu wody w basenie. fajnie było, ale słowacja to jebane średniowiecze, jeśli chodzi o tak podstawowe rzeczy jak zasięg sieci komórkowej albo możliwość płatności kartą, od której jako zgniły, leniwy metropolita jestem tak uzależniony, że prawie nigdy nie mam gotówki, bo po chuj mi ona. resort był tak opanowany przez brzuchate, spalone na czerwono polactwo, że didżej puszczał "ale, ale, ale ładna" i "twe oczy zielone", a obok słowackiej flagi na jednym kiju wisiała polska. żeby nie zdechnąć z głodu, musiałem pożyczać eurówki od innego członka kadry, a z personelem starałem się dogadywać łamanym czeskim, żeby mnie nie skojarzyli z resztą buraków xD


 No.83701

>>83700

a, jeszcze zapomniałem, że Kurwa jak zwykle dawała się macać po włosach Zwyrolowi. jeśli dziś będzie zebranie, zbierze ode mnie za to opierdol.


 No.83704

>>83701

to w końcu jaki jest ulubiony gatunek Zwyrola i czy nakryliście go jeszcze na waleniu konia


 No.83705

>>83704

nie powiedział i nie, jest trochę bardziej dyskretny niż Wałęsa, który głośno ogłasza swoje zamiary okrzykiem "konia-konia!"


 No.83706

>>83705

postarasz się go dzisiaj dla mnie nakryć?


 No.83709

>>83706

chyba cię popierdoliło, typie, nie chcę widzieć sobowtóra Idi Amina w trakcie szczytowania

w sumie ciekawe, czy bije się wtedy po piersi albo robi coś innego typowo małpiego

kolejna ciekawostka na temat Zwyrola: miał guza mózgu, którego mu wycięli, ale co ten guz nabroił, to już nabroił na zawsze. przyciśnięty i przyduszony na stałe został móżdżek czy tam pień mózgu czy jak to się zwało, przez co ma problemy z koncentracją, pamięcią (wielokrotnie powtarza zdania czy historie mimo przypominania mu, ile razy już to robił) i bardziej nas interesujące problemy z byciem napalonym zwyrolem gustującym w małych dziewczynkach bez warkoczyków, bo najwyraźniej ta część mózgu odpowiada za takie podstawowe funkcje.


 No.83713

>>83709

nie wspominałeś, że jest czarny


 No.83718

>>83713

mordę ma o bardzo afrykańskim kształcie


 No.83742

File: 83dbce963316006⋯.jpg (1,44 MB, 2592x4608, 9:16, IMG_20180805_155155.jpg)

dziś lżejszy apdejt

rano mieliśmy "grę terenową", to znaczy chodzenie po punktach z drużynami i robienie zadań. moja grupa składała się z Lankleta i Kurwy, więc zrobiłem za nich 99% zadania, a 1% spierdolili. Bandyta na swoim punkcie siadł na wysokich sztachetach i żądał od przychodzących, aby odbierali fanty spomiędzy jego nóg, jak jakiś pierdolony Kaligula. potem poszliśmy do jakiegoś muzeum sztuki jebniętej. Zwyrol opowiedział kiedyś w ciągu dnia, że za gówniaka miał język połączony jakimś wędzidełkiem z podniebieniem i musieli mu to ucinać.

po obiedzie za to pani Doktorka Nauk Ścisłych zrobiła zajęcia pokazowe z reakcjami chemicznymi, w tym "pastę do zębów dla słonia". Demona trzeba było powstrzymywać, żeby nie wypił boraksu, a Loszka odwracała jego uwagę ucząc go głaskać ludzi po rękach zamiast napierdalać w nie. na koniec zajęć robiliśmy takie gluty z rzeczonego boraksu i jakiegoś innego gówna plus barwników, picrel to mój xD. Demon chciał swojego zjeść xD musiałem mu tłumaczyć, że będzie miał jaskrawożółtą kupę xD

ogólnie to Demon uważa, że wszystko jest do jedzenia i picia, nawet, jeśli nie jest jego, więc natychmiast sięga po jakiekolwiek widoczne pepsi czy czipsy, co zazwyczaj kończy się wpierdolem. na podobną przypadłość cierpi Mat, co do którego zapomniałem jeszcze powiedzieć, że od czasu do czasu jęczy jak zombi z gry stawianie klocków:

>łyyyyy

>uuuuuuuu

>poonczuuuchyyy


 No.83768

File: 7726b3dca0e8f89⋯.jpg (41,54 KB, 800x587, 800:587, mój stosunek do bandyty.jpg)

File: 391ed9c7d42e107⋯.jpg (69,04 KB, 800x599, 800:599, mina zwycięstwa.jpg)

File: 1e5a6f8fa957569⋯.jpg (10,09 KB, 220x165, 4:3, encyklopedyczny przykład.jpg)

File: fe318e5dfda8924⋯.jpg (1,45 MB, 2592x4608, 9:16, praktyczny przykład.jpg)

dziś stało się niewiele, gówniaki rano lepiły gównorzeźby z pianek cukrowych łączonych suchym makaronem, które na koniec musiały rozebrać i połączyć w iście stalinistyczny pomnik chorej idei - ideologiczny "most przyjaźni", przyjaźni między autystami a resztą świata czy coś w ten deseń. rozkradzione w ten sposób przez partię, znaczy się kadrę, prywatne pianki zostały na zakończenie skolektywizowane i każdy dostał po równo, nawet, jeśli zrobił mniejszą rzeźbę albo się opierdalał. potem były normalne zajęcia w podgrupach, na których odniosłem małe zwycięstwo. małe, a mnie cieszy. otóż Bandyta postanowił mnie wkurwić i stać nade mną, gdy siedziałem w kącie patrząc na odkurwiającego autyzm Zamułę, a gdy samo stanie nic nie dało, zaczął mnie przepychać i naśmiechiwać się, że "ta książka <<Siła bez Siłki>> to ci nic nie daje, po chuj w ogóle próbujesz", a w końcu wyciągnął łapę po mój telefon. wziąłem go z powrotem i złodziej wpadł w szał bojowy, ze trzy razy pacnął mnie w czoło swoimi żałosnymi piąstkami i zaczął rzucać się na mnie całym ciałem. ja jakoś go odpierałem, a Koleżanka Mamy zażądała od niego, żeby przestał, czego nie zrobił. udało mi się go jakoś przydusić łokciem i już czekałem, aż mały chuj się podda, ale kretyn spróbował jej wyjebać w twarz, więc drugą ręką wziąłem go w półnelsona. Bandyta nie miał już absolutnie żadnych szans, żeby wygrać, ale Koleżanka ryknęła na mnie, żebym ja też go zostawił, co zrobiłem. poszedłem do pokoju się napić, a gdy wróciłem, siedział pod salą na kanapie, przytrzymywany przez nią w miejscu. spojrzałem na niego i mógłbym przysiąc, że na jego twarzy malował się obraz absolutnej klęski i rozpaczy - wiedział, że mógłbym go zapierdolić technicznie, gdyby mi dali, patrz picrel 1. w duszy miałem mordę jak na picrel 2.

wczoraj odkurwiło się coś śmiesznego, o czym zapomniałem napisać. wiecie, że na górze artykułu o autyzmie w wikipedii jest zdjęcie chłopca ustawiającego zabawki w rządek, mające przedstawiać typowy objaw? picrel 3? porównajcie z picrelem 4, dziełem Zamuły, super Carcassonne kurwo xD


 No.83775

>>83768

wrzuć zdjęcie bicepsa czy coś bo coś mnie dziwi ta siła bez siłki


 No.83778

File: 945d5adc7b8cb3b⋯.png (576,94 KB, 600x849, 200:283, _cm____blueozzy_by_kirimat….png)

nadrabiam teraz posty anona obozowicza i gnije motzno, chociaż troche szkoda mi dałniaków

also masz dobry gust do dziewczynek anonie, wybrałeś drugą najlepszą


 No.83834

File: d6a5f8496cdcad0⋯.jpg (127,64 KB, 700x872, 175:218, uśmiech.jpg)

wczoraj wróciłem późno, opierdoliłem kupionego na wynos na dworcu chińczyka i poszedłem lulu spać, a dzisiaj jestem już wolnym człowiekiem, przynajmniej do czasu.

kiedy wsiadaliśmy do autokaru z powrotem na ślunsk, Zwyrol zmacał włosy dziewczynki stojącej w kolejce przed nami xD

na szczęście jej rodzice byli odwróceni, a ona sama nie zauważyła, ale w autokarze go za to opierdoliłem, a jego rodzicom szepnąłem, żeby poważnie rozważyli sugestie w opinii pedagogicznej xD

na dworcu jeden uczestnik nam uciekł, ale okazało się, że po prostu zobaczył rodziców i poszedł prosto do nich nic nam nie mówiąc

pytajcie, o co chcecie, bo mogłem o czymś zapomnieć albo nie uznać za interesujące.

t. obozowicz

>>83775

nie chce mi się. musisz mi uwierzyć na słowo.

>przed rozpoczęciem miałem problemy z podniesieniem ~20kg samymi rękoma, teraz już nie

>napięte przedramiona mają o wiele wyraźniejszy zarys mięśni, rozluźnione dalej są przykryte tłuszczem xD

>starzy twierdzą, że zauważalnie poszerzyłem się w barach

>same bary są jakieś takie okrąglejsze

>umiem wytrzymać w pełnym przykucu z piętami na ziemi o wiele dłużej

>umiałem przeżyć starcia z agresywnymi gówniakami xD

to są efekty po dwóch miesiącach, a o dietę czy cokolwiek innego nie dbałem.


 No.83850

>>83834

aha, myślałem że to coś faktycznie dającego dużo a takie efekty to można uzyskać robiąc codziennie 40-50 pompek ehh


 No.83853

>>83850

tylko, że pompki ćwiczą tylko mięśnie od pchania, czyli tricepsy, barki i prostownik przedramienia

w programie są też ćwiczenia na podciąganie, korpus i nogi, no ale to jest w mniej oczywisty sposób zauważalne

ja tam ufam groźnemu panowi ze służb specjalnych szkalującego siłownie i kardio


 No.83855

>>83700

masz tę pastę anonie pisarzu bo była bardzo dobra


 No.83862

>>83855

https://pastebin.com/s5n4tvXM

tu jest, ale niepełna

fred potem się jeszcze chyba ciągnął po paromiesięcznej przerwie i op chyba przyznał, że akcja miała miejsce w Łodzi, ale teraz tego nie sprawdzę, bo archive.org zanurzyło pastę na czyjeś żądanie, a parę dni temu jeszcze tam była pod https://archive.is/rXUFz

pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś wynurzą


 No.83863

>>83862

dziękuję anon

ja bym jeszcze zapytał o wygląd zwyrola dokładniejszy, jak się ubierał itd

no i czy przyszło ci z nim kiedyś tak se pogadać xD


 No.83873

>>83863

ubierał się głównie w koszulki na ramiączkach i był z tego powodu dość opalony, był również niski, szeroki i spasły, co jego mordzie nie pomagało, chyba nawet mówił, że waży 70 kilo

na szczęście nie musiałem się z nim konfrontować fizycznie, był trochę bardziej pokojowo nastawiony niż większość

generalnie unikałem rozmawiania z nim, bo siedziałem z nim przy jednym stole i już po śniadaniu miałem dość jego pierdół na resztę dnia

jeśli mam opisać jego sposób mówienia, to często chwalił się rzeczami mało zasługującymi na pochwałę, typu tym, ile to chleba nie wpierdolił, bardzo często powtarzał zdania i dorzucał "c' nie" na końcu, jeśli gdzieś można było użyć wariantu "jebać"/"pierdolić", to tak robił, tak samo mówił "leźć" zamiast "chodzić", etc

oslo mówił, że jest z konkretnej dzielnicy swojego miasta, a nie, że z tego miasta, więc prawie do końca myślałem, że jest z jakiejś wsi w stronę Opola, a okazało się, że z metropolii xD


 No.83977

Ehh kurwa i po wakacjach

Mam ochotę bohatyrnąć jak o tym myślę


 No.83978

>>83977

Co ty w niemczech mieszkasz?


 No.83979

>>83978

Nie czemu niby

Sierpień to huj bo zimno już i ogólnie po wakacjach


 No.83980

>>83979

masz jeszcze ponad 2 tygodnie

a szkoła jest fajna :)

poza tym zaraz znowu upały pierdolną


 No.83983

>>83980

W sumie to fajna tylko marnuje całe dnie

Licbaza najlepsza z wszystkich powszednich bo wszyscy mają na mnie tbw i sobie zamulam spokojnie


 No.83984

File: e4edc458e05a607⋯.jpg (23,98 KB, 400x472, 50:59, xDD.jpg)

>>83983

>liceum

>marnuje całe dnie


 No.83985

>>83984

No a nie kurwa

W tamtym roku było fajnie bo w niektóre dni miałem fajnie 3 godziny to sagowałem zazwyczaj, z resztą fajnie mi się wracało autobusem przez puste ulice o 11

Ale jak przyjdzie ci siedzieć z 8 albo 9 to kurwa japierdole, chociaż wiem że robota dużo gorsza


 No.83986

>>83985

Idziesz na studia?


 No.83987

>>83979

>Sierpień to huj bo zimno już

ty kurwa jakiś chory jesteś, dalej jest prawie 30 stopni


 No.83988

>>83986

Chyba tak

Chociaż życie typu pół roku gownopracy za granicą pół roku neetowania w polsce bardziej do mnie przemawia ale nie wiem czy to będzie możliwe


 No.83989

>>83988

tylko uważaj bo na studiach już nie można sobie za bardzo zamulać z boku


 No.83990

>>83989

Ehh no właśnie czytam takie posty i sram ze strachu, nie wiem czy wierzyć że studia takie beznadziejne a sam nie mam jak skonfrontować tego

Jeżeli przez rok mówiłem po 2-3 zdania dziennie to sobie nie dam rady?

W gimbazie gdzie mnie nie lubili potrafiłem nie odzywałem się dosłownie nigdy do nikogo przez jakieś 2 lata, teraz jest mała poprawa więc może potem będzie jeszcze lepiej


 No.83992

>>83990

teraz na polskich studiach mocno jest forsowana praca grupowa i współpraca


 No.83993

>>83992

Spróbuję i tak, najwyżej mnie wypierdolą i wtedy zastanowię się co robić

Albo bohatyrne czy zostanę menelem


 No.83995

>>83993

nie przesadzaj, teraz i tak każdy idzie na studia i tak naprawdę chuja one dają, normiki po prostu chodzą żeby poimprezować albo tak jak w moim przypadku bo rodzice grozili wypierdoleniem z domu xD


 No.83996

>>83995

Można sobie poradzić będąc twardo spierdolony?


 No.83997

>>83996

Da się, ale sam sobie odpowiedz anon, czy chcesz kolejne 5 lat tak się męczyć?


 No.84027

>>83997

No chyba lepiej chodzić na defeki niż zapierdalać 8godzin w fabryce smrodu

A potem praca lepsza będzie zawsze


 No.84028

>>84027

Jest wiele fajnych zawodów które nie wymagają studiów, studia też nie gwarantują lepszej pracy.

Idź na te studia, może trafisz na fajnych ludzi, ale jak po pierwszym semestrze już będziesz wiedział że jest chujnia to nie bój sie wypierdalać stamtąd jak najszybciej.


 No.84029

>>84027

mamy kolejnego podwieckiego eksperta życia

ktoś nie słyszał o anonie po biotechnologii co nalewa bananowym znajomym paliwa na stacji paliwowej

https://karachan.org/b/res/16262788.html postuje wyjątkowo dobry temat z raka bo jest prawdziwy i życiowy


 No.84030

>>84028

>Jest wiele fajnych zawodów które nie wymagają studiów

no dawaj, wymieniaj


 No.84032

>>84030

wszystkie mundurowe, praca w biurze rachunkowym i bankach na niższych stanowiskach, kierowcy, wszelkie zawody do których finansowane są szkolenia, jacyś operatorzy CNC i stolarze na kiju, spawacze

w chuj tego jest


 No.84033

>>84032

teraz ty wymień jakie są super zawody które koniecznie wymagają studiów

i protip od razu - korposzczurzenie to nie jest fajny zawód


 No.84035

>>84033

nie wiem nie znam się i nie mam zamiaru iść na defeki, z ciekawości się spytałem

also prace w biurze idzie dostać bez znajomości?

jakoś nigdy nie widziałem żeby na szonach przedstawiano to jako alternatywę dla januszeksu


 No.84038

>>84035

ponoć idzie, mi w powiatowym urzędzie pracy proponowali pomocnika księgowej i ogólnego pracownika biurowego, przy czym to drugie wymagało doświadczenia


 No.84085

>>83674

>jego matka chciała też, żebyśmy go nauczyli walić konia, bo chce, ale nie wie, jak xD

>na sugestię, żebym zrobił to ja, odpowiedziałem, że może i jestem ekspertem w tej dziedzinie, no ale szanujmy się, kurwa

zjebałem się

>>83778

co to za bajka? o czym jest i czy warto ogladać dla początkującego bajkarza

>>83977

dzisiaj w kościele przypomnialem sobie że mam zrobić arkusze maturalne przez wakacje i dostalem kurweskiego ataku paniki


 No.84087

>>84085

ty jesteś zjebany? nie wierz w te bajeczki żę hurr do matury to sie rok trzeba uczyć durr

miesiąc albo dwa tygodnie przed w stu procentach wystarczą, chyba że na jakąś medycyne idziesz


 No.84089

File: f7338e5473fa675⋯.jpg (78,08 KB, 548x720, 137:180, 10304339_491872850940934_7….jpg)

postuje najlepszego memiksa dla nowoprzyjaciół


 No.84091

>>84087

matfiz here i chyba jestem bo zawsze dawałem się nabrać na dziadziusie rodziców i nauczycieli

na przykład w gimnazjum miałem 100% frekwencji ps: to prawda i jak w liceum zacząłem miec coraz bardziej tbw to okazało się że nie tyle co nie mogę uciekać na wagary co nie chcę opuszczać lekcji którą musiałbym nadrobić w domu

a te arkusze mam zrobić bo dostanę z automatu pizdę do dziennika i będę musiał to gówno potem nadrabiać a niezbyt mi się będzie chciało xD


 No.84094

>>84091

Coo

Czyli właściwie zadali wam zadanie domowe na wakacje??

Pierdol to anonie to jest czas dla ciebie


 No.84111

>>84085

>co to za bajka

nie bajka tylko gierka, Katawa Shoujo

podrywasz niepełnosprawne dziewczynki

warto bo bardzo fajna vnka dla nowocioty, lekka i przyjemna ale daje też troche uczuć


 No.84122

>>84085

tak jak >>84111 powiedział, Kalekie Dziewczyny

uważam to za lekką marnację tripli, bo dla mnie lekkie ani dające tylko trochę filsów nie było xD

chyba, że pytasz o to, co oglądałem ja i Syn Koleżanki (i Lurcujący z nami), to wtedy Gintama:

>w okupowanej i zmodernizowanej przez kosmitów osiemnastowiecznej japonii, leniwy bezrobotny samuraj, anon okularnik też samuraj z kompleksem siostry oraz nastoletnia kosmitka z biednej rodziny robią losowe absurdalne rzeczy na zlecenie znajomych, mafii, rządu, losowych ludzi albo kosmitów, byle zapłacić czynsz, a co parę odcinków dzieje się jakaś poważna inba wymagająca samurajskiego honoru i mocy przyjaźni

jak lubisz klozetowy humor, żarty o chujach i ekstremalną przemoc, to polecam, bardzo lekkie i gniciogenne


 No.84123

>>84089

>>84087

to

ja zawsze uważałem, że matura jest po to, żeby sprawdzić wyniki nauki z ostatnich 3 lat, a nie ostatnich 2 tygodni, tak też powiedziałem rodzicom i bez nauki zdałem z palcem w dupie wszystko poza majzą rozszerzoną i polskim ustnym (27% i coś koło 68%, przy czym na tym drugim stresowałem się w chuj)

ucz się do rozszerzeń, a podstawę olej ciepłym moczem - naprawdę trzeba próbować, żeby jej nie zdać, ewentualnie pierdolnąć błąd kardynalny w wypracowaniu.


 No.84126

>>84122

>bo dla mnie lekkie ani dające tylko trochę filsów nie było

no zależy na jaką dziewczynke trafisz, ścieżka Emi była lekka i przyjemna, ale po Hanako przestałem grać bo było mi zbyt smutno


 No.84135

zostało jeszcze pół miesiąca




[Powrót][Do góry][Katalog][Nerve Center][Cancer][Post a Reply]
Usuń post [ ]
[]
[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / abc / agatha2 / ausneets / bcb / ecopol / kemono / sci / vichan ]