[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / agatha2 / animu / clang / doomer / komica / marx / sw / vichan ]

/rzabczan/ - Rzabczan

rzaba
Winner of the 62rd Attention-Hungry Games
/eris/ - Wherein Is Explained Absolutely Everything Worth Knowing About Absolutely Anything.

November 2018 - 8chan Transparency Report
E-mail
Komentarz *
Plik
Hasło (Randomized for file and post deletion; you may also set your own.)
* = pole wymagane[▶ Pokaż opcje posta oraz limity]
Confused? See the FAQ.
Osadź
(zamiast plików)
Oekaki
Pokaż aplet oekaki
(zamiast plików)
Opcje
kościścianmodyfikator

Zezwolone typy plików:jpg, jpeg, gif, png, webm, mp4, swf, pdf
Maksymalny rozmiar pliku to 16 MB.
Maksymalne wymiary obrazka to 15000 x 15000.
Możesz wysłać 5 obrazków na post.


File: 9cd3faf418d9c5d⋯.webm (521,03 KB, 320x240, 4:3, putas filozoficzny.webm)

 No.87151

mamma mia, ale zrobiłem kupę, już drugą dzisiaj z czego pierwsza była o ósmej rano. dodam że obie w budynkach pewnej uczelni

kapcza tagboy, właśnie wysrany został big boy

 No.87156

też srałem na uczelni, teraz właśnie idzie druga kupa w akadrmiku


 No.87177

akademik to nie to samo, bo to w końcu jakby dom. ja najbardziej lubie robić że załóżmy sram np. na wydziale fizyki i myślę sobie że to jest gówno fizyczne xD i tak dalej. muhomor od razu poprawiiny


 No.87182

kupa na uczelni zrobiona


 No.87183

>>87182

też właśnie pyknąłem kupke przy czym zazwyczaj sram przed zajęciami o ósmej a tym razem wysrałem się dopiero o dziesiątej! MYŚLAŁEM ŻE EKSPLODUJĘ!


 No.87216

co lepsze - kupa poranna czy wieczorna?

albo w ciągu dnia


 No.87217

Czuje jak demon rozrywa mi odbyt żywiołak kamienia próbuje wyjść na świat skrywany przeze mnie od tygodnia zapieczętowany w moim dupsku przez tygodniowy ciąg na opio. Opiokupa najgorsza.


 No.87218

>>87216

kupy dzienne są nudne w mojej opinii. Natomiast kupa poranna niejako dyktuje smak całego dnia. Nie można mieć dobrego dnia bez dobrej kupy porannej. Oslo kupa z rana najmocniej śmierdzi co działa na mnie jak afrodyzjak i najsilniejszy narkotyk.

Z kolei kupa wieczorna jest smrodliwym przypieczętowaniem dnia, codziennym świętem przemijania. Ale to wciąż nie to samo co zdrowa poranna kupa najlepiej taka na półśpiąco, podobna do sennego marzenia czy mglistej mrzonki.

>87217

Bądź dzielny anon, cierpienie doskonali a jak ma to dać potem doskonałe sranko to korzyść pidwójna

Gdybym kiedyś spitkał jakąś wróżkę i gdybym mógł mieć od niej idealne sranie do końca życia w zamian za wysranie wiadra żyletek to wysrałbym od razu trzy wagony

Na niczym w życiu tak mi nie zależy jak na dobrej kupie, jestem prawdziwym koneserem dobrego stolca. Nic dla mnie nie ma ważniejszego od jakościowej kupki

Pozdrawiam i spierdalam, nomen omen na kupę


 No.87219

>>87218

zapomniałem dodać że t. op


 No.87220

kupa poranna najlepsza, szczególnie na kacu


 No.87221

mam tak wytresowane jelita, że codziennie jak tylko dojadę do januszeksu to muszę iść na klopa, inaczej kurwa dupsko i rozerwie


 No.87276

>>87221

izba poselska

oslo właśnie wymyśliłem takie:

>mowa jest srebrem

>milczenie jest złotem

>sranie to platyna i diamenty


 No.87301

No i poleciała gładka poranna qpa, wrażenia pozytywne nie powiem

Wyśliznął się brązowy robal i humor wyśmienity


 No.87302

Ja najbardziej lubię strzelić qupsztala wieczorem i potem pójść się umyć. Dzięki temu mogę z czystym rowem pójść spać i jest mi przyjemnie


 No.87332

witajcie anony, właśnie sram, mobilny inflitrer here. Znajduje się w kiblu pewnej uczelni, kabina przestronna i czysta. Za niedługo zaczynają się zajęcia więc wszyscy na gwałt próbują się dostać do sracza, klamka od mojej kabiny ciągle klekocze zaraz ją urwą xD ale mam ich w dupie, moja kupa jest dla mnie 100 razy ważniejsza.

Jedyną niewygodę przedstawia fakt że okno otwarte i chłodnym powietrzem ciągnie mnie po jądrach.

Kupa zdrowa i łatwa, choć szczerze przyznam że gdzieś tak w połowie myślałem że się zablokowała, w ogóle nie chciała iść. Jednak kiedy rozluźniłem zwieracza na maksa wyskoczyła niczym mały króliczek.

Pozdrawiam, smacznej kawusi i dobrej kupki życzę.


 No.87380

>tfw zemsta porannej kawy przychodzi najczęściej wtedy, kiedy siedzę w pociągu do szkoły

>tfw w tym roku pociągi o 6:00 to obsrane gównem kible w standardzie SNT, szanowane jedynie przez masochistów pokroju pierwiastka chemicznego

błagam nk rozkurwi te składy en-57 i przetopi je na złom

dosłownie każdy inny pociąg w ofercie kolei ślunskich ma cywilizowany porcelanowy tron ze spłuczką próżniową, na którym człowiek nie brzydzi się usiąść i może postawić porannego klotza jak należy

w sumie ciekawi mnie, czemu rok temu było lepiej, dali elfy z*głębiakom czy co?


 No.87384

>>87380

sraj na peronie


 No.87402

No siema z tej strony operator wątku w skrócie OP here. Mam słówko do powiedzenia na temat kurew sprzątających, nie przesłyszeliście się, KUREW SPRZĄTAJĄCYCH

Postawcie się w mojej sytuacji, wysiadacie na przystanku przed uczelnią, już czujecie pozytywne poruszenie w kiszce stolcowej bo wasze idealnie wytresowane dupsko już gotowe jest na codzienną sesję porannego srania w szkole. Ale oczywiście te KURWY SPRZĄTAJĄCE muszą sobie urządzić czyszczenie wszystkich kibli 5 minut przed zajęciami KURRRRWAAA DZIESIĘĆ MINUT LATAŁEM Z PIWNICY NA CZWARTE PIĘTRO I Z POWROTEM I SPRAWDZAŁEM WSZYSTKIE ZNANE MI KIBLE, W KURWA K A Ż D Y M WÓZEK Z MOPAMI I ZASTĘP ROZHISTERYZOWANEGO KURESTWA POWTARZAJĄCEGO TYLKO

>ma pan łazienkę na górze i na dole, tutaj trwa sprzątanie

WY KURWY WSZĘDZIE TRWA SPRZĄTANIE

A najlepsze jest to że w tej mojej osranej gównem uczelni jest tak NA KAŻDEJ JEBANEJ PRZERWIE, tak, NA KAŻDEJ JEBANEJ że sranie zakazane bo łełe sprzątanie proszę iść na górę albo piętro nożej ehhh

Dotąd udawało mi się jakoś unikać podobnych wypadków, zawsze sprawnie znajdywałem sobie wolny kibel, ale tym razem to chyba jakiś strajk okupacyjny NO NIE WIEM KURWA

Oslo jak to jest DO CHUJA możliwe że na wydziale jest kurwa 5 słownie PIĘĆ ekip sprzątających? Ja w podstawówce miałem razem pięć sprzątaczek w ogóle, tutaj kurwa jest PIĘĆ ZASTĘPÓW SPRZĄTAJĄCEGO KURESTWA GOTOWE W DOWOLNEJ CHWILI ZABLOKOWAĆ WSZYSTKIE SRACZE

No ale nic, w końcu opuściły jebanego sracza, wchodzę wale kupe i wychodze, podczas srania napisałem większość tego posta jakby co, aha, jeszcze sobie palca gównem ujebałem oslo żałuję że się na podłogę nie spierdoliłem ale za późno mi to przyszło do głowy oslo

>sugerowanie że taka pizdeczka mocna tylko w gębie jak ja naprawdę by to zrobiła

Przynajmniej kibla nie spuściłem, niech tyle mają

No to wychodzę z kabiny i co? A TU KURWA SPRZĄTAJĄCA STOI I POLERUJE LUSTRO NO CO DO CHUJA PRZECIEŻ DOPIERO CO WYKURWIŁY

podejrzewam że teraz jej koleżanki znowu blokują sracza, pół godziny po poprzednim szorowaniu

No i oczywiście ta sprzątaczka musiała kurwa MUSIAŁA rzucić się do mnie z mordą

>RAAAA NIE ZACHLAP LUSTRA ŚMIECIUUU

przysięgam, przysięgam kiedyś założę kominiarę, przyjdę do szkoły i będę je napierdalać, napierdalać pięściami po tych tlenionych łbach

Aha, dodatkowo spóźniłem się na wykład, nie zamierzam ze względu na jakieś kurwiszcza srać krócej niż 20 minut, no szanujmy się


 No.87405

>>87402

Tutaj znowu ja, właśnie sram ;]

Druga szkolna kupa idzie mamma mia. Tym razem żadna sprzątaczka mnie nie wkurwia na szczęście.


 No.87425

szybka kupa to i szybki post raz dwa wbijam sram spadam elo


 No.87427

>>87402

w akademsie u mnie jest sprzątaczka u pardą pani pokojowa co smierdzi, że ją czuć jak przechodziła

i się czepia kurwa zawsze, czasem chcę wyjść z pokoju a ona że za 5 minut bo teraz myje podłogę

jescze zostawia deskę mokrą od jakiegoś domestosa czy czegoś

albo sram a ona za klamkę szarpie idiotko widzisz że zajęte


 No.87428

>>87427

jakie miasto antoni?


 No.87449

Kolejny dzień kolejna kupa, sram psa jak sra.

Już od samego domu czułem rozpychanie w odbytnicy, zazwyczaj mam tak że dopiero jak wysiadam przed szkołą mój mózg robi PSTRYK! i załącza się kupa, no a tym razem jechałem całą drogę z dupskiem ciężkim od kału.

Ledwie przeszedłem progi uczelni WZIUM do sracza PACH o deche SIUP łatwy i dorodny kloc. Chociaż w sumie nie wiem czy taki łatwy bo teraz wyciskam z siebie post-gówniki, a prawdziwie ładna kupa wyskakuje w jednym kawałku.

Ale za to smrodu narobiłem konkret, pachnie tu stajnią chlewem i oborą, bardzo mi to odpowiada

Do minusów dzisiejszej kupy zaliczyć można to że jest robiona w moim drugim najmniej ulubionym kiblu.

Pozdrawiam, do jutra

Oslo kapcza 4 razy mnie znękała, majus wiem że to ty

>>87428

N-nie powiem bo s-s-stalk


 No.87450

>>87449

Jak wychodziłem z kibla to sprzątaczka wstawiła swój głupi łeb przez drzwi, lekko zgniłem


 No.87463

O chuj opyyyy xD

Właśnie stawiam nocnego kloca i zaraz zwariuję z bólu

HYPPP

*plum*

Zeżarłem dzisiaj ostrego mieszanego na grubym

HYYYM

*prrrrut* . . . *plum*

Ale kurwa, ostatni raz piekło mnie po kebsie jakieś 3 lata temu, nielada wyjadacz kebabów here

*niuch niuch*

O JENY JAK JEBIE

Zaliczam ostrego właściwie cotygodniowo, a moja dupa zahartowana jest w ogniu ostrych sosów niczym stal damasceńska.

Ale nie tym razem

YCH

*plum*

BÓL PORÓWNYWALNY TYLKO Z UTRATĄ BLISKIEGO

Co dziwne, już srałem między kebabem a obecną chwilą i nic nie piekło. Dlaczego cała ostrość skumulowała się akurat teraz?

HHHYYYY

*plusk plusk plusk*

Teraz trochę rzadkiego poleciało

OKURWA JAKI BÓL AAAAAAA ;_;

CzUjE sIe JakByM wYsRyWaŁ sAmEgO sIeBiE nA lEwĄ sTrOnĘ

Dobra kurwa nie mogę pisać za bardzo boli. Chyba umieram. Papa anonki!


 No.87468

Poranna kupa wyjątkowo w domu. Świat na łbie stanął.


 No.87469

>>87468

Skurwysynek ciężko wychodzi i piecze, do tego brzuch boli koknret. Kto by pomyślał że jeden kebab tak zmaltretuje człowieka


 No.87471

Od początku tygodnia sram kupę jak tylko przyjadę do roboty. Przed chwilą poszła jedna. W sumie spoko bo oszczędzam na wodzie i srajtaśmie a za czas srania mam płacone pieniądze


 No.87472

Pierdole takie życie, od godziny mam zawroty głowy i bolesny wzwód do tego napierdala mnie brzuch i czuję kocioł u dupie

Teraz właśnie wbiłem do szkolnego sracza i wysrywam ciąg dalszy porannej kupy

Piecze niemożliwe, co turek dodał do tego kebsa to ja nie wiem, zaznaczam że minęło 20 godzin i cztery kupy od konsumpcji z czego pierwsza bezbolesna

Kupa ma konsystencję semi rzadką, dałbym 2-3 w skali brystolskiej. Pali w zwieracz, pojedyńcze gęstsze grudki rozchlapują wodę w kiblu z nadspodziewaną siłą, woda ta ochlapuje mi jaja, jaja pieką od cząsteczek żrącego kału w wodzie

Na korytarzu słyszę wzmagający się klekot sprzątaczczynego wózka, sprzątaczka szarpie kilkakrotnie za klamkę i gasi światło, co za suka, teraz mam tu ciemno jak w grobowcu faraona. Próbuję pozbyć się sztycy płomieniście waląc konia, nic to nie daje poza frustracją i większym bólem

Zawsze gniłem z ludzi powtarzających w kółko że dobry kebab piecze dwa razy, słabi zawodnicy, myślałem wtenczas, teraz mam nauczkę, wypalona gęba i trzykrotnie wyparzone dupsko to lekcja pokory której nigdy nie zapomnę, nie wspominając o dodatkowych symptomach.


 No.87473

>>87472

>dobry kebab piecze 2 razy

w sensie kebab z niepomalowanej budki przy dworcu którego turek robił łapami bez umycia ich po ostatnim sraniu z najtańszej mielonki i przeterminowanej kapusty

dobry kebab to po prostu placek przenny z pieczonym mięsem, sosem i warzywami ja nigdy nie mam ekscesów żołądkowych po takim normalnie zrobionym, a jem te ostre sosy

za to tani kebab z plaży albo z budki to już inna historia


 No.87474

>>87473

Sugerujesz że turek mi nasrał do kebaba w sensie zdjął gacie wypiął dupsko nad pitą i uwolnił potok rzadkiego gówna prosto na mięso mieszane?


 No.87476

>>87474

a myślisz że nazwa mięso mieszane co oznacza?


 No.87477


 No.87484

>>87476

Od teraz biorę tylko wołowinę

>>87477

I bez sosów

Przemysł muzułmański tak bardzo oszukany xD


 No.87488

Ale pieniądz poszedł teraz na zakończenie dnia pracy. Stolec kulturalny i wyrafinowany, zero rozbryzgów i pierdnięć. Wyszedł mi z dupy niczym dystyngowany mężczyzna w średnim wieku z laską i cylindrem wychodzi na spacer czy tam kupić gazetę. Wyszedł i udał się z pluśnięciem wprost na dno klozetu. Gdyby gówna umiały gwizdać to pewnie teraz by pogwizdywał wesołą melodyjkę.


 No.87492

Około 4 godziny temu zdefekowałem w zaciszu domowym, nie była to defekacja przyjemna. Kał mocno się rozpadał, będąc przy tym silnie lepiącym, zapewne skończyłoby się pogonieniem gdybym przytrzymał go dłużej. Wypróżnienie było dość długie, wielokrotnie musiałem wycierać anusik. W międzyczasie w łazience zaczęło śmierdzieć i zrobił się zaduch. Nie polecam takiego defekowania.


 No.87499

>>87492

Ładny godzina get

Ja teraz właśnie sram w domu no i mogę powiedzieć dokładnie to samo, bardzo chujowa kupa, ciągnie się niczym toffii, w ogóle nie chce wychodzić, zaraz padnę z nudów ehh

Pierwszy raz od dziesięciu godzin zdałem buty więc jebie do tego niemożliwe skarpetkami


 No.87501

File: 10375de63729ef0⋯.webm (3,98 MB, 320x240, 4:3, putas na słowacji.webm)


 No.87509

sranie w domu to huj

tylko sranie przed praca defekami daje prawdziwe emocje


 No.87511

Ahhh punkt 8 rano czas na sranie. Poszła rzadka pokawowa sraka o zapachu siarki. Iście diabelska rzekłbym.


 No.87512

>>87509

Po miliardkroć to, chociaż zamiast słowa emocje użyłbym DOZNANIA

>>87511

Szkoda że mnie tam nie ma, sram psa jak sra.


 No.87514

Właśnie robię poranną kupę. Niestety w domu. Warunki i parametry kupy optymalne. Bez odbioru


 No.87518

Może offtop może nie nie wiem inb4 >offtop na henie

Ale przed chwilą szczałem, co ważne, w kiblu publicznym, w bibliotece. Otóż kibel ten był tak obsrany, ale to po prostu TAK OBSRANY, jak nie wiem co!!! I kiedy się wyszczałem w ten obsmarowany doszczętnie gównem klozet, po chwili szczyna zaczęła mętnieć!!! Podejrzewam że mocznik wszedł w reakcję chemiczną z kałnikiem. Po chwili woda wyglądała jak żółtawe mleko!!! Nie mogłem wytrzymać i puściłem na to wszystko soczystego rzyga!!! Mieszanina zaczęła bulgotać, dymić, w kiblu pojawła się ludzka twarz i puściła mi oko!!! Jak się okazało twarz należała do kałowego karzełka. Ten wyszedł z klozetu, powiedział dziękuję i wyruchał mnie w dupsko!


 No.87525

Poranna kupa poleciała w kanał


 No.87528

Ram pam pam

SRAM

Druga coopka leci w dniu dzisiejszym, tym razem w kiblu biblioteki publicznej

Budynek kultury to i kibel kultury, bardzo estetyczny i czysty, może nawet za czysty jak na mój gust STAROCIOTY PAMIĘTAJĄ Iana z pewnej gry, także liczę, albo raczej liczyłem, również na kupę kulturalną.

Niestety! Kupa wychodzi ciężko i towarzyszą jej nieustanne pierdy. Już dawno nie miałem tak pierdzącego wypróżnienia.

Obok mnie ofiarę Fekalowi składa jakiś dżentelmen, staram się wysrywać kolejne balaski kału na przemian z nim, przez co wspólnie tworzymy harmoniczne

*plum - plum*

*plum - plum*

*plum - plum*

raz z lewej, raz z prawej kabiny

W ten sposób, licząc pluśnięcia, łatwo będzie dociec kto więcej wydali, choć na razie idziemy łeb w łeb.

Na tle tych chlupnięć moje nieustanne gazy brzmią niczym gitara basowa, w sumie to nie są one takie złe gdy na to patrzę w ten sposób

No dobra anonki, na razie!

*plum - plum prrrrrr*

*plum - plum prrrrrut!*

*plum - plum prrrrrr*

*plum - plum prrrrrat!*

*plum - plum prrrrrr*

.....


 No.87532

Uwiera mnie w pupkę, widać czas na kupkę!


 No.87538

Poranna kupa w domu. Bardzo ładnie się wyśliznęła, "na raz", choć nie w jednym kawałku. Zbyt rzadka konsystencja kału nie zapewniła dostatecznej podłużnej wytrzymałości konstrukcyjnej balaska, przez co rozpadł się w locie. Pomimo tego defekację uważam za udaną. Zapach bardzo zdrowy, z wyrazistymi nutami siarkowodorowymi.


 No.87539

File: f2cf23cb489c975⋯.png (391,43 KB, 420x574, 30:41, 2018-11-25_141556.png)

po huj to

to w ogóle nie pachnie strata pieniedzy


 No.87547

kupa wieczorna na dobranoc welkam tu. przedstawiam skład procentowy qpska inb4 stalk po kupie

10% płatki na mleku

35% kasza gryczana wiecie jak szczyny jebią po kaszy gryczanej?

25% zrazy wołowe z ogórkiem

5% kiełbaska drobiowa z keczupem i musztardą francuską z ziarenkami

10% warzywa duszone, różne

15% pierogi ruskie, smażone

kupa sama w sobie bardzo chujowa, mało obfita, od razu się rozpadła, prawdopodobnie będę musiał się długo podcierać. NUDY

>>87539

odlej się na to i zapostuj


 No.87557

wbiłem do szkolnego sracza pół sekundy przed sprzątaczką, jej krzyki najlepsze xD

teraz tylko jedyny problem że nie chce wcale mi się srać. to znaczy chce, w sensie czuję gówno w tyłku, ale nie chce się wycisnąć

no ale chuj z tem, mam 25 minut do wykładu, to sobie mogę posiedzieć


 No.87558

>>87557

w końcu się nie wysrałem

co wy wiecie o przegrywaniu, sram psa jak sra.


 No.87559

>>87558

To są efekty stresu. Jebane sprzątary powinno się eksterminować


 No.87560

Spóźniłem się godzinę do korpo i zamiast się ogarniać to siedzę w kiblu wącham siarkowodorowe opary swojego kupsztala i czytam Fred o kupie.

Jestem pewien że to przez mleko taki zapach, może nie trafię laktozy albo coś. A co ciekawe to to była taka kupa oszust bo miałem uczucie że to będzie twardy skamieniały balas a wyszła maziowata


 No.87561

>>87559

żaden stres, zwykłe zaparcie

ale sprzątarom chuj w cyce


 No.87563

Wczoraj zrobiłem bardzo przyjemną kupę. Wyskoczyła szybko i z przyjemnym odczuciem satysfakcji, w jednym kawałku bez resztek które dają nieprzyjemne uczucie w dupie. Prawie wcale nie musiałem wycierać. Byłem tą kupą tak zadowolony że postanowiłem zostać trochę dłużej i poczytać książkę na telefonie.


 No.87565

>>87563

Pozazdrościć

To ja:

>>87561

Za chwilę będę robił pierwszą kupe w dniu dzisiejszym. Jak już napisałem, poranny atak w porcelanę się nie udał, a potem mi się zupełnie nie chciało. Teraz z resztą też mi się nie chce, ale to niezdrowo tak chodzić z kupskiem w dupsku więc będę próbował znowu. Trzymajcie za mnie kciuki, za jakiś czas zdam relację.


 No.87566

Dobra opy pojadłem trochę, odczekałem godzinkę i teraz właśnie się w końcu wysrałem

Śmierdzi takimi gnijącymi glonami leżącymi latem na plaży, kto był nad morzem ten wie, smrodek nieprzyjemny ale też nietypowy jak dla kupy

Konsystencja mało ciekawa, mazista, zaglądam między uda i widzę ślady hamowania na powierzchni kibla, dwadzieścia podtarć i szczotka będą nieodzowne

Natomiast do plusów można zaliczyć objętość, bardzo dużo ze mnie wyszło aż ciary na kręgosłupie poczułem wypychając balasa

Jestem generalnie usatysfakcjonowany, pragnę zaznaczyć że nic dzisiaj jeszcze nie srałem, więc każda kupa byłaby dla mnie dobra


 No.87568


 No.87570

Najwartościowszy na tym henie xD


 No.87571

Przyszedłem dzisiaj do szkoły 35 minut za wcześnie, tylko po to żeby sobie dobrze posrulkać. To znaczy ja codziennie przyjeżdżam minimum podkreślam MINIMUM 15 minut za wcześnie, właśnie po to aby pierdolnąć klocka, ale dzisiaj postanowiłem w imię kupy dać od siebie więcej. Czuję się jak prawdziwy bohater któremu sranie daje nadnaturalne moce. Oslo nie nazywajcie się anonami jeśli tak nie robicie.

Wbiłem do szkoły, ze śpiewem na ustach przefrunąłem korytarz. Po drodze minąłem zablokowany przez sprzątaczki klozet, a jakże. Niezrażony tym w podskokach zszedłem do piwnicy, tam minąłem kolejnego prowokacyjnie czyszczonego sracza. Trochę zacząłem się już denerwować, ale na szczęście drugi kibel w piwnicy okazał się wolny. Wywijając fikołka wleciałem do środka i płynnym ruchem posadziłem dupę na powierzchni deski. Zaparłszy się lekko uwolniłem lawinę porannego gówna. TO JEST ŻYCIE!!!


 No.87572

>>87568

Daj jeszcze coś o jebaniu sprzątaczek i będzie komplet


 No.87573

Trzymając rękę na spłuczce spoglądam ostatni raz na moją najnowszą kupę. W głowie pojawia mi się przelotna myśl -ciekawe czy to smaczne? Spuczcam jednak wodę, wychodząc mijam szarą myszkę. Ciekawe czy loszki lubią typów którzy dobrze srają? Słyszę rozmowę po ukraińsku, grupa chochołów stoi i gada o swoich chocholich rzeczach. Czy oni dziś srali?

Ach, dobra kupa to taka na którą idziesz mając w głowie 100 pytań a wychodzisz mając 1000.


 No.87575

Aaaale cisne twardego balasa opy! Najpierw puściłem takiego dużego powietrznego pierda i myślałem że to koniec a tu niespodzianka. To jest jeden z tych skurwieli xo nie chcą wychodzić ale już ja go nauczę szacunku. Hahhahahah między drugim a trzecim klockiem puściłem takiego głośnego pierda mówię wam. Najlepsza chwilą dnia w tym jebanym korpo


 No.87576

Nie do wiary! Sram już trzeci raz w dniu dzisiejszym! Żeby trzy pełnowartościowe, obfite kloce stawić w przeciągu ośmiu godzin, no nooo, nie mam pojęcia za co Fekal mnie tak hojnie nagrodził. Dodam że patyk hir. Śmiele rzec można że dzisiaj dwa razy więcej sram niż jem


 No.87577

File: 31fee728e4db582⋯.png (611,22 KB, 805x607, 805:607, 2018-11-27_184435.png)

Postuję swój kibel z pracy. Zazdro co? Patrzcie jaki mam sprzęt. Postujcie swoje to ocenimy.


 No.87578

>>87576

Mamma mia, co się dzieje, co się w ogóle dzieje? Czwarta kupa, proszę państwa, CZWARTA KUPA! I to nie jakaś popierdułka, tylko zdrowy, pełnowartościowy STOLEC, nie przesłyszeliście się, zdrowe piękne STOLCISKO!!!!

Sram dzisiaj jak karabin maszynowy, chyba sięgam po jakiś rekord

Zostały jeszcze trzy godziny do pójścia spać, zobaczymy czy uda mi się wcisnąć jeszcze jedno kupsko, postaram się

Oslo jutro zapostuje zdjęcia moich uniwersyteckich sraczy, jak ten anon wyżej


 No.87579

>>87578

Oslo balasy w liczbie dwóch przez dłuższą chwilę unosiły się na powierzchni po czym opadły na dno, to chyba te słynne ubooty

Fajnie wyglądało szkoda że nie nagrałem, sram psa jak sra.


 No.87581

>>87578

Ale z ciebie ZASRANIEC!


 No.87583

>>87581

STOLEC PIERDOLEC tak ludzie na mnie mówią

No niestety nie udało mi się pyknąć piątej kupy, nie dlatego że nie mogłem tylko dla tego że zapomniałem ;_;

A teraz stawiam przepełnionego goryczą porażki porannego klocka


 No.87586

UWAGA UWAGA, NADAJĘ KOMUNIKAT! UWAGA UWAGA, NADAJĘ KOMUNIKAT!

DO WSZYSTKICH JEDNOSTEK: NIE SRAŁEM DZISIAJ W SZKOLE. POWTARZAM: NIE SRAŁEM DZISIAJ W SZKOLE


 No.87587

Jest godzina 17:00, 28 listopada 2018, środa. Właśnie oddaję kał. Humor poprawny, warunki pogodowe sprzyjające, jakość stolca poprawna, obfitość ponadprzeciętna [cool]


 No.87591

>>87587

Brawo anonek!


 No.87593

Ależ po porządnym sraniu czuję się lekki świeży i rześki anonki to jest coś wspaniałego


 No.87600

Ósma rano to czas na kupę

W ogóle śmiesznie miałem dzisiaj jak jechałem autobusem, już opowiadam czemu xD

Otóż spierdziałem się, w samym centrum ludzkiego tłoku. Problem taki, że mam taką długą kurtkę co dupe zakrywa całą, więc bonczur zamiast polecieć w świat przeleciał mi pod kurtką po kręgosłupie. Ale nawet fajne to było, takie przyjemne ciarki

Potem puściłem kolejnego, i jeszcze jednego, i jeszcze jednego, aż w końcu gdy ich stężenie pod kurtką było zbyt duże, wyleciały mi smrodliwą falą prosto w ryj xD bylo to ekstremalnie przyjemne. No i po chwili kobieta w ciąży stojąca obok zaczęła mdleć, pewnie zawiało trochę w jej stronę xD

No a teraz siedzę w kiblu szkolnym i sadzę coopsco. Kupa przeciętna plus za chwilę muszę wyjść na zajęcia więc nawet podelektować się nie mogę ehh

Sprzątaczki od paru dni konsekwentnie blokują mojego ulubionego sracza, więc sram w drugim ulubionym. Nie jestem tego powodu przeszczęśliwy


 No.87601

>>87600

porzygałem sie


 No.87612

Słońce zaszło a ja sram. Pragnę zaznaczyć, że dopiero drugi raz w dniu dzisiejszym, a jest już dość późno.

Otóż zazwyczaj robię trzy kupy, można śmiało rzec że te trzy kupy to trzy filary na których opiera się każdy mój dzień. Nie wiem, czy konstrukcja pozostanie stabilna po usunięciu jednego z nich, sram psa jak sra.


 No.87618

>>87600

o jak cię szanuję anon

pierdzenie w autobusach i zatłoczonych pociągach najlepsze

ja sram różnie ale rzadko mniej niż 3 razy


 No.87622

File: 54882e86e9d516b⋯.jpg (7,94 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20181130_120452.jpg)

Witajcie. Właśnie sram. Godzina 12 to godzina srającego szczytu. Każda z sześciu kabin w sraczu w ktorym się znajduje jest zajęta. Słychać ciągłe przekleństwa i odgłosy gniewnie szarpanych klamek. A w samym środku tej zawieruchy oto jestem ja

Nie zważając na nic, w pełnym skupieniu posyłam torpedy jedna za drugą. Otaczają mnie donośne chlupnięcia, rozbryzgi wody opłukują mi odbyt. Zapach nieopisany [czesc]

Picrel drzwi od sracza w którym jestem


 No.87626

>>87622

Siedzisz sam pośrodku sracza...


 No.87629

File: ff0f6c6028da4f6⋯.gif (175,29 KB, 128x128, 1:1, 462373594555613214.gif)

znowu jadę do ciebie, sram

znowu jadę do ciebie...

znowu jadę do ciebie, sram

znowu jadę do ciebie... ... sram


 No.87632

Przed chwilą wziąłem prysznic a teraz robię kupe. Zapytacie się: jaki w tym sens? Najpierw się umyć a potem srać? A ja odpowiem na to: twoja matka zdechnie dziś w nocy jak nie opiszesz swojej kupy w tym fredzie


 No.87643

Dobranony krótka piłka: sram

Nie mam czasu napisać więcej nara


 No.87651

Właśnie trzymam ładunek w dupie i czuję się gotowy do zrzutu. Przeczuwam zwarte gówno o mocnym korzennym zapachu ale nie ma co przesądzać, zobaczymy co kupa przyniesie.


 No.87652

>>87651

Była dość twarda i wymagała trochę wysiłku żeby wyszła. Początek wyglądał na chropowaty oraz niestety końcówka nie chciała wyjść i została ucięta i powoduje lekkie niedosranie. Mimo tego całkiem przyzwoita kupa. Nie wymagała wiele sprzątania. Zapach mocny, dość ciężki ale nie bardzo śmierdzący. Taka kupa jest niepozorna i jest kwintesencją codziennej prozy życia którą się docenia dopiero kiedy się ją straci, sram psa jak sra.


 No.87671

>>87652

Bardzo ładnie napisane

Ja na przykład teraz sobie siedze w kiblu i sram. Zaznaczę że jest to kupa niezaplanowana, niespodzianka. Dosłownie przed minutą poczułem charakterystyczny kołek w dupie, więc bez większego namysłu skierowałem swe kroki do domowego sracza.

Kupa jest taka o, zwykła. Niezbyt obfita, ale twarda. Po wyskoczeniu inicjalnego gównika nastąpiło przeciągłe, terkotliwe spierdzenie. Gdyby kupa była rzadsza, a pewnością cała muszla pokryta by była drobnymi brązowymi punkcikami.

Pierdnięcie jednak zostało szybko zdławione kolejnym balaskiem kupy.


 No.87677

Jestem mocno pijany + in nomine patris. Zjadłem rybkę bożą. Sardeles pikantikes z Grecji. Anony kurwa. Ci za rewolucja będzie u mnie w klipie po tym jak pierdół. Zdam relacje jutro rano albo po południu stay tuned haha


 No.87678

>>87652

Niedosranie najgorsze


 No.87679

Z wysiłkiem, mozolnie wyciskam z siebie poranną kupę. Jest po prostu chujowa [czesc] Ale jej zapach... Afrodyzjak. Taki ostry, kwaskowy smród. Pachnie tak trochę jak ludzkie gówno leżące od trzech dni w krzakach koło górskiego szlaku.

Dzisiaj w nocy chyba cztery razy sie budziłem żeby się wyszczać. Za każdym razem czułem że wyrzutnia załadowana, ale nie chciało mi się srać gdzieś w nocy o niewiadomej porze. W sumie trochę szkoda, raport na rzabczana mógłby być ciekawy wtenczas xD

Niezależnie od wszystkiego, kupa słaba i niewarta uwagi

>>87678

Ej ty mądrala, lepiej sam byś zdał sprawozdanie z kupy a nie tylko na cudze posty pysk otwierasz


 No.87689

Wysrywam 20 pierogów w cenie 26 złotych. Może finansowo to to nie jest interes życia, ale kurrrwa jakie one pyszne były. Jakbym wiedział że gówno też tak smakuje to bym wyłowił kłodę z kibla i ojebał na surowo ale wiem że nie smakuje, próbowałem kiedyś ps to prawda

Jeśli chodzi o samą kupe to powiem tak, konsystencja bardzo mazista, za to kolorek ciekawy, stosunkowo jasny ale fajny taki.


 No.87690

Jestem po obiedzie składającym się z kotleta, kaszy i gotowanego brokuła lecz w składzie widoczne są łupiny kukurydzy z wczoraj. Kloc jest solidny, miękki i nieco mazisty. Sądzę że będzie nieco problemu z otarciem otworu wylotowego. Zapachu prawie nie ma. Wyszła bez problemu, w całości.

Ogółem solidna zdrowa kupa pozdrawiam wszystkich defekujących.


 No.87696

File: bf0e607cb9d749d⋯.jpg (2,91 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20181203_080837.jpg)

Po raz pierwszy od chyba jebanego miecha mój ulubiony szkolny kibel nie jest zablokowany przez te straponem w morde jebane sprzątary. Picrel wygląd jego :3 Jest to najdłuższy sracz w mojej szkole i prawdopodobnie najdłuższy sracz na świecie a może nawet w polsce xD Bez chuja, jest tak długi, że bez okularów nie widzę dalszego końca.

No dobra żarcik kosmonaucik, ale i tak jest wchuj kiszkowaty i wysoki. A jaki jebitny klimat! Generalnie kible piwniczne jak ten są dla mnie kurwa najlepsze. Te rury na ścianach i suficie są po prostu boskie. Taki sracz industrialny. Wisienką na torcie byłby kibel z ekspozycją gówna, potocznie zwaną półką, i takim zbiornikiem na górze, ale niestety jest tu kibel nowoczesny.

Aha, suszarka nie działa. Ale to nie dlatego że jest popsuta tylko dlatego że na ścianie wisi sama obudowa :3 a w umywalce jest tylko jeden kurek z samą zimną wodą :333

Nieironicznie srając tu czuję się jak w kiblu jakiegoś uboota

Aha, nie dodałem że za ścianą pracuje jakiś kompresor który brzmi jak silnik okrętu więc klimat plus 10

Serio, zazdroście mi. Nie znajdziecie bardziej klimatycznego sracza pod słońcem

A, jeszcze jedno xD w tych rurach płynie gówno xD wiem bo nade mną jest inny sracz, widać nawet po przebiegu rur jak są popodłączane do klopów na górze. No i przebiegają nad moją głową więc jak któraś pęknie to będę cały w ludzkiej kupie.


 No.87697

File: f880f19e31c072e⋯.jpg (2,84 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20181203_082621.jpg)

Rury z kupą nad moją głową


 No.87698

>>87696

>>87697

>kibel z uboota w piwnicy

żelka, mam nadzieję że dobrze ci tam będzie się srało


 No.87702

Teraz właśnie sram, za chwilę idę się zdrzemnąć


 No.87709

Cze anały

Właśnie robiłem sobie zadanka z majcy i słuchałam sobie muzyczki typu relaksacyjnej i widać tak się zrelaksowałem że o mały włos się nie wysrałem do nogawki xD

Z zaciśniętymi pośladami doczłapałem się do sracza i uwolniłem strumień rzadkiej sraki

Zapach charakterystyczny, szczerze mówiąc przypomina typowy zapach porannej kupy dla mnie. Czuć też nutę kebaba, jest też trudny do wyjaśnienia aromacik dymny, jakby barbecue, nie wiem. Leciutko szczypie w odbyt. Ogólne odczucia raczej średnie, od taka sraka. 6 w skali brystolskiej będzie, widać za mało błonnika, sram psa jak sra.


 No.87710

Oslo fred dobija setnego posta nie spierdolcie tego


 No.87711

Właśnie sram. Kupa ekstremalnie konserwatywna i rutynowa, zdyscyplinowana, punktualna, karna, żołnierska. Tak srali pod grunwaldem waterloo, verdun i berlinem. Gdybym umiał dziergać na drutach zrobiłbym jej mały wojskowy mundurek z włóczki :3. Mam na myśli samą czynność defekacji i przebieg wypróżnienia. Co do aromatu:

Bardzo przyjemny zapach, taki kapuściano jajeczno fasolowy, zauważalny zapach jakby zgniliznowaty, podejrzewam stosunkowo wysokie stężenie siarkowodoru. Ogółem kupa ma bardzo mocny aromat, ale o barwie stosunkowo łagodnej. Najbardzie przypomina zapachem pierdy. Nie jest to zapach utożsamiany z kupą poranną, która zazwyczaj uderza w bardziej słodko - kwaśne tony, niemniej lubię kiedy kupa tak właśnie pachnie.

Szczerze mówiąc jakbym miał porównywać tę kupę do różnych potraw, odpowiednikiem tej byłby zwykły, powszedni chleb. Z zaznaczeniem że bardzo świeży, pyszny rzemieślniczy chlebek prosto od pana piekarza z małej miejscowości. Aż bije od niej pietwotną czystością i prostotą. To jest kupa swoja, taka nasza, polska.

Ach, dawno się tak nie rozżewniłem na kupie...


 No.87792

>>87790

>>87791

nie denerwuj się anon, wprowadź do swojej diety odpowiednią ilość błonnika i też będziesz miał tak przyjemne kupy jak my :3


 No.87793

Duży skurwiel. Wielki i twardy. Przymierzałem się dwa razy a i tak musiałem sporo wysiłku włożyć. Opłaciło się bo praktycznie zero czyszczenia. Zapach zwarty z przewagą ciężkich tonów.


 No.87794

Wieczorna kupa z trudem opuszcza grotę. W całym dniu srulałem tylko raz, a teraz zmuszam się do drugiej, żeby choć zbliżyć się do normy trzech kup. Niestety! Moja dupa jest właściwie pusta... Z największym wysiłkiem wycisnąłem z najdalszych zakamarków dupska małego bobka. No cóż. Teraz swe kroki kieruję do łóżka. Oby jutrzejszy dzień przyniósł pozytywną zmianę


 No.87795

File: 5489173c4484d43⋯.jpg (54,43 KB, 846x563, 846:563, asf.jpg)

anony jest interes do zrobienia


 No.87796

>>87696

Zajebiste


 No.87797

>>87794

Musisz więcej jeść. Kup se dużego kebaba a potem to wysraj :3


 No.87799

To porannej kupy czaaaas

Z ogromną satysfakcją wyciskam z siebie apetyczne poranne gówno. Nie jest ani szczególnie wielkie, a konsystencja nieco zbyt rzadka jak na mój gust, ale z nieznanych mi do końca przyczyn wyjątkowo przyjemna

Aż mam ochotę wsrać z powrotem i wysrać jesscze raz, nk protipy jak xD


 No.87800

Heh takie wymyśliłem

poop is a guy who lives in ass

xD


 No.87801

>>87800

Zaprawdę piękny aforyzm


 No.87807

Kurwa opy ale inbaaaa

Siedze sobie w bibliotece publicznej przed konputerem i obok mnie siedzi również przed komputerem jakąś kobieta. Troche pojebana locha z niej tak czy inaczej chyba ma jakieś lekkie psychiczne niedojebanie, cały czas chichocze i ma jakieś dziwne tiki ale nieważne

Co istotne siedzi przed tym komputerem bibliotecznym i taśmowo ogląda filmy dokumentalne o Hitlerze na jutubie xD już trzeci leci xD

No i ja puściłem cichacza, ale to takiego obfitego że chyba dziesięć sekund mi z dupy się wysączał a tak smrodliwy jakby szambo wyjebało. I jak doszło do tej dziewczyny to aż nią rzuciło, skoczyła na krześle i krzyknęła JA PIERDOLE xD

Teraz siedzimy dalej, ona się ogarnęła i udaje że nic się nie stało przy czym dyskretnie zasłania nos ręką, a ja próbuję nie gnić, od czasu do czasu spoglądając na jej nabiegłe krwią od smrodu oczy xD


 No.87811

>>87807

zesrałem się


 No.87812

>pisanie hehe śmiesznych historyjek o gównie

wasza uczuciopedia jest karte obok


 No.87813

>>87812

ale bym kopał po ryju nowociote [zły]

https://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7135219


 No.87815

Nie ma to jak to uczucie kiedy dupa za sekundę zostanie rozerwana przez wielki twardy kloc, więc pocąc się wbijacie do klopa, trzęcącyni się rękoma ściągacie spodnie po czym uderzacie w porcelanę i wystrzeliwujecie stolca z siłą armaty

I ten słodki ból odbytu po nadmiernie gwałtownej i obfitej defekacji, a następnie stopniowo rosnąca ulga w miarę tego jak zwieracz z powrotem się kurczy do swojego pierwotnego obwodu, a tętno zaczyna się uspokajać

Takie kupy są kurwa najlepsze. Taką kupę przed chwilą zrobiłem


 No.87821

>>87815

Coś niezwykłego! Ledwie trzy godziny minęły od tamtej kupy, a historia już się powtarza. Z nabrzmiałym od gówna dupskiem pędzę do sracza, ściskając poślady zdejmuję gacie po czym dokonuję żywiołowego wypróżnienia! Fekal hojnie obdarza swoich wiernych sług.

Chociaż to nie wiem czy tak hojnie... Kupka rzadziutka, rzadzina, rzadziuchna, sram psa jak sra. Ale jest! Jest trzecia kupa dzisiaj! To dobry omen. Mogę spać spokojnie


 No.87822

>>87815

>>87821

kolegom z gimbazy podobają się twoje pasty?


 No.87823

>>87822

o huj ci chodzi dałnie?


 No.87824

File: ce3b6f975d7dfa9⋯.jpg (120,5 KB, 494x500, 247:250, pol_pl_Platki-zytnie-1-kg-….jpg)

>>87812

>>87822

zjedz trochę błonnika bo kupa ci przez nogawkę wycieka


 No.87829

Czuję charakterystyczny bulgot w kiszce stolcowej, niedługo dojdzie do defekacji. Trzymajcie rękę na kupie, będę zdawał relację [cool][czesc]


 No.87830

>>87822

>argument ad gimbazum

>na podwiekchanie

jeszcze nie zesrałem się xD ale poczekaj jeszcze chwilkę


 No.87832

Dobra, sram jak obiecałem

Z dwugodzinnym poślizgiem ale miałem odpytkę z tabliczki mnożenia i ułamków niewłaściwych i nie chciałem się spóźnić, cusz, czasem kupa musi poczekać.

Wygląda na to że kupsko mi się cofnęło. Jeszcze pół godziny temu myślałem że wywrócę się na lewą stronę od trzymania, ale teraz z ogromnym wysiłkiem wypycham z siebie pojedyńcze balaski

Muszę jednak przyznać że jest ich bardzo dużo, naliczyłem z dziesięć chlupnięć a końca dalej nie widać. Podejrzewam że podobne odczucia dałyby kulki analne, niestety nigdy w życiu nie było mi dane wypróbować w sumie nk poleci jakiś dobry sexshop

A jakie twarde! Nieno, bardzo fajna kupa, mimo że taka schowana i raczej siłowa to i tak bardzo przyjemna, głównie przez obfitość i twardość


 No.87833

>>87832

brawo biedna piastowska kurwo gówno to jedyna rzecz co ci wyszła w życiu


 No.87834

>>87833

Gniję z ilości bólu dupska jaki ten fred zaczął nagle wywoływać u nowokurestwa xD Chyba założę jeszcze jeden osobny na poranne kupy i jeden na wieczorne

Oslo zaczyna mnie wiercić w brzuszku więc szykujcie się na obfity raport kolejnej pysznej kupy


 No.87835

>>87834

trzymaj się opie jebać hejterów

ja właśnie idę na uczelnie srać bo tutaj nie mam papieru i musiałbym rozwierać pośladki rękami żeby nie pobrudzić włosów za bardzo tak jak godzinę temu

zjadłem obiad i wypiłem mocną kawę także oczekuję jakościowych doznań


 No.87837

>>87835

>rozwieranie pośladów z całej siły żeby nie trzeba było się podcierać

Jak to jest że całe życie sram codziennie i nigdy na to nie wpadłem?

No ale mniejsza. Spożyłem pyszny posiłek, popiłem herbatką i udałem się do sracza. Poleciała zdrowa gówniana perła, choć nieco za mało obfita i za mało twarda jak na mój gust. Chyba bardziej z nudów niż z potrzeby się wysrałem, no ale cóż, trzeba jakoś wyrobić te kilka kup dziennie

W sumie zastanawiam się, bo tak się mówi że należy jeść często ale w małych porcjach. A ciekawe jak należy srać? Też często i po trochu? A może rzadko ale po kilogramie? Bo ja szczerze mówiąc to najbardziej bym chciał często ale też obfito. Chyba to się jednak kłóci z zasadami fizyki, sram psa jak sra.


 No.87839

>>87834

>zrób zraczałego gównofreda

>ktoś zwraca ci uwagę

>hurr nowociota łełe

weź ty wypierdalaj z mojego chana i pisz sobie te chujowe pasty na jakimś uczucio czy gdzie wy tam siedzicie


 No.87842

>>87839

patrzcie jak się zjeb rzuca, nic nie robi a krytykuje kogoś kto cokolwiek postuje na tym czanie

pewnie masz zatwardzenie i stąd ten ból dupy


 No.87843

>>87839

>projektowanie na wszystkich dookoła uczuciopedii

mówi samo za siebie, sram psa jak sra


 No.87844

>>87839

hujowy dziadek czy debil?

protip: siedzisz właśnie na forum o K U P I E

pozdro i z fartem hehe rozumiecie bo po angielsku "fart" to pierdzieć a to jest temat o gównie, dobre, no nie? mordeczko


 No.87845

>>87839

Femciunia :3


 No.87852

Nocna kupa znika w odmętach klopa. Chujowa, mazista, mało obfita. Nie polecam, nie pozdrawiam. Przynajmniej całkiem fajnie pachnie


 No.87862

>ani razu jeszcze dzisiaj nie srałem

o chuj anoni stracham ;_;


 No.87870

No i poszła kupa, pierwsza w tym chujowym bezkupowym dniu. Poszła kupa dwuczęściowa - pierwsza połowa wyskoczyła bystro i energicznie, drugą połowę wciąż wysrywam na raty. Niezbyt to fajne, ale trudno. Lepsza taka niż żadna

Zapach dość typowy, choć pośród wytrawnegi tła zapachowego dostrzegalne są stosunkowo czyste i wyraziste przebicia. Płaszczyzny aromatyczne przecinają sie na przeróżne sposoby, odczuwalne bogactwo harmonicznie przeplatających się tonów. Nie ma w tym cienia nahalności czy natłoku, ot zwiewne, figlarne akcenty pośród bardzo typowego smrodku. Zdecydowanie na plus.

Kolor: heban. Kupa czarna niczym węgiel. Nie wiem co za ten stan odpowiada, acz jestem zaintrygowany.

Przed chwilą probnie wytarłem dupe kwadracikiem srajtaśmy próbnie, bo zamierzam jeszcze chwilkę się podelektować jak już ukończę raport. Konsystencja mazista, duża lepkość, bardzo silne właściwości barwiące. Ledwie musnąłem się po odbycie, a uzyskałem nasyconą, kontrastującą smugę. Aromat kału przenikliwy, z łatwością przedostał się przez papier, w związku z czym opuszki moich palców przez dłuższą chwilę zachowywały środek niestrawionych resztek. Zaznaczam, że do bezpośredniego kontaku palców z kupą nie doszło.

Reasumując, kupa ciekawsza niż się zapowiadało. Lubię takie niespodzianki. Zwłaszcza po całym dniu niesrania.


 No.87897

Kupa chorobliwa. Zaziębieniowa. Zaraz zdechne. Wysram się i idę do łóżka spać

Bardzo gruba i twarda. Aż dupa boli. W sumie bardzo ładny okaz


 No.87899

>>87897

>Kupa chorobliwa. Zaziębieniowa

fajne dreszcze daje taka


 No.87905

>>87899

Ta nie dawała ale ogółem to sie zgodzę. Oslo lubie srać jak jestem chory bo czuje sie jakbym wysrywał chorobę xD


 No.87921

Posadziłem właśnie swoje ciepłe spocone dupsko na desce klozetu i lekko rozloźniłem zwieracz. Wyleciałe terkotliwy bączek, bezpośrednio po nim nieco bardziej mokry, głośny i burkliwy. Następnie z lekkością baletnicy wysunął się stolec i z donośnym pluskiem przebił powierzchnie wody, zostawiając lekką smugę na powierzchni porcelany. I to by było na tyle. Za to zapach: wyjątkowo mocny [rzyga][czesc]


 No.87932

Boski zapach gówna miesza się z ostrym niczym brzytwa smrodem czosnku po to by penetrować moje chrapy z siłą pocisku 88mm.

Rzadkie, żółtawe gówno emituje żrący odór kwaśnej sraki, z pyska odbija się na modłę żydowską bogatym w surowy czosnek obiadem.

Przed oczami wirują ciemne plamy, umysł odbiega w zaświaty, członki wiodczeją. Pokutna defekacja


 No.87939

Wycisnąłem z siebie malutką grudkę kału i wkrótce poddam się relaksacji nocnej. Dobranoc


 No.87942

Przeciągły modulowany pierd po którym nastąpiło sprawne wypróżnienie. Kupa o gęstości przecietnej, barwie ciemny orzech, zapachu ostrym i zatykającym. Odczuwalny posmak mięsny.


 No.87955

Mamy dzisiaj niedzielę dziewiątego grudnia dwa tysiące osiemnastego roku. Temperatura powietrza wynosi 6 stopni, szansa opadów 57%, wilgotność 87%, wiatr 15 km/h inb4 stalk po pogodzie

Możliwość zaobserwowania trudnej do wydalenia zwartej kupy w kolorze cynamonowym z buraczkowymi nitkami. Masa nie przekracza stu gramów, inaczej 0,1 courica. Dwójeczka w skali brystolskiej. Aromatowi przyznaję rangę "boski" [cool][czesc] inb4 stalk po parametrach stolca


 No.87959

od niechcenia się wysrałem przed spaniem, czuje dobrze pupka pusta


 No.87962

File: a9feb63abd7f212⋯.png (59,43 KB, 4000x4000, 1:1, pech.png)

Kurwa niefajnie ;_;

Obudziłem sie jakis czas temu i czuje sie kurewsko źle, jakbym się zerzygać zaraz miał. A do tej jebanej szkoły musze jechać zaraz. To znaczy chuja muszę bo mam dzisiaj tylko wykłady ale czuję że jak zacznę je opuszczać to potem już tylko spirala w dół mnie czeka xD

Dobra kurwa, do rzeczy: cisne kloca w domu dzisiaj bo nie chce mi sie wychodzić na zewnątrz. Troche to wbrew moim zasadom, to znaczy żeby dokonywać porannej defekacji nie w szkole no ale ehhh trudno

Kupa zwyczajna, ciut twardsza niż zazwyczaj moje poranne, ale co dziwne coś nie czuje zapachu. No ogólnie chujowo i do dupy


 No.87966

>>87962

>To znaczy chuja muszę bo mam dzisiaj tylko wykłady ale czuję że jak zacznę je opuszczać to potem już tylko spirala w dół mnie czeka xD

pozdrawiam srając w akademiku w czasie trwania wykładu

kupa pokebabowa średnioostra, pierwsze uderzenie wyjątkowo przyjemne, wolumen masy kałowej rozczarowuje


 No.87972

kupa dzienna leci w kanał, to znaczy poleci jak pierdolne spłuczkę czego jeszcze nie dokonałem bo sram

Jest to kupa typu plemnik, w sensie na pierwszy ogień leci zwarta kula kału aż dupsko rwie po czym zostaje tylko ogonek w sensie resztka kupy w pupie którą jeszcze dłuższą chwilę musze wciskać z siebie.


 No.87974

dalej nie kupiłem papieru toaletowego, dziś zajebałem trochę ze szkolnego kibla


 No.88000

>>87974

>kradnięcie srajtaśmy

bardzo bardzo prawidłowo. następnym razem zajeb całą rolkę i najlepiej zatostuj


 No.88001

>>88000

o chuj ten get

teraz to musisz zajebać te rolke


 No.88002

File: 1e7f46b698ed3ce⋯.webm (31,03 KB, 416x417, 416:417, nooo kolego.webm)

>>88001

>get w sensie triple


 No.88006

>spierdol się w autobusie

>policz do dziesięciu

>filigranowa loszka obok ciebie najpierw nerwowo przewraca oczami, potem wyjmuje słuchawkę z ucha xD a na końcu zakrywa nos szalikiem

poranny szczyt jest kurwa najlepszy. Pamiętam że jak byłem w gimbazie to tak robiłem że łykałem powietrze, czekałem kilka minut i wypuszczałem je na lekcji w postaci smrodliwych pierdów, chyba powinienem odtworzyć te technije. Oslo za dwie godziny będzie rozładunek jakby co. Nie przyszedłem do szkoły na tyle wcześnie żeby się wysrać przed zajęciami więc zrobię to na przerwie. Ehhhh już czuję to nakurwianie w brzuchu w połowie lekcji

>>88002

prrrrrt


 No.88007

>>88006

to ty się zesrałeś


 No.88008

>>88007

teraz to już tak xD

jestem teraz w moim ulubionym kiblu typu u boot xD Ale potężne gówno wypuściłem uuuch. W jednym kawałku wyjechała gruba na dwa palce kaszana, odbyt piecze konkret, ale uczucie pustki w tyłku top klasa. Nie ma nawet jednej reszteczki, poleciało wszystko niczym czoło maratonu. Ale żeby nikt tu się nie łudził, ilość materii fekalnej wprost olbrzymia

Chyba powinienem zacząć uprawiać sztukę długotrwałego trzymania gówna w kiszce, tak żeby jak już sram to srać jak chłop, dużo twardo i grubo.

Troche przypał mi się przytrafił mianowicie jak usiadłem to tak spojrzałem między nogi i zobaczyłem że jakiś paproch leży na desce, tak centralnie w tej części najbardziej wysuniętej do przodu. Więc go starłem palcem, a potem powąchałem ten palec. Smród czyjejś moszny mało nie pozbawił mnie przytomności. Najpewniej był to kłak z cottonów ukiszony na czyichś jajcach. Kurwa ;_;


 No.88009

nigdy nie miałem zamiaru postować w tym fredzie, ale z moja kupą stało się coś niesamowitego

otóż jakieś 2 tygodnie temu eksperymentalnie przestałem jeść mięso i zacząłem wpierdalać w chuj więcej warzyw niż wcześniej

od mniej więcej 10 dni za każdym razem moja kupa jest po prostu I D E A L N A!! przez 10 dni ani razu nie musiałem używać papieru, chyba w ogóle przestanę kupować.

teraz tylko nie wiem czy niejedzenie mięsa miało jakiś wpływ na to czy to, że ogólnie lepiej się odżywiam


 No.88010

>>88009

postuj coupe


 No.88011

>>88009

Zazdroszcze ale mięsa nie chcę odpuścić.

Anonie, a nie boli dupa od takiego srania na sucho? Musi sie trochę mazać jak dla mnie żeby był poślizg dobry


 No.88026

Dzisiaj od rana bolał mnie brzuch, na majcy nie miałem siły klikać w kalkulator. Chciałem pójść do pielęgniarki żeby mi dała coś ale stwierdziłem że musialbym wtedy po tych lekach pewnie srać w szkolnym kiblu który jest bardzo nieprzyjemny oraz zwierzęta tam przychodzą obciągać sobie e-faje i nie ma spokoju żeby zamyśleć się nad kupą.

Potem uspokoiło się trochę ale na ostatniej lekcji zgięło mnie tak że myślałem że nie dojdę do domu. nigdy nie miałem lepszego [spoiler]bólubrzucha[/spoiler] Teraz usiadłem na miejscu zadumy przygotowałem sobie baję dla relaksu ale niestety nie jest lepiej. Pierwszy wagon odstawiłem na bocznicę z dużym oporem. O skupieniu na chińszczyźnie nie ma mowy. Wkładając dużo siły wiedziałem że może być problem z kontynuacją i próbowałem jak najdalej ale niestety kloc został ucięty. Drugi już nie poszedł i nadal ciąży w dupie. Brzuch nadal boli. Humor na wtorek wieczur popsuty ehh


 No.88027

>>88026

>te spoilery

sage sam w siebie, nk jak działa zagnieżdżanie spojlerów


 No.88028

Ale teraz kloca stawiam

To taka kupa że jak wychodzi to czuć jak początek balasa rozpycha powoli odbyt i tak mocniej i mocniej i mocniej aż ciary przechodzą i w końcu PTIONG! i wylatuje kupsko


 No.88029

>>88027

Nie ma czegoś takiego jak zagnieżdżanie spoilerów panie nowy xD

Kup se kilo papryki czerwonej łagodnej i opierdol na surowo to sraka murowana. O ile się nie mylę owoce kiwi mają też właściwości przeczyszczające


 No.88030

>>88029

Chociaż jak cie napierdala brzuch to lepiej uduś te papryke najpierw w garze a kiwi się nie tykaj


 No.88038

Dobry wieczór, zjadłem na kolacje dwa hot dogi, porcje risotta dwie kromki chleba oraz zupe pomidorową. Wszystko zapiłem grostem z współlokatorem, który po tym precednesie zamknął się w sraczu. Od niemalże 30 minut czuje wibracje dupy i mdłości, a chuj nadal nie wyszedł. co robić? dodam że znowu robie się głodny i nie wiem czy jak coś zjem to mi się to tam nie zmiesza w jakąś wielką bombe


 No.88045

>>88029

huja się znasz panie głupi to się nie wypowiadaj


 No.88046

>>88045

a srasz?


 No.88050

>>88045

[spoiler]jak into?/[spoiler]


 No.88051

>>88050

ale odjebałem festiwal jednej nowocioty ehh


 No.88056

właśnie sram i mózg mi rapuje bo ktoś napisał uwaga cytat smutna_żaba.png na drzwiach kibla które to drzwi wcześniej zapostowałem

jesli to czytasz drogi autorze to prosze tak więcej nie robić

co do sranka to powiem tak, takie se. Wczoraj nie stawiałem wieczornego kloca dlatego kupa ma charakterystyczny zapach takiego przetrzymanego w dupie stolca, do niedawna nie zdawałem sobie sprawy z takiego zjawiska no ale tak właśnie jest że zapach jest inny jak się z gównem prześpisz

Natomiast kibel tutaj jest taki staroświecki z taką mega chujową plastikiwą dechą i ta decha jest troche szersza niż klozet pod spodem więc krawędź zimnej porcelanowej muszli nieprzyjemnie dotyka moich pośladów ble. No i wogle pizga w tym sraczu. Kupa 4/10


 No.88075

Ale śmierdziela wysrywam z siebie potwornego ojojojojojojoj

Jebie tak zdrowiutko, aż w oczy szczypie. A w tle sąsiadka grająca szopena na pianinie za ścianą. Bardzo podoba się dla mnie to t. koneser kontrastów


 No.88104

Jebany procesorek się spóźnia dwa razy bym się wysrał w tym czasie jak go nie ma


 No.88105

>>88104

Profesorek kurwa


 No.88109

>>88104

istnieje niewiele grup społecznych które darzę podobną nienawiścią co jebane ścierwo hehe akademickie, a najbardziej takich starych dziadów

ścierwo regularnie się spóźnia albo w ogóle nie przychodzi, nie umie into mail czy uczelniane gówno o komunikacji, a przy tym ma ego wywalone w kosmos i uważa się za boga

powinni ich badać psychiatrycznie bo większość z nich jest zaburzona


 No.88116

YouTube embed. Click thumbnail to play.

>>88109

znaj swoje miejsce kurweko


 No.88121

Opie, facetki z polaka cię chwaliły w szkole, że masz talent do pisania? xD


 No.88122

>>88121

Nie, ale jedna się kiedyś skarżyła mojej mamie że za dużo o kupie gadam [cool]

Oslo nie srałem jeszcze dzisiaj czuje dziwnie


 No.88123

>ten festiwal srających raków itt temacie

spierdalam na wykop

elo


 No.88124

>>88121

dość przykre, że dawniej takie opowiastki typu opa były prawie że codziennością na czanach, a dzisiaj to rzadkość


 No.88126

File: 166891d03529ec1⋯.webm (2,93 MB, 260x480, 13:24, 1533522078273.webm)

Wy też nie lubicie czarnych ?

Jakoś dziwnie...

Chyba nie lubię czarnych.


 No.88131

>>88124

>opa

Otóż zdziwię cie, postuje tutaj jeszcze ten drugi od czasu do czasu.

Dobra chuj. Teraz właśnie przyszedłem do domowego sracza i pierdole wielkiego kloca ;] pierwszy dzisiaj, a zdarza mi się że o tej porze walę trzecią kupę no ale cusz

Potwornie cykl defekacyjny mi się rozjebał. W sensie od jakiegoś czasu nie chce mi się wstawać wcześnie i jechać do szkoły rano żeby się na czilku wysrać. Efekt jest taki że na pierwszych zajęciach to dupa mi mało nie pęknie, ale po godzinie gówno cofa się do głowy i dopiero pod wieczór następuje erupcja. Muszę się wziąć w garść i coś z tym kurwa zrobić, w końcu kupa poranna jest najważniejsza i najlepsza z reguły.

Ale kiedy się ociągam ze wstawaniem to jest poranny szczyt i ludzi w autobusie tak szczelnie najebane że jakby mi nogi upierdolić to i tak bym się trzymał w pozycji pionowej i to metr nad ziemią. No ale plan jest taki że od jutra fasole po bretońsku wpierdalam na śniadanie obiad kolację i sobie anonek będzie pierdulkał w maksymalnym tłoku :3

Gniję wewnętrznie jak roszczeniowe stare kurwy, karyny z wózkami oraz burzliwi middle menadżerowie poważnych koproracji co rano kurwa dzień w dzień łapią ból dupska że ścisk w autobusie i hurrr co chuj się ludzie tak pchacie następnym sobie pojedźcie nie widzicie że jestem POWAŻNY BIZNESMEN/KURWA Z BLIŹNIĘTAMI/STARA BABA Z EGO POD SUFIT WYPIERDALAĆ Z MOJEGO AUTOBUSU REEE i wydymają te swoje pyski, miny robią, nerwowo gałami kręcą, jękolą, wzdychają i parskają, no po prostu kabaret. Ich reakcja na moją analną niespodziankę to będzie kurwa pieniądz, w sumie nie mogę się doczekać jak w poniedziałek pojedę do szkoły po łikendzie wpierdalania fasolki

Chcą chlewu to będą mieli chlew xD


 No.88139

File: c82d7cbe268becd⋯.jpg (336,23 KB, 1080x1051, 1080:1051, big big big brick.jpg)

Poszedł potwór zdrowo i energicznie

To jedna z tych kup co jakby się było gwałconym od środka. Niczego się nie spodziewasz, siadasz od niechcenia na kiblu, luzujesz dupsko i JEBS leci bydle grube jak pięść a długie jak anakonda. Jakby się pociąg wysrywało w jednym kawałku

Czuć tylko jak ścianki zwieracza rozciągniętego do granic możliwości poszerzają i zwężają się na każdej nierówności stolca

A jaki SMRÓD mmmmm


 No.88142

>>88126

ehhh

super naprawdę super. a mi nigdy nie dadzą wychować dzieciaka z jakąś fajną loszką. chciałbym mieć syna i nauczyć go życia i żeby nie popełnił moich błędów

>inb4 antynatalizm


 No.88143

>>88142

>bądź zjebany

>chciej kogoś nauczyć bycia niezjebanym chociaż sam nie umiesz into

ayyy


 No.88148

>>88143

to xD


 No.88151

miejsce: kibel

misja: zrobić kupe xD

Witajcie antoni, właśnie sram. Jakiś chuj zaszczał deskę ale to tak szczelnie że aż z niej skapywało po bokach. Metr srajtaśmy zużyłem na wytarcie szczochy, ale dla jednego z fajniejszych sraczy warto. W sumie szanuję typka, tylko szkoda że musiał to robić przede mną. Oslo w myśl zasady "pozostaw to miejsce w takim stanie w jakim je zastałeś" również zamierzam pokropić deskę, jak jeszcze coś mi się uda wycisnąć z kutacza bo się zlałem przy defekacji ehh

dodam że typek coś biegunkę ma albo za dużo wody pije bo siki były zupełnie przezroczyste

Kupka bardzo sympatyczna. Mulista konsystenscja, wypróżnianiu towarzyszył ciągły dźwięk mokrego hehe pierda. Trochę jak w kreskówkach albo na sraczce. Kloc w locie rozłamał się i spadając do muszli pozostawił smoliste, szerokie ślady. Dużo piłem wczoraj herbaty, stąd kupa ma silne właściwości barwiąco kryjące, co w połączeniu z jaj mazistą konsystencją dało wyśmienite rezultaty

Ponadto defekacji towarzyszyła erupcja przenikliwego, mocnego smrodu. Niestety zapach się rozwiał niemal natychmiast, z powoduvuchylonego okna

A, no i słyszę jeszcze kurwe sprzątare chyba, ta to doceni moją kupę niczym farba olejna xD

Silne uczucie niedosrania. No niestety. Czuję że wysrał bym drugie tyle. Podcieranie również żmudne, z koniecznością licznych powtórzeń. Generalnie pozytywne odczucia mieszają się z negatywnymi.


 No.88157

Godzina 23:57. Nie ma to jak zacząć srać jednego dnia a skończyć srać kolejnego.

Parę dni temu miałem taką kupe że jak poszedłem srać to było widno, a gdy wyszedłem z klopa słońce już zaszło. Teraz idę srać w piątek a kończę w sobotę. Czuję się jak młody Einstein na progu zrozumienia dylatacji czasu, tyle że, nawiązując do znanego powiedzenia hehe henowego, ja sram a on nie

Gówno typu kebab falafel mamy piątek a katościerwo here [cool] [czesc] z sosem tzw. mieszanym. Szczypie w pierścienia całkiem konkret, ale spokojnie można wytrzymac, a nawet przyjemne to. Śmieszna właściwość - gówno nie jest jakieś rzadkie, jednak rozpuszcza się powoli w wodzie, zabawiając stopniowo na żółtawo. Zapach bardzo słaby, nie zapadający w pamięć.


 No.88165

czy jestem jedyny który lubi trzymać?

byle kto może po prostu pójść do kibla i się zesrać, (kwestie technik srania itp na tą chwilę pomijam) natomiast sztuką jest trzymać mimo wzmagającego ciśnienia, niczym zapora w solinie, oraz czerpać z tego aktu przyjemność.

Właśnie trzymam, moje ciało przeszywają dreszcze ekscytacji, uczucie pełnego jelita uspokaja mnie, wpadam w trans.

Gwoli ostrzeżenia:

Nie polecam trzymać zbyt długo, wtedy dochodzi do tego słynnego chujowego srania kiedy to nie idzie sie podetrzeć do czysta, dupokłaki ujebane, wieczne uczucia obsrania i w praktyce niewydalenie całej masy kałowej poprzez, jak zakładam, ścisk wciąż to nowej masy on top of the stara.


 No.88166

Właśnie wypuściłem z siebie lekką ręką litr wodnistej sraki typu picant. Następnie wysunął się całkiem przyzwoity klocek o silnym zapachu parówkowo - pasztetowym. Ciekawa kupa dualnej gęstości, bardzo satysfakcjonująca, do tego stopnia że aż dostałem wzwodu a przyjemne ciarki rozchodzą się po powierzchni gnata, dodatkowo zauważalne miłe uczucie pulsowania w odbycie dodatkowo wzmocnione nutami pikantnymi sraki

>>88165

Szanuję, kiedyś próbowałem into trzymanie po to żeby indukować sobie potężne, obfite gówna, ale zabrakło mi siły woli. Kiedyś muszę znowu spróbować

Oho, teraz aromat masarniczej sraki przegryza się z zapachem kostki klozetowej, doznania boskie


 No.88171

Wielka twarda bomba opuściła komorę i z donośnym pluskiem wpadła do wody ochlapując wora, odbyt, poślady, a nawet plecy. Teraz siłuję się z resztką która pozostała zagnieżdżona głęboko w dupie


 No.88182

>>88171

>plecy

szanuje


 No.88184

Chce mi sie sracz ale przetrzymam do jutra i zamiast tego zniosę kamienne jajo na śniadanie. Dlatego zażegnuję dzień dzisiejszy donośnym smrodliwym pierdem. Do jutra nony


 No.88189

Dzień 2

znowu trzymam, ciśnie potężnie, chyba ze stresu przed poniedziałkiem.

Nie poddaję się jednak, ledwo piszę, 100% skurcz pierścienia powoduje gorszą kontrolę nad resztą mięśni w moim ciele, energia kumuluje się w moim zadzie. Ciśnienie jak i ilość plynu musi być ogromna.

Nie daje za wygraną i jadę dalej


 No.88190

nie dam rady, zaraz mnie rozsadzi, idę zrzucać balast, kryjcie sie


 No.88191

pamiętacie takie batoniki aero? właśnie taka była moja sraka. 12 minutowa niekończąca się lawina nagazowanej sraki

nie polecam


 No.88197

Czy ten fred z fredu o sraniu stał się właśnie fredem o trzymaniu stalca? xD

Tutaj anon od tego posta:

>>88184

Od tamtej pory nic nie srałem, jeszcze trochę i będzie doba. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak trzymałem ale jest dobrze

Jutro rano zamierzam rozpocząć tydzień salwą honorową, ciekawe jak to będzie. A może nawet dotrzymam do wtorku?

Generalnie mam zamiar za każdym razem trzymać trochę dłużej, to za parę miecha będę srał raz na kilka tygodni ale to będzie pięniądz [czesc]

No chyba że mi się znudzi nie wiem. Albo że mi gówno bok wyrwie


 No.88198

>>88191

>nagazowana sraka

Szampan i tak najlepszy tj najpierw korek a potem musujący nektar


 No.88199

>>88197

ostrożnie!

>>88198

tak było, bardzo trafna metafora




[Powrót][Do góry][Katalog][Nerve Center][Cancer][Post a Reply]
Usuń post [ ]
[]
[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / agatha2 / animu / clang / doomer / komica / marx / sw / vichan ]