[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / agatha2 / choroy / eros / fascist / jenny / tk / vfur / vichan ]

/rzabczan/ - Rzabczan

rzaba
Winner of the 75nd Attention-Hungry Games
/caco/ - Azarath Metrion Zinthos

March 2019 - 8chan Transparency Report
E-mail
Komentarz *
Plik
Hasło (Randomized for file and post deletion; you may also set your own.)
* = pole wymagane[▶ Pokaż opcje posta oraz limity]
Confused? See the FAQ.
Osadź
(zamiast plików)
Oekaki
Pokaż aplet oekaki
(zamiast plików)
Opcje
kościścianmodyfikator

Zezwolone typy plików:jpg, jpeg, gif, png, webm, mp4, swf, pdf
Maksymalny rozmiar pliku to 16 MB.
Maksymalne wymiary obrazka to 15000 x 15000.
Możesz wysłać 5 obrazków na post.


File: 9cd3faf418d9c5d⋯.webm (521,03 KB, 320x240, 4:3, putas filozoficzny.webm)

 No.87151

mamma mia, ale zrobiłem kupę, już drugą dzisiaj z czego pierwsza była o ósmej rano. dodam że obie w budynkach pewnej uczelni

kapcza tagboy, właśnie wysrany został big boy

 No.87156

też srałem na uczelni, teraz właśnie idzie druga kupa w akadrmiku


 No.87177

akademik to nie to samo, bo to w końcu jakby dom. ja najbardziej lubie robić że załóżmy sram np. na wydziale fizyki i myślę sobie że to jest gówno fizyczne xD i tak dalej. muhomor od razu poprawiiny


 No.87182

kupa na uczelni zrobiona


 No.87183

>>87182

też właśnie pyknąłem kupke przy czym zazwyczaj sram przed zajęciami o ósmej a tym razem wysrałem się dopiero o dziesiątej! MYŚLAŁEM ŻE EKSPLODUJĘ!


 No.87216

co lepsze - kupa poranna czy wieczorna?

albo w ciągu dnia


 No.87217

Czuje jak demon rozrywa mi odbyt żywiołak kamienia próbuje wyjść na świat skrywany przeze mnie od tygodnia zapieczętowany w moim dupsku przez tygodniowy ciąg na opio. Opiokupa najgorsza.


 No.87218

>>87216

kupy dzienne są nudne w mojej opinii. Natomiast kupa poranna niejako dyktuje smak całego dnia. Nie można mieć dobrego dnia bez dobrej kupy porannej. Oslo kupa z rana najmocniej śmierdzi co działa na mnie jak afrodyzjak i najsilniejszy narkotyk.

Z kolei kupa wieczorna jest smrodliwym przypieczętowaniem dnia, codziennym świętem przemijania. Ale to wciąż nie to samo co zdrowa poranna kupa najlepiej taka na półśpiąco, podobna do sennego marzenia czy mglistej mrzonki.

>87217

Bądź dzielny anon, cierpienie doskonali a jak ma to dać potem doskonałe sranko to korzyść pidwójna

Gdybym kiedyś spitkał jakąś wróżkę i gdybym mógł mieć od niej idealne sranie do końca życia w zamian za wysranie wiadra żyletek to wysrałbym od razu trzy wagony

Na niczym w życiu tak mi nie zależy jak na dobrej kupie, jestem prawdziwym koneserem dobrego stolca. Nic dla mnie nie ma ważniejszego od jakościowej kupki

Pozdrawiam i spierdalam, nomen omen na kupę


 No.87219

>>87218

zapomniałem dodać że t. op


 No.87220

kupa poranna najlepsza, szczególnie na kacu


 No.87221

mam tak wytresowane jelita, że codziennie jak tylko dojadę do januszeksu to muszę iść na klopa, inaczej kurwa dupsko i rozerwie


 No.87276

>>87221

izba poselska

oslo właśnie wymyśliłem takie:

>mowa jest srebrem

>milczenie jest złotem

>sranie to platyna i diamenty


 No.87301

No i poleciała gładka poranna qpa, wrażenia pozytywne nie powiem

Wyśliznął się brązowy robal i humor wyśmienity


 No.87302

Ja najbardziej lubię strzelić qupsztala wieczorem i potem pójść się umyć. Dzięki temu mogę z czystym rowem pójść spać i jest mi przyjemnie


 No.87332

witajcie anony, właśnie sram, mobilny inflitrer here. Znajduje się w kiblu pewnej uczelni, kabina przestronna i czysta. Za niedługo zaczynają się zajęcia więc wszyscy na gwałt próbują się dostać do sracza, klamka od mojej kabiny ciągle klekocze zaraz ją urwą xD ale mam ich w dupie, moja kupa jest dla mnie 100 razy ważniejsza.

Jedyną niewygodę przedstawia fakt że okno otwarte i chłodnym powietrzem ciągnie mnie po jądrach.

Kupa zdrowa i łatwa, choć szczerze przyznam że gdzieś tak w połowie myślałem że się zablokowała, w ogóle nie chciała iść. Jednak kiedy rozluźniłem zwieracza na maksa wyskoczyła niczym mały króliczek.

Pozdrawiam, smacznej kawusi i dobrej kupki życzę.


 No.87380

>tfw zemsta porannej kawy przychodzi najczęściej wtedy, kiedy siedzę w pociągu do szkoły

>tfw w tym roku pociągi o 6:00 to obsrane gównem kible w standardzie SNT, szanowane jedynie przez masochistów pokroju pierwiastka chemicznego

błagam nk rozkurwi te składy en-57 i przetopi je na złom

dosłownie każdy inny pociąg w ofercie kolei ślunskich ma cywilizowany porcelanowy tron ze spłuczką próżniową, na którym człowiek nie brzydzi się usiąść i może postawić porannego klotza jak należy

w sumie ciekawi mnie, czemu rok temu było lepiej, dali elfy z*głębiakom czy co?


 No.87384

>>87380

sraj na peronie


 No.87402

No siema z tej strony operator wątku w skrócie OP here. Mam słówko do powiedzenia na temat kurew sprzątających, nie przesłyszeliście się, KUREW SPRZĄTAJĄCYCH

Postawcie się w mojej sytuacji, wysiadacie na przystanku przed uczelnią, już czujecie pozytywne poruszenie w kiszce stolcowej bo wasze idealnie wytresowane dupsko już gotowe jest na codzienną sesję porannego srania w szkole. Ale oczywiście te KURWY SPRZĄTAJĄCE muszą sobie urządzić czyszczenie wszystkich kibli 5 minut przed zajęciami KURRRRWAAA DZIESIĘĆ MINUT LATAŁEM Z PIWNICY NA CZWARTE PIĘTRO I Z POWROTEM I SPRAWDZAŁEM WSZYSTKIE ZNANE MI KIBLE, W KURWA K A Ż D Y M WÓZEK Z MOPAMI I ZASTĘP ROZHISTERYZOWANEGO KURESTWA POWTARZAJĄCEGO TYLKO

>ma pan łazienkę na górze i na dole, tutaj trwa sprzątanie

WY KURWY WSZĘDZIE TRWA SPRZĄTANIE

A najlepsze jest to że w tej mojej osranej gównem uczelni jest tak NA KAŻDEJ JEBANEJ PRZERWIE, tak, NA KAŻDEJ JEBANEJ że sranie zakazane bo łełe sprzątanie proszę iść na górę albo piętro nożej ehhh

Dotąd udawało mi się jakoś unikać podobnych wypadków, zawsze sprawnie znajdywałem sobie wolny kibel, ale tym razem to chyba jakiś strajk okupacyjny NO NIE WIEM KURWA

Oslo jak to jest DO CHUJA możliwe że na wydziale jest kurwa 5 słownie PIĘĆ ekip sprzątających? Ja w podstawówce miałem razem pięć sprzątaczek w ogóle, tutaj kurwa jest PIĘĆ ZASTĘPÓW SPRZĄTAJĄCEGO KURESTWA GOTOWE W DOWOLNEJ CHWILI ZABLOKOWAĆ WSZYSTKIE SRACZE

No ale nic, w końcu opuściły jebanego sracza, wchodzę wale kupe i wychodze, podczas srania napisałem większość tego posta jakby co, aha, jeszcze sobie palca gównem ujebałem oslo żałuję że się na podłogę nie spierdoliłem ale za późno mi to przyszło do głowy oslo

>sugerowanie że taka pizdeczka mocna tylko w gębie jak ja naprawdę by to zrobiła

Przynajmniej kibla nie spuściłem, niech tyle mają

No to wychodzę z kabiny i co? A TU KURWA SPRZĄTAJĄCA STOI I POLERUJE LUSTRO NO CO DO CHUJA PRZECIEŻ DOPIERO CO WYKURWIŁY

podejrzewam że teraz jej koleżanki znowu blokują sracza, pół godziny po poprzednim szorowaniu

No i oczywiście ta sprzątaczka musiała kurwa MUSIAŁA rzucić się do mnie z mordą

>RAAAA NIE ZACHLAP LUSTRA ŚMIECIUUU

przysięgam, przysięgam kiedyś założę kominiarę, przyjdę do szkoły i będę je napierdalać, napierdalać pięściami po tych tlenionych łbach

Aha, dodatkowo spóźniłem się na wykład, nie zamierzam ze względu na jakieś kurwiszcza srać krócej niż 20 minut, no szanujmy się


 No.87405

>>87402

Tutaj znowu ja, właśnie sram ;]

Druga szkolna kupa idzie mamma mia. Tym razem żadna sprzątaczka mnie nie wkurwia na szczęście.


 No.87425

szybka kupa to i szybki post raz dwa wbijam sram spadam elo


 No.87427

>>87402

w akademsie u mnie jest sprzątaczka u pardą pani pokojowa co smierdzi, że ją czuć jak przechodziła

i się czepia kurwa zawsze, czasem chcę wyjść z pokoju a ona że za 5 minut bo teraz myje podłogę

jescze zostawia deskę mokrą od jakiegoś domestosa czy czegoś

albo sram a ona za klamkę szarpie idiotko widzisz że zajęte


 No.87428

>>87427

jakie miasto antoni?


 No.87449

Kolejny dzień kolejna kupa, sram psa jak sra.

Już od samego domu czułem rozpychanie w odbytnicy, zazwyczaj mam tak że dopiero jak wysiadam przed szkołą mój mózg robi PSTRYK! i załącza się kupa, no a tym razem jechałem całą drogę z dupskiem ciężkim od kału.

Ledwie przeszedłem progi uczelni WZIUM do sracza PACH o deche SIUP łatwy i dorodny kloc. Chociaż w sumie nie wiem czy taki łatwy bo teraz wyciskam z siebie post-gówniki, a prawdziwie ładna kupa wyskakuje w jednym kawałku.

Ale za to smrodu narobiłem konkret, pachnie tu stajnią chlewem i oborą, bardzo mi to odpowiada

Do minusów dzisiejszej kupy zaliczyć można to że jest robiona w moim drugim najmniej ulubionym kiblu.

Pozdrawiam, do jutra

Oslo kapcza 4 razy mnie znękała, majus wiem że to ty

>>87428

N-nie powiem bo s-s-stalk


 No.87450

>>87449

Jak wychodziłem z kibla to sprzątaczka wstawiła swój głupi łeb przez drzwi, lekko zgniłem


 No.87463

O chuj opyyyy xD

Właśnie stawiam nocnego kloca i zaraz zwariuję z bólu

HYPPP

*plum*

Zeżarłem dzisiaj ostrego mieszanego na grubym

HYYYM

*prrrrut* . . . *plum*

Ale kurwa, ostatni raz piekło mnie po kebsie jakieś 3 lata temu, nielada wyjadacz kebabów here

*niuch niuch*

O JENY JAK JEBIE

Zaliczam ostrego właściwie cotygodniowo, a moja dupa zahartowana jest w ogniu ostrych sosów niczym stal damasceńska.

Ale nie tym razem

YCH

*plum*

BÓL PORÓWNYWALNY TYLKO Z UTRATĄ BLISKIEGO

Co dziwne, już srałem między kebabem a obecną chwilą i nic nie piekło. Dlaczego cała ostrość skumulowała się akurat teraz?

HHHYYYY

*plusk plusk plusk*

Teraz trochę rzadkiego poleciało

OKURWA JAKI BÓL AAAAAAA ;_;

CzUjE sIe JakByM wYsRyWaŁ sAmEgO sIeBiE nA lEwĄ sTrOnĘ

Dobra kurwa nie mogę pisać za bardzo boli. Chyba umieram. Papa anonki!


 No.87468

Poranna kupa wyjątkowo w domu. Świat na łbie stanął.


 No.87469

>>87468

Skurwysynek ciężko wychodzi i piecze, do tego brzuch boli koknret. Kto by pomyślał że jeden kebab tak zmaltretuje człowieka


 No.87471

Od początku tygodnia sram kupę jak tylko przyjadę do roboty. Przed chwilą poszła jedna. W sumie spoko bo oszczędzam na wodzie i srajtaśmie a za czas srania mam płacone pieniądze


 No.87472

Pierdole takie życie, od godziny mam zawroty głowy i bolesny wzwód do tego napierdala mnie brzuch i czuję kocioł u dupie

Teraz właśnie wbiłem do szkolnego sracza i wysrywam ciąg dalszy porannej kupy

Piecze niemożliwe, co turek dodał do tego kebsa to ja nie wiem, zaznaczam że minęło 20 godzin i cztery kupy od konsumpcji z czego pierwsza bezbolesna

Kupa ma konsystencję semi rzadką, dałbym 2-3 w skali brystolskiej. Pali w zwieracz, pojedyńcze gęstsze grudki rozchlapują wodę w kiblu z nadspodziewaną siłą, woda ta ochlapuje mi jaja, jaja pieką od cząsteczek żrącego kału w wodzie

Na korytarzu słyszę wzmagający się klekot sprzątaczczynego wózka, sprzątaczka szarpie kilkakrotnie za klamkę i gasi światło, co za suka, teraz mam tu ciemno jak w grobowcu faraona. Próbuję pozbyć się sztycy płomieniście waląc konia, nic to nie daje poza frustracją i większym bólem

Zawsze gniłem z ludzi powtarzających w kółko że dobry kebab piecze dwa razy, słabi zawodnicy, myślałem wtenczas, teraz mam nauczkę, wypalona gęba i trzykrotnie wyparzone dupsko to lekcja pokory której nigdy nie zapomnę, nie wspominając o dodatkowych symptomach.


 No.87473

>>87472

>dobry kebab piecze 2 razy

w sensie kebab z niepomalowanej budki przy dworcu którego turek robił łapami bez umycia ich po ostatnim sraniu z najtańszej mielonki i przeterminowanej kapusty

dobry kebab to po prostu placek przenny z pieczonym mięsem, sosem i warzywami ja nigdy nie mam ekscesów żołądkowych po takim normalnie zrobionym, a jem te ostre sosy

za to tani kebab z plaży albo z budki to już inna historia


 No.87474

>>87473

Sugerujesz że turek mi nasrał do kebaba w sensie zdjął gacie wypiął dupsko nad pitą i uwolnił potok rzadkiego gówna prosto na mięso mieszane?


 No.87476

>>87474

a myślisz że nazwa mięso mieszane co oznacza?


 No.87477


 No.87484

>>87476

Od teraz biorę tylko wołowinę

>>87477

I bez sosów

Przemysł muzułmański tak bardzo oszukany xD


 No.87488

Ale pieniądz poszedł teraz na zakończenie dnia pracy. Stolec kulturalny i wyrafinowany, zero rozbryzgów i pierdnięć. Wyszedł mi z dupy niczym dystyngowany mężczyzna w średnim wieku z laską i cylindrem wychodzi na spacer czy tam kupić gazetę. Wyszedł i udał się z pluśnięciem wprost na dno klozetu. Gdyby gówna umiały gwizdać to pewnie teraz by pogwizdywał wesołą melodyjkę.


 No.87492

Około 4 godziny temu zdefekowałem w zaciszu domowym, nie była to defekacja przyjemna. Kał mocno się rozpadał, będąc przy tym silnie lepiącym, zapewne skończyłoby się pogonieniem gdybym przytrzymał go dłużej. Wypróżnienie było dość długie, wielokrotnie musiałem wycierać anusik. W międzyczasie w łazience zaczęło śmierdzieć i zrobił się zaduch. Nie polecam takiego defekowania.


 No.87499

>>87492

Ładny godzina get

Ja teraz właśnie sram w domu no i mogę powiedzieć dokładnie to samo, bardzo chujowa kupa, ciągnie się niczym toffii, w ogóle nie chce wychodzić, zaraz padnę z nudów ehh

Pierwszy raz od dziesięciu godzin zdałem buty więc jebie do tego niemożliwe skarpetkami


 No.87501

File: 10375de63729ef0⋯.webm (3,98 MB, 320x240, 4:3, putas na słowacji.webm)


 No.87509

sranie w domu to huj

tylko sranie przed praca defekami daje prawdziwe emocje


 No.87511

Ahhh punkt 8 rano czas na sranie. Poszła rzadka pokawowa sraka o zapachu siarki. Iście diabelska rzekłbym.


 No.87512

>>87509

Po miliardkroć to, chociaż zamiast słowa emocje użyłbym DOZNANIA

>>87511

Szkoda że mnie tam nie ma, sram psa jak sra.


 No.87514

Właśnie robię poranną kupę. Niestety w domu. Warunki i parametry kupy optymalne. Bez odbioru


 No.87518

Może offtop może nie nie wiem inb4 >offtop na henie

Ale przed chwilą szczałem, co ważne, w kiblu publicznym, w bibliotece. Otóż kibel ten był tak obsrany, ale to po prostu TAK OBSRANY, jak nie wiem co!!! I kiedy się wyszczałem w ten obsmarowany doszczętnie gównem klozet, po chwili szczyna zaczęła mętnieć!!! Podejrzewam że mocznik wszedł w reakcję chemiczną z kałnikiem. Po chwili woda wyglądała jak żółtawe mleko!!! Nie mogłem wytrzymać i puściłem na to wszystko soczystego rzyga!!! Mieszanina zaczęła bulgotać, dymić, w kiblu pojawła się ludzka twarz i puściła mi oko!!! Jak się okazało twarz należała do kałowego karzełka. Ten wyszedł z klozetu, powiedział dziękuję i wyruchał mnie w dupsko!


 No.87525

Poranna kupa poleciała w kanał


 No.87528

Ram pam pam

SRAM

Druga coopka leci w dniu dzisiejszym, tym razem w kiblu biblioteki publicznej

Budynek kultury to i kibel kultury, bardzo estetyczny i czysty, może nawet za czysty jak na mój gust STAROCIOTY PAMIĘTAJĄ Iana z pewnej gry, także liczę, albo raczej liczyłem, również na kupę kulturalną.

Niestety! Kupa wychodzi ciężko i towarzyszą jej nieustanne pierdy. Już dawno nie miałem tak pierdzącego wypróżnienia.

Obok mnie ofiarę Fekalowi składa jakiś dżentelmen, staram się wysrywać kolejne balaski kału na przemian z nim, przez co wspólnie tworzymy harmoniczne

*plum - plum*

*plum - plum*

*plum - plum*

raz z lewej, raz z prawej kabiny

W ten sposób, licząc pluśnięcia, łatwo będzie dociec kto więcej wydali, choć na razie idziemy łeb w łeb.

Na tle tych chlupnięć moje nieustanne gazy brzmią niczym gitara basowa, w sumie to nie są one takie złe gdy na to patrzę w ten sposób

No dobra anonki, na razie!

*plum - plum prrrrrr*

*plum - plum prrrrrut!*

*plum - plum prrrrrr*

*plum - plum prrrrrat!*

*plum - plum prrrrrr*

.....


 No.87532

Uwiera mnie w pupkę, widać czas na kupkę!


 No.87538

Poranna kupa w domu. Bardzo ładnie się wyśliznęła, "na raz", choć nie w jednym kawałku. Zbyt rzadka konsystencja kału nie zapewniła dostatecznej podłużnej wytrzymałości konstrukcyjnej balaska, przez co rozpadł się w locie. Pomimo tego defekację uważam za udaną. Zapach bardzo zdrowy, z wyrazistymi nutami siarkowodorowymi.


 No.87539

File: f2cf23cb489c975⋯.png (391,43 KB, 420x574, 30:41, 2018-11-25_141556.png)

po huj to

to w ogóle nie pachnie strata pieniedzy


 No.87547

kupa wieczorna na dobranoc welkam tu. przedstawiam skład procentowy qpska inb4 stalk po kupie

10% płatki na mleku

35% kasza gryczana wiecie jak szczyny jebią po kaszy gryczanej?

25% zrazy wołowe z ogórkiem

5% kiełbaska drobiowa z keczupem i musztardą francuską z ziarenkami

10% warzywa duszone, różne

15% pierogi ruskie, smażone

kupa sama w sobie bardzo chujowa, mało obfita, od razu się rozpadła, prawdopodobnie będę musiał się długo podcierać. NUDY

>>87539

odlej się na to i zapostuj


 No.87557

wbiłem do szkolnego sracza pół sekundy przed sprzątaczką, jej krzyki najlepsze xD

teraz tylko jedyny problem że nie chce wcale mi się srać. to znaczy chce, w sensie czuję gówno w tyłku, ale nie chce się wycisnąć

no ale chuj z tem, mam 25 minut do wykładu, to sobie mogę posiedzieć


 No.87558

>>87557

w końcu się nie wysrałem

co wy wiecie o przegrywaniu, sram psa jak sra.


 No.87559

>>87558

To są efekty stresu. Jebane sprzątary powinno się eksterminować


 No.87560

Spóźniłem się godzinę do korpo i zamiast się ogarniać to siedzę w kiblu wącham siarkowodorowe opary swojego kupsztala i czytam Fred o kupie.

Jestem pewien że to przez mleko taki zapach, może nie trafię laktozy albo coś. A co ciekawe to to była taka kupa oszust bo miałem uczucie że to będzie twardy skamieniały balas a wyszła maziowata


 No.87561

>>87559

żaden stres, zwykłe zaparcie

ale sprzątarom chuj w cyce


 No.87563

Wczoraj zrobiłem bardzo przyjemną kupę. Wyskoczyła szybko i z przyjemnym odczuciem satysfakcji, w jednym kawałku bez resztek które dają nieprzyjemne uczucie w dupie. Prawie wcale nie musiałem wycierać. Byłem tą kupą tak zadowolony że postanowiłem zostać trochę dłużej i poczytać książkę na telefonie.


 No.87565

>>87563

Pozazdrościć

To ja:

>>87561

Za chwilę będę robił pierwszą kupe w dniu dzisiejszym. Jak już napisałem, poranny atak w porcelanę się nie udał, a potem mi się zupełnie nie chciało. Teraz z resztą też mi się nie chce, ale to niezdrowo tak chodzić z kupskiem w dupsku więc będę próbował znowu. Trzymajcie za mnie kciuki, za jakiś czas zdam relację.


 No.87566

Dobra opy pojadłem trochę, odczekałem godzinkę i teraz właśnie się w końcu wysrałem

Śmierdzi takimi gnijącymi glonami leżącymi latem na plaży, kto był nad morzem ten wie, smrodek nieprzyjemny ale też nietypowy jak dla kupy

Konsystencja mało ciekawa, mazista, zaglądam między uda i widzę ślady hamowania na powierzchni kibla, dwadzieścia podtarć i szczotka będą nieodzowne

Natomiast do plusów można zaliczyć objętość, bardzo dużo ze mnie wyszło aż ciary na kręgosłupie poczułem wypychając balasa

Jestem generalnie usatysfakcjonowany, pragnę zaznaczyć że nic dzisiaj jeszcze nie srałem, więc każda kupa byłaby dla mnie dobra


 No.87568


 No.87570

Najwartościowszy na tym henie xD


 No.87571

Przyszedłem dzisiaj do szkoły 35 minut za wcześnie, tylko po to żeby sobie dobrze posrulkać. To znaczy ja codziennie przyjeżdżam minimum podkreślam MINIMUM 15 minut za wcześnie, właśnie po to aby pierdolnąć klocka, ale dzisiaj postanowiłem w imię kupy dać od siebie więcej. Czuję się jak prawdziwy bohater któremu sranie daje nadnaturalne moce. Oslo nie nazywajcie się anonami jeśli tak nie robicie.

Wbiłem do szkoły, ze śpiewem na ustach przefrunąłem korytarz. Po drodze minąłem zablokowany przez sprzątaczki klozet, a jakże. Niezrażony tym w podskokach zszedłem do piwnicy, tam minąłem kolejnego prowokacyjnie czyszczonego sracza. Trochę zacząłem się już denerwować, ale na szczęście drugi kibel w piwnicy okazał się wolny. Wywijając fikołka wleciałem do środka i płynnym ruchem posadziłem dupę na powierzchni deski. Zaparłszy się lekko uwolniłem lawinę porannego gówna. TO JEST ŻYCIE!!!


 No.87572

>>87568

Daj jeszcze coś o jebaniu sprzątaczek i będzie komplet


 No.87573

Trzymając rękę na spłuczce spoglądam ostatni raz na moją najnowszą kupę. W głowie pojawia mi się przelotna myśl -ciekawe czy to smaczne? Spuczcam jednak wodę, wychodząc mijam szarą myszkę. Ciekawe czy loszki lubią typów którzy dobrze srają? Słyszę rozmowę po ukraińsku, grupa chochołów stoi i gada o swoich chocholich rzeczach. Czy oni dziś srali?

Ach, dobra kupa to taka na którą idziesz mając w głowie 100 pytań a wychodzisz mając 1000.


 No.87575

Aaaale cisne twardego balasa opy! Najpierw puściłem takiego dużego powietrznego pierda i myślałem że to koniec a tu niespodzianka. To jest jeden z tych skurwieli xo nie chcą wychodzić ale już ja go nauczę szacunku. Hahhahahah między drugim a trzecim klockiem puściłem takiego głośnego pierda mówię wam. Najlepsza chwilą dnia w tym jebanym korpo


 No.87576

Nie do wiary! Sram już trzeci raz w dniu dzisiejszym! Żeby trzy pełnowartościowe, obfite kloce stawić w przeciągu ośmiu godzin, no nooo, nie mam pojęcia za co Fekal mnie tak hojnie nagrodził. Dodam że patyk hir. Śmiele rzec można że dzisiaj dwa razy więcej sram niż jem


 No.87577

File: 31fee728e4db582⋯.png (611,22 KB, 805x607, 805:607, 2018-11-27_184435.png)

Postuję swój kibel z pracy. Zazdro co? Patrzcie jaki mam sprzęt. Postujcie swoje to ocenimy.


 No.87578

>>87576

Mamma mia, co się dzieje, co się w ogóle dzieje? Czwarta kupa, proszę państwa, CZWARTA KUPA! I to nie jakaś popierdułka, tylko zdrowy, pełnowartościowy STOLEC, nie przesłyszeliście się, zdrowe piękne STOLCISKO!!!!

Sram dzisiaj jak karabin maszynowy, chyba sięgam po jakiś rekord

Zostały jeszcze trzy godziny do pójścia spać, zobaczymy czy uda mi się wcisnąć jeszcze jedno kupsko, postaram się

Oslo jutro zapostuje zdjęcia moich uniwersyteckich sraczy, jak ten anon wyżej


 No.87579

>>87578

Oslo balasy w liczbie dwóch przez dłuższą chwilę unosiły się na powierzchni po czym opadły na dno, to chyba te słynne ubooty

Fajnie wyglądało szkoda że nie nagrałem, sram psa jak sra.


 No.87581

>>87578

Ale z ciebie ZASRANIEC!


 No.87583

>>87581

STOLEC PIERDOLEC tak ludzie na mnie mówią

No niestety nie udało mi się pyknąć piątej kupy, nie dlatego że nie mogłem tylko dla tego że zapomniałem ;_;

A teraz stawiam przepełnionego goryczą porażki porannego klocka


 No.87586

UWAGA UWAGA, NADAJĘ KOMUNIKAT! UWAGA UWAGA, NADAJĘ KOMUNIKAT!

DO WSZYSTKICH JEDNOSTEK: NIE SRAŁEM DZISIAJ W SZKOLE. POWTARZAM: NIE SRAŁEM DZISIAJ W SZKOLE


 No.87587

Jest godzina 17:00, 28 listopada 2018, środa. Właśnie oddaję kał. Humor poprawny, warunki pogodowe sprzyjające, jakość stolca poprawna, obfitość ponadprzeciętna [cool]


 No.87591

>>87587

Brawo anonek!


 No.87593

Ależ po porządnym sraniu czuję się lekki świeży i rześki anonki to jest coś wspaniałego


 No.87600

Ósma rano to czas na kupę

W ogóle śmiesznie miałem dzisiaj jak jechałem autobusem, już opowiadam czemu xD

Otóż spierdziałem się, w samym centrum ludzkiego tłoku. Problem taki, że mam taką długą kurtkę co dupe zakrywa całą, więc bonczur zamiast polecieć w świat przeleciał mi pod kurtką po kręgosłupie. Ale nawet fajne to było, takie przyjemne ciarki

Potem puściłem kolejnego, i jeszcze jednego, i jeszcze jednego, aż w końcu gdy ich stężenie pod kurtką było zbyt duże, wyleciały mi smrodliwą falą prosto w ryj xD bylo to ekstremalnie przyjemne. No i po chwili kobieta w ciąży stojąca obok zaczęła mdleć, pewnie zawiało trochę w jej stronę xD

No a teraz siedzę w kiblu szkolnym i sadzę coopsco. Kupa przeciętna plus za chwilę muszę wyjść na zajęcia więc nawet podelektować się nie mogę ehh

Sprzątaczki od paru dni konsekwentnie blokują mojego ulubionego sracza, więc sram w drugim ulubionym. Nie jestem tego powodu przeszczęśliwy


 No.87601

>>87600

porzygałem sie


 No.87612

Słońce zaszło a ja sram. Pragnę zaznaczyć, że dopiero drugi raz w dniu dzisiejszym, a jest już dość późno.

Otóż zazwyczaj robię trzy kupy, można śmiało rzec że te trzy kupy to trzy filary na których opiera się każdy mój dzień. Nie wiem, czy konstrukcja pozostanie stabilna po usunięciu jednego z nich, sram psa jak sra.


 No.87618

>>87600

o jak cię szanuję anon

pierdzenie w autobusach i zatłoczonych pociągach najlepsze

ja sram różnie ale rzadko mniej niż 3 razy


 No.87622

File: 54882e86e9d516b⋯.jpg (7,94 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20181130_120452.jpg)

Witajcie. Właśnie sram. Godzina 12 to godzina srającego szczytu. Każda z sześciu kabin w sraczu w ktorym się znajduje jest zajęta. Słychać ciągłe przekleństwa i odgłosy gniewnie szarpanych klamek. A w samym środku tej zawieruchy oto jestem ja

Nie zważając na nic, w pełnym skupieniu posyłam torpedy jedna za drugą. Otaczają mnie donośne chlupnięcia, rozbryzgi wody opłukują mi odbyt. Zapach nieopisany [czesc]

Picrel drzwi od sracza w którym jestem


 No.87626

>>87622

Siedzisz sam pośrodku sracza...


 No.87629

File: ff0f6c6028da4f6⋯.gif (175,29 KB, 128x128, 1:1, 462373594555613214.gif)

znowu jadę do ciebie, sram

znowu jadę do ciebie...

znowu jadę do ciebie, sram

znowu jadę do ciebie... ... sram


 No.87632

Przed chwilą wziąłem prysznic a teraz robię kupe. Zapytacie się: jaki w tym sens? Najpierw się umyć a potem srać? A ja odpowiem na to: twoja matka zdechnie dziś w nocy jak nie opiszesz swojej kupy w tym fredzie


 No.87643

Dobranony krótka piłka: sram

Nie mam czasu napisać więcej nara


 No.87651

Właśnie trzymam ładunek w dupie i czuję się gotowy do zrzutu. Przeczuwam zwarte gówno o mocnym korzennym zapachu ale nie ma co przesądzać, zobaczymy co kupa przyniesie.


 No.87652

>>87651

Była dość twarda i wymagała trochę wysiłku żeby wyszła. Początek wyglądał na chropowaty oraz niestety końcówka nie chciała wyjść i została ucięta i powoduje lekkie niedosranie. Mimo tego całkiem przyzwoita kupa. Nie wymagała wiele sprzątania. Zapach mocny, dość ciężki ale nie bardzo śmierdzący. Taka kupa jest niepozorna i jest kwintesencją codziennej prozy życia którą się docenia dopiero kiedy się ją straci, sram psa jak sra.


 No.87671

>>87652

Bardzo ładnie napisane

Ja na przykład teraz sobie siedze w kiblu i sram. Zaznaczę że jest to kupa niezaplanowana, niespodzianka. Dosłownie przed minutą poczułem charakterystyczny kołek w dupie, więc bez większego namysłu skierowałem swe kroki do domowego sracza.

Kupa jest taka o, zwykła. Niezbyt obfita, ale twarda. Po wyskoczeniu inicjalnego gównika nastąpiło przeciągłe, terkotliwe spierdzenie. Gdyby kupa była rzadsza, a pewnością cała muszla pokryta by była drobnymi brązowymi punkcikami.

Pierdnięcie jednak zostało szybko zdławione kolejnym balaskiem kupy.


 No.87677

Jestem mocno pijany + in nomine patris. Zjadłem rybkę bożą. Sardeles pikantikes z Grecji. Anony kurwa. Ci za rewolucja będzie u mnie w klipie po tym jak pierdół. Zdam relacje jutro rano albo po południu stay tuned haha


 No.87678

>>87652

Niedosranie najgorsze


 No.87679

Z wysiłkiem, mozolnie wyciskam z siebie poranną kupę. Jest po prostu chujowa [czesc] Ale jej zapach... Afrodyzjak. Taki ostry, kwaskowy smród. Pachnie tak trochę jak ludzkie gówno leżące od trzech dni w krzakach koło górskiego szlaku.

Dzisiaj w nocy chyba cztery razy sie budziłem żeby się wyszczać. Za każdym razem czułem że wyrzutnia załadowana, ale nie chciało mi się srać gdzieś w nocy o niewiadomej porze. W sumie trochę szkoda, raport na rzabczana mógłby być ciekawy wtenczas xD

Niezależnie od wszystkiego, kupa słaba i niewarta uwagi

>>87678

Ej ty mądrala, lepiej sam byś zdał sprawozdanie z kupy a nie tylko na cudze posty pysk otwierasz


 No.87689

Wysrywam 20 pierogów w cenie 26 złotych. Może finansowo to to nie jest interes życia, ale kurrrwa jakie one pyszne były. Jakbym wiedział że gówno też tak smakuje to bym wyłowił kłodę z kibla i ojebał na surowo ale wiem że nie smakuje, próbowałem kiedyś ps to prawda

Jeśli chodzi o samą kupe to powiem tak, konsystencja bardzo mazista, za to kolorek ciekawy, stosunkowo jasny ale fajny taki.


 No.87690

Jestem po obiedzie składającym się z kotleta, kaszy i gotowanego brokuła lecz w składzie widoczne są łupiny kukurydzy z wczoraj. Kloc jest solidny, miękki i nieco mazisty. Sądzę że będzie nieco problemu z otarciem otworu wylotowego. Zapachu prawie nie ma. Wyszła bez problemu, w całości.

Ogółem solidna zdrowa kupa pozdrawiam wszystkich defekujących.


 No.87696

File: bf0e607cb9d749d⋯.jpg (2,91 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20181203_080837.jpg)

Po raz pierwszy od chyba jebanego miecha mój ulubiony szkolny kibel nie jest zablokowany przez te straponem w morde jebane sprzątary. Picrel wygląd jego :3 Jest to najdłuższy sracz w mojej szkole i prawdopodobnie najdłuższy sracz na świecie a może nawet w polsce xD Bez chuja, jest tak długi, że bez okularów nie widzę dalszego końca.

No dobra żarcik kosmonaucik, ale i tak jest wchuj kiszkowaty i wysoki. A jaki jebitny klimat! Generalnie kible piwniczne jak ten są dla mnie kurwa najlepsze. Te rury na ścianach i suficie są po prostu boskie. Taki sracz industrialny. Wisienką na torcie byłby kibel z ekspozycją gówna, potocznie zwaną półką, i takim zbiornikiem na górze, ale niestety jest tu kibel nowoczesny.

Aha, suszarka nie działa. Ale to nie dlatego że jest popsuta tylko dlatego że na ścianie wisi sama obudowa :3 a w umywalce jest tylko jeden kurek z samą zimną wodą :333

Nieironicznie srając tu czuję się jak w kiblu jakiegoś uboota

Aha, nie dodałem że za ścianą pracuje jakiś kompresor który brzmi jak silnik okrętu więc klimat plus 10

Serio, zazdroście mi. Nie znajdziecie bardziej klimatycznego sracza pod słońcem

A, jeszcze jedno xD w tych rurach płynie gówno xD wiem bo nade mną jest inny sracz, widać nawet po przebiegu rur jak są popodłączane do klopów na górze. No i przebiegają nad moją głową więc jak któraś pęknie to będę cały w ludzkiej kupie.


 No.87697

File: f880f19e31c072e⋯.jpg (2,84 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20181203_082621.jpg)

Rury z kupą nad moją głową


 No.87698

>>87696

>>87697

>kibel z uboota w piwnicy

żelka, mam nadzieję że dobrze ci tam będzie się srało


 No.87702

Teraz właśnie sram, za chwilę idę się zdrzemnąć


 No.87709

Cze anały

Właśnie robiłem sobie zadanka z majcy i słuchałam sobie muzyczki typu relaksacyjnej i widać tak się zrelaksowałem że o mały włos się nie wysrałem do nogawki xD

Z zaciśniętymi pośladami doczłapałem się do sracza i uwolniłem strumień rzadkiej sraki

Zapach charakterystyczny, szczerze mówiąc przypomina typowy zapach porannej kupy dla mnie. Czuć też nutę kebaba, jest też trudny do wyjaśnienia aromacik dymny, jakby barbecue, nie wiem. Leciutko szczypie w odbyt. Ogólne odczucia raczej średnie, od taka sraka. 6 w skali brystolskiej będzie, widać za mało błonnika, sram psa jak sra.


 No.87710

Oslo fred dobija setnego posta nie spierdolcie tego


 No.87711

Właśnie sram. Kupa ekstremalnie konserwatywna i rutynowa, zdyscyplinowana, punktualna, karna, żołnierska. Tak srali pod grunwaldem waterloo, verdun i berlinem. Gdybym umiał dziergać na drutach zrobiłbym jej mały wojskowy mundurek z włóczki :3. Mam na myśli samą czynność defekacji i przebieg wypróżnienia. Co do aromatu:

Bardzo przyjemny zapach, taki kapuściano jajeczno fasolowy, zauważalny zapach jakby zgniliznowaty, podejrzewam stosunkowo wysokie stężenie siarkowodoru. Ogółem kupa ma bardzo mocny aromat, ale o barwie stosunkowo łagodnej. Najbardzie przypomina zapachem pierdy. Nie jest to zapach utożsamiany z kupą poranną, która zazwyczaj uderza w bardziej słodko - kwaśne tony, niemniej lubię kiedy kupa tak właśnie pachnie.

Szczerze mówiąc jakbym miał porównywać tę kupę do różnych potraw, odpowiednikiem tej byłby zwykły, powszedni chleb. Z zaznaczeniem że bardzo świeży, pyszny rzemieślniczy chlebek prosto od pana piekarza z małej miejscowości. Aż bije od niej pietwotną czystością i prostotą. To jest kupa swoja, taka nasza, polska.

Ach, dawno się tak nie rozżewniłem na kupie...


 No.87792

>>87790

>>87791

nie denerwuj się anon, wprowadź do swojej diety odpowiednią ilość błonnika i też będziesz miał tak przyjemne kupy jak my :3


 No.87793

Duży skurwiel. Wielki i twardy. Przymierzałem się dwa razy a i tak musiałem sporo wysiłku włożyć. Opłaciło się bo praktycznie zero czyszczenia. Zapach zwarty z przewagą ciężkich tonów.


 No.87794

Wieczorna kupa z trudem opuszcza grotę. W całym dniu srulałem tylko raz, a teraz zmuszam się do drugiej, żeby choć zbliżyć się do normy trzech kup. Niestety! Moja dupa jest właściwie pusta... Z największym wysiłkiem wycisnąłem z najdalszych zakamarków dupska małego bobka. No cóż. Teraz swe kroki kieruję do łóżka. Oby jutrzejszy dzień przyniósł pozytywną zmianę


 No.87795

File: 5489173c4484d43⋯.jpg (54,43 KB, 846x563, 846:563, asf.jpg)

anony jest interes do zrobienia


 No.87796

>>87696

Zajebiste


 No.87797

>>87794

Musisz więcej jeść. Kup se dużego kebaba a potem to wysraj :3


 No.87799

To porannej kupy czaaaas

Z ogromną satysfakcją wyciskam z siebie apetyczne poranne gówno. Nie jest ani szczególnie wielkie, a konsystencja nieco zbyt rzadka jak na mój gust, ale z nieznanych mi do końca przyczyn wyjątkowo przyjemna

Aż mam ochotę wsrać z powrotem i wysrać jesscze raz, nk protipy jak xD


 No.87800

Heh takie wymyśliłem

poop is a guy who lives in ass

xD


 No.87801

>>87800

Zaprawdę piękny aforyzm


 No.87807

Kurwa opy ale inbaaaa

Siedze sobie w bibliotece publicznej przed konputerem i obok mnie siedzi również przed komputerem jakąś kobieta. Troche pojebana locha z niej tak czy inaczej chyba ma jakieś lekkie psychiczne niedojebanie, cały czas chichocze i ma jakieś dziwne tiki ale nieważne

Co istotne siedzi przed tym komputerem bibliotecznym i taśmowo ogląda filmy dokumentalne o Hitlerze na jutubie xD już trzeci leci xD

No i ja puściłem cichacza, ale to takiego obfitego że chyba dziesięć sekund mi z dupy się wysączał a tak smrodliwy jakby szambo wyjebało. I jak doszło do tej dziewczyny to aż nią rzuciło, skoczyła na krześle i krzyknęła JA PIERDOLE xD

Teraz siedzimy dalej, ona się ogarnęła i udaje że nic się nie stało przy czym dyskretnie zasłania nos ręką, a ja próbuję nie gnić, od czasu do czasu spoglądając na jej nabiegłe krwią od smrodu oczy xD


 No.87811

>>87807

zesrałem się


 No.87812

>pisanie hehe śmiesznych historyjek o gównie

wasza uczuciopedia jest karte obok


 No.87813

>>87812

ale bym kopał po ryju nowociote [zły]

https://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7135219


 No.87815

Nie ma to jak to uczucie kiedy dupa za sekundę zostanie rozerwana przez wielki twardy kloc, więc pocąc się wbijacie do klopa, trzęcącyni się rękoma ściągacie spodnie po czym uderzacie w porcelanę i wystrzeliwujecie stolca z siłą armaty

I ten słodki ból odbytu po nadmiernie gwałtownej i obfitej defekacji, a następnie stopniowo rosnąca ulga w miarę tego jak zwieracz z powrotem się kurczy do swojego pierwotnego obwodu, a tętno zaczyna się uspokajać

Takie kupy są kurwa najlepsze. Taką kupę przed chwilą zrobiłem


 No.87821

>>87815

Coś niezwykłego! Ledwie trzy godziny minęły od tamtej kupy, a historia już się powtarza. Z nabrzmiałym od gówna dupskiem pędzę do sracza, ściskając poślady zdejmuję gacie po czym dokonuję żywiołowego wypróżnienia! Fekal hojnie obdarza swoich wiernych sług.

Chociaż to nie wiem czy tak hojnie... Kupka rzadziutka, rzadzina, rzadziuchna, sram psa jak sra. Ale jest! Jest trzecia kupa dzisiaj! To dobry omen. Mogę spać spokojnie


 No.87822

>>87815

>>87821

kolegom z gimbazy podobają się twoje pasty?


 No.87823

>>87822

o huj ci chodzi dałnie?


 No.87824

File: ce3b6f975d7dfa9⋯.jpg (120,5 KB, 494x500, 247:250, pol_pl_Platki-zytnie-1-kg-….jpg)

>>87812

>>87822

zjedz trochę błonnika bo kupa ci przez nogawkę wycieka


 No.87829

Czuję charakterystyczny bulgot w kiszce stolcowej, niedługo dojdzie do defekacji. Trzymajcie rękę na kupie, będę zdawał relację [cool][czesc]


 No.87830

>>87822

>argument ad gimbazum

>na podwiekchanie

jeszcze nie zesrałem się xD ale poczekaj jeszcze chwilkę


 No.87832

Dobra, sram jak obiecałem

Z dwugodzinnym poślizgiem ale miałem odpytkę z tabliczki mnożenia i ułamków niewłaściwych i nie chciałem się spóźnić, cusz, czasem kupa musi poczekać.

Wygląda na to że kupsko mi się cofnęło. Jeszcze pół godziny temu myślałem że wywrócę się na lewą stronę od trzymania, ale teraz z ogromnym wysiłkiem wypycham z siebie pojedyńcze balaski

Muszę jednak przyznać że jest ich bardzo dużo, naliczyłem z dziesięć chlupnięć a końca dalej nie widać. Podejrzewam że podobne odczucia dałyby kulki analne, niestety nigdy w życiu nie było mi dane wypróbować w sumie nk poleci jakiś dobry sexshop

A jakie twarde! Nieno, bardzo fajna kupa, mimo że taka schowana i raczej siłowa to i tak bardzo przyjemna, głównie przez obfitość i twardość


 No.87833

>>87832

brawo biedna piastowska kurwo gówno to jedyna rzecz co ci wyszła w życiu


 No.87834

>>87833

Gniję z ilości bólu dupska jaki ten fred zaczął nagle wywoływać u nowokurestwa xD Chyba założę jeszcze jeden osobny na poranne kupy i jeden na wieczorne

Oslo zaczyna mnie wiercić w brzuszku więc szykujcie się na obfity raport kolejnej pysznej kupy


 No.87835

>>87834

trzymaj się opie jebać hejterów

ja właśnie idę na uczelnie srać bo tutaj nie mam papieru i musiałbym rozwierać pośladki rękami żeby nie pobrudzić włosów za bardzo tak jak godzinę temu

zjadłem obiad i wypiłem mocną kawę także oczekuję jakościowych doznań


 No.87837

>>87835

>rozwieranie pośladów z całej siły żeby nie trzeba było się podcierać

Jak to jest że całe życie sram codziennie i nigdy na to nie wpadłem?

No ale mniejsza. Spożyłem pyszny posiłek, popiłem herbatką i udałem się do sracza. Poleciała zdrowa gówniana perła, choć nieco za mało obfita i za mało twarda jak na mój gust. Chyba bardziej z nudów niż z potrzeby się wysrałem, no ale cóż, trzeba jakoś wyrobić te kilka kup dziennie

W sumie zastanawiam się, bo tak się mówi że należy jeść często ale w małych porcjach. A ciekawe jak należy srać? Też często i po trochu? A może rzadko ale po kilogramie? Bo ja szczerze mówiąc to najbardziej bym chciał często ale też obfito. Chyba to się jednak kłóci z zasadami fizyki, sram psa jak sra.


 No.87839

>>87834

>zrób zraczałego gównofreda

>ktoś zwraca ci uwagę

>hurr nowociota łełe

weź ty wypierdalaj z mojego chana i pisz sobie te chujowe pasty na jakimś uczucio czy gdzie wy tam siedzicie


 No.87842

>>87839

patrzcie jak się zjeb rzuca, nic nie robi a krytykuje kogoś kto cokolwiek postuje na tym czanie

pewnie masz zatwardzenie i stąd ten ból dupy


 No.87843

>>87839

>projektowanie na wszystkich dookoła uczuciopedii

mówi samo za siebie, sram psa jak sra


 No.87844

>>87839

hujowy dziadek czy debil?

protip: siedzisz właśnie na forum o K U P I E

pozdro i z fartem hehe rozumiecie bo po angielsku "fart" to pierdzieć a to jest temat o gównie, dobre, no nie? mordeczko


 No.87845

>>87839

Femciunia :3


 No.87852

Nocna kupa znika w odmętach klopa. Chujowa, mazista, mało obfita. Nie polecam, nie pozdrawiam. Przynajmniej całkiem fajnie pachnie


 No.87862

>ani razu jeszcze dzisiaj nie srałem

o chuj anoni stracham ;_;


 No.87870

No i poszła kupa, pierwsza w tym chujowym bezkupowym dniu. Poszła kupa dwuczęściowa - pierwsza połowa wyskoczyła bystro i energicznie, drugą połowę wciąż wysrywam na raty. Niezbyt to fajne, ale trudno. Lepsza taka niż żadna

Zapach dość typowy, choć pośród wytrawnegi tła zapachowego dostrzegalne są stosunkowo czyste i wyraziste przebicia. Płaszczyzny aromatyczne przecinają sie na przeróżne sposoby, odczuwalne bogactwo harmonicznie przeplatających się tonów. Nie ma w tym cienia nahalności czy natłoku, ot zwiewne, figlarne akcenty pośród bardzo typowego smrodku. Zdecydowanie na plus.

Kolor: heban. Kupa czarna niczym węgiel. Nie wiem co za ten stan odpowiada, acz jestem zaintrygowany.

Przed chwilą probnie wytarłem dupe kwadracikiem srajtaśmy próbnie, bo zamierzam jeszcze chwilkę się podelektować jak już ukończę raport. Konsystencja mazista, duża lepkość, bardzo silne właściwości barwiące. Ledwie musnąłem się po odbycie, a uzyskałem nasyconą, kontrastującą smugę. Aromat kału przenikliwy, z łatwością przedostał się przez papier, w związku z czym opuszki moich palców przez dłuższą chwilę zachowywały środek niestrawionych resztek. Zaznaczam, że do bezpośredniego kontaku palców z kupą nie doszło.

Reasumując, kupa ciekawsza niż się zapowiadało. Lubię takie niespodzianki. Zwłaszcza po całym dniu niesrania.


 No.87897

Kupa chorobliwa. Zaziębieniowa. Zaraz zdechne. Wysram się i idę do łóżka spać

Bardzo gruba i twarda. Aż dupa boli. W sumie bardzo ładny okaz


 No.87899

>>87897

>Kupa chorobliwa. Zaziębieniowa

fajne dreszcze daje taka


 No.87905

>>87899

Ta nie dawała ale ogółem to sie zgodzę. Oslo lubie srać jak jestem chory bo czuje sie jakbym wysrywał chorobę xD


 No.87921

Posadziłem właśnie swoje ciepłe spocone dupsko na desce klozetu i lekko rozloźniłem zwieracz. Wyleciałe terkotliwy bączek, bezpośrednio po nim nieco bardziej mokry, głośny i burkliwy. Następnie z lekkością baletnicy wysunął się stolec i z donośnym pluskiem przebił powierzchnie wody, zostawiając lekką smugę na powierzchni porcelany. I to by było na tyle. Za to zapach: wyjątkowo mocny [rzyga][czesc]


 No.87932

Boski zapach gówna miesza się z ostrym niczym brzytwa smrodem czosnku po to by penetrować moje chrapy z siłą pocisku 88mm.

Rzadkie, żółtawe gówno emituje żrący odór kwaśnej sraki, z pyska odbija się na modłę żydowską bogatym w surowy czosnek obiadem.

Przed oczami wirują ciemne plamy, umysł odbiega w zaświaty, członki wiodczeją. Pokutna defekacja


 No.87939

Wycisnąłem z siebie malutką grudkę kału i wkrótce poddam się relaksacji nocnej. Dobranoc


 No.87942

Przeciągły modulowany pierd po którym nastąpiło sprawne wypróżnienie. Kupa o gęstości przecietnej, barwie ciemny orzech, zapachu ostrym i zatykającym. Odczuwalny posmak mięsny.


 No.87955

Mamy dzisiaj niedzielę dziewiątego grudnia dwa tysiące osiemnastego roku. Temperatura powietrza wynosi 6 stopni, szansa opadów 57%, wilgotność 87%, wiatr 15 km/h inb4 stalk po pogodzie

Możliwość zaobserwowania trudnej do wydalenia zwartej kupy w kolorze cynamonowym z buraczkowymi nitkami. Masa nie przekracza stu gramów, inaczej 0,1 courica. Dwójeczka w skali brystolskiej. Aromatowi przyznaję rangę "boski" [cool][czesc] inb4 stalk po parametrach stolca


 No.87959

od niechcenia się wysrałem przed spaniem, czuje dobrze pupka pusta


 No.87962

File: a9feb63abd7f212⋯.png (59,43 KB, 4000x4000, 1:1, pech.png)

Kurwa niefajnie ;_;

Obudziłem sie jakis czas temu i czuje sie kurewsko źle, jakbym się zerzygać zaraz miał. A do tej jebanej szkoły musze jechać zaraz. To znaczy chuja muszę bo mam dzisiaj tylko wykłady ale czuję że jak zacznę je opuszczać to potem już tylko spirala w dół mnie czeka xD

Dobra kurwa, do rzeczy: cisne kloca w domu dzisiaj bo nie chce mi sie wychodzić na zewnątrz. Troche to wbrew moim zasadom, to znaczy żeby dokonywać porannej defekacji nie w szkole no ale ehhh trudno

Kupa zwyczajna, ciut twardsza niż zazwyczaj moje poranne, ale co dziwne coś nie czuje zapachu. No ogólnie chujowo i do dupy


 No.87966

>>87962

>To znaczy chuja muszę bo mam dzisiaj tylko wykłady ale czuję że jak zacznę je opuszczać to potem już tylko spirala w dół mnie czeka xD

pozdrawiam srając w akademiku w czasie trwania wykładu

kupa pokebabowa średnioostra, pierwsze uderzenie wyjątkowo przyjemne, wolumen masy kałowej rozczarowuje


 No.87972

kupa dzienna leci w kanał, to znaczy poleci jak pierdolne spłuczkę czego jeszcze nie dokonałem bo sram

Jest to kupa typu plemnik, w sensie na pierwszy ogień leci zwarta kula kału aż dupsko rwie po czym zostaje tylko ogonek w sensie resztka kupy w pupie którą jeszcze dłuższą chwilę musze wciskać z siebie.


 No.87974

dalej nie kupiłem papieru toaletowego, dziś zajebałem trochę ze szkolnego kibla


 No.88000

>>87974

>kradnięcie srajtaśmy

bardzo bardzo prawidłowo. następnym razem zajeb całą rolkę i najlepiej zatostuj


 No.88001

>>88000

o chuj ten get

teraz to musisz zajebać te rolke


 No.88002

File: 1e7f46b698ed3ce⋯.webm (31,03 KB, 416x417, 416:417, nooo kolego.webm)

>>88001

>get w sensie triple


 No.88006

>spierdol się w autobusie

>policz do dziesięciu

>filigranowa loszka obok ciebie najpierw nerwowo przewraca oczami, potem wyjmuje słuchawkę z ucha xD a na końcu zakrywa nos szalikiem

poranny szczyt jest kurwa najlepszy. Pamiętam że jak byłem w gimbazie to tak robiłem że łykałem powietrze, czekałem kilka minut i wypuszczałem je na lekcji w postaci smrodliwych pierdów, chyba powinienem odtworzyć te technije. Oslo za dwie godziny będzie rozładunek jakby co. Nie przyszedłem do szkoły na tyle wcześnie żeby się wysrać przed zajęciami więc zrobię to na przerwie. Ehhhh już czuję to nakurwianie w brzuchu w połowie lekcji

>>88002

prrrrrt


 No.88007

>>88006

to ty się zesrałeś


 No.88008

>>88007

teraz to już tak xD

jestem teraz w moim ulubionym kiblu typu u boot xD Ale potężne gówno wypuściłem uuuch. W jednym kawałku wyjechała gruba na dwa palce kaszana, odbyt piecze konkret, ale uczucie pustki w tyłku top klasa. Nie ma nawet jednej reszteczki, poleciało wszystko niczym czoło maratonu. Ale żeby nikt tu się nie łudził, ilość materii fekalnej wprost olbrzymia

Chyba powinienem zacząć uprawiać sztukę długotrwałego trzymania gówna w kiszce, tak żeby jak już sram to srać jak chłop, dużo twardo i grubo.

Troche przypał mi się przytrafił mianowicie jak usiadłem to tak spojrzałem między nogi i zobaczyłem że jakiś paproch leży na desce, tak centralnie w tej części najbardziej wysuniętej do przodu. Więc go starłem palcem, a potem powąchałem ten palec. Smród czyjejś moszny mało nie pozbawił mnie przytomności. Najpewniej był to kłak z cottonów ukiszony na czyichś jajcach. Kurwa ;_;


 No.88009

nigdy nie miałem zamiaru postować w tym fredzie, ale z moja kupą stało się coś niesamowitego

otóż jakieś 2 tygodnie temu eksperymentalnie przestałem jeść mięso i zacząłem wpierdalać w chuj więcej warzyw niż wcześniej

od mniej więcej 10 dni za każdym razem moja kupa jest po prostu I D E A L N A!! przez 10 dni ani razu nie musiałem używać papieru, chyba w ogóle przestanę kupować.

teraz tylko nie wiem czy niejedzenie mięsa miało jakiś wpływ na to czy to, że ogólnie lepiej się odżywiam


 No.88010

>>88009

postuj coupe


 No.88011

>>88009

Zazdroszcze ale mięsa nie chcę odpuścić.

Anonie, a nie boli dupa od takiego srania na sucho? Musi sie trochę mazać jak dla mnie żeby był poślizg dobry


 No.88026

Dzisiaj od rana bolał mnie brzuch, na majcy nie miałem siły klikać w kalkulator. Chciałem pójść do pielęgniarki żeby mi dała coś ale stwierdziłem że musialbym wtedy po tych lekach pewnie srać w szkolnym kiblu który jest bardzo nieprzyjemny oraz zwierzęta tam przychodzą obciągać sobie e-faje i nie ma spokoju żeby zamyśleć się nad kupą.

Potem uspokoiło się trochę ale na ostatniej lekcji zgięło mnie tak że myślałem że nie dojdę do domu. nigdy nie miałem lepszego [spoiler]bólubrzucha[/spoiler] Teraz usiadłem na miejscu zadumy przygotowałem sobie baję dla relaksu ale niestety nie jest lepiej. Pierwszy wagon odstawiłem na bocznicę z dużym oporem. O skupieniu na chińszczyźnie nie ma mowy. Wkładając dużo siły wiedziałem że może być problem z kontynuacją i próbowałem jak najdalej ale niestety kloc został ucięty. Drugi już nie poszedł i nadal ciąży w dupie. Brzuch nadal boli. Humor na wtorek wieczur popsuty ehh


 No.88027

>>88026

>te spoilery

sage sam w siebie, nk jak działa zagnieżdżanie spojlerów


 No.88028

Ale teraz kloca stawiam

To taka kupa że jak wychodzi to czuć jak początek balasa rozpycha powoli odbyt i tak mocniej i mocniej i mocniej aż ciary przechodzą i w końcu PTIONG! i wylatuje kupsko


 No.88029

>>88027

Nie ma czegoś takiego jak zagnieżdżanie spoilerów panie nowy xD

Kup se kilo papryki czerwonej łagodnej i opierdol na surowo to sraka murowana. O ile się nie mylę owoce kiwi mają też właściwości przeczyszczające


 No.88030

>>88029

Chociaż jak cie napierdala brzuch to lepiej uduś te papryke najpierw w garze a kiwi się nie tykaj


 No.88038

Dobry wieczór, zjadłem na kolacje dwa hot dogi, porcje risotta dwie kromki chleba oraz zupe pomidorową. Wszystko zapiłem grostem z współlokatorem, który po tym precednesie zamknął się w sraczu. Od niemalże 30 minut czuje wibracje dupy i mdłości, a chuj nadal nie wyszedł. co robić? dodam że znowu robie się głodny i nie wiem czy jak coś zjem to mi się to tam nie zmiesza w jakąś wielką bombe


 No.88045

>>88029

huja się znasz panie głupi to się nie wypowiadaj


 No.88046

>>88045

a srasz?


 No.88050

>>88045

[spoiler]jak into?/[spoiler]


 No.88051

>>88050

ale odjebałem festiwal jednej nowocioty ehh


 No.88056

właśnie sram i mózg mi rapuje bo ktoś napisał uwaga cytat smutna_żaba.png na drzwiach kibla które to drzwi wcześniej zapostowałem

jesli to czytasz drogi autorze to prosze tak więcej nie robić

co do sranka to powiem tak, takie se. Wczoraj nie stawiałem wieczornego kloca dlatego kupa ma charakterystyczny zapach takiego przetrzymanego w dupie stolca, do niedawna nie zdawałem sobie sprawy z takiego zjawiska no ale tak właśnie jest że zapach jest inny jak się z gównem prześpisz

Natomiast kibel tutaj jest taki staroświecki z taką mega chujową plastikiwą dechą i ta decha jest troche szersza niż klozet pod spodem więc krawędź zimnej porcelanowej muszli nieprzyjemnie dotyka moich pośladów ble. No i wogle pizga w tym sraczu. Kupa 4/10


 No.88075

Ale śmierdziela wysrywam z siebie potwornego ojojojojojojoj

Jebie tak zdrowiutko, aż w oczy szczypie. A w tle sąsiadka grająca szopena na pianinie za ścianą. Bardzo podoba się dla mnie to t. koneser kontrastów


 No.88104

Jebany procesorek się spóźnia dwa razy bym się wysrał w tym czasie jak go nie ma


 No.88105

>>88104

Profesorek kurwa


 No.88109

>>88104

istnieje niewiele grup społecznych które darzę podobną nienawiścią co jebane ścierwo hehe akademickie, a najbardziej takich starych dziadów

ścierwo regularnie się spóźnia albo w ogóle nie przychodzi, nie umie into mail czy uczelniane gówno o komunikacji, a przy tym ma ego wywalone w kosmos i uważa się za boga

powinni ich badać psychiatrycznie bo większość z nich jest zaburzona


 No.88116

YouTube embed. Click thumbnail to play.

>>88109

znaj swoje miejsce kurweko


 No.88121

Opie, facetki z polaka cię chwaliły w szkole, że masz talent do pisania? xD


 No.88122

>>88121

Nie, ale jedna się kiedyś skarżyła mojej mamie że za dużo o kupie gadam [cool]

Oslo nie srałem jeszcze dzisiaj czuje dziwnie


 No.88123

>ten festiwal srających raków itt temacie

spierdalam na wykop

elo


 No.88124

>>88121

dość przykre, że dawniej takie opowiastki typu opa były prawie że codziennością na czanach, a dzisiaj to rzadkość


 No.88126

File: 166891d03529ec1⋯.webm (2,93 MB, 260x480, 13:24, 1533522078273.webm)

Wy też nie lubicie czarnych ?

Jakoś dziwnie...

Chyba nie lubię czarnych.


 No.88131

>>88124

>opa

Otóż zdziwię cie, postuje tutaj jeszcze ten drugi od czasu do czasu.

Dobra chuj. Teraz właśnie przyszedłem do domowego sracza i pierdole wielkiego kloca ;] pierwszy dzisiaj, a zdarza mi się że o tej porze walę trzecią kupę no ale cusz

Potwornie cykl defekacyjny mi się rozjebał. W sensie od jakiegoś czasu nie chce mi się wstawać wcześnie i jechać do szkoły rano żeby się na czilku wysrać. Efekt jest taki że na pierwszych zajęciach to dupa mi mało nie pęknie, ale po godzinie gówno cofa się do głowy i dopiero pod wieczór następuje erupcja. Muszę się wziąć w garść i coś z tym kurwa zrobić, w końcu kupa poranna jest najważniejsza i najlepsza z reguły.

Ale kiedy się ociągam ze wstawaniem to jest poranny szczyt i ludzi w autobusie tak szczelnie najebane że jakby mi nogi upierdolić to i tak bym się trzymał w pozycji pionowej i to metr nad ziemią. No ale plan jest taki że od jutra fasole po bretońsku wpierdalam na śniadanie obiad kolację i sobie anonek będzie pierdulkał w maksymalnym tłoku :3

Gniję wewnętrznie jak roszczeniowe stare kurwy, karyny z wózkami oraz burzliwi middle menadżerowie poważnych koproracji co rano kurwa dzień w dzień łapią ból dupska że ścisk w autobusie i hurrr co chuj się ludzie tak pchacie następnym sobie pojedźcie nie widzicie że jestem POWAŻNY BIZNESMEN/KURWA Z BLIŹNIĘTAMI/STARA BABA Z EGO POD SUFIT WYPIERDALAĆ Z MOJEGO AUTOBUSU REEE i wydymają te swoje pyski, miny robią, nerwowo gałami kręcą, jękolą, wzdychają i parskają, no po prostu kabaret. Ich reakcja na moją analną niespodziankę to będzie kurwa pieniądz, w sumie nie mogę się doczekać jak w poniedziałek pojedę do szkoły po łikendzie wpierdalania fasolki

Chcą chlewu to będą mieli chlew xD


 No.88139

File: c82d7cbe268becd⋯.jpg (336,23 KB, 1080x1051, 1080:1051, big big big brick.jpg)

Poszedł potwór zdrowo i energicznie

To jedna z tych kup co jakby się było gwałconym od środka. Niczego się nie spodziewasz, siadasz od niechcenia na kiblu, luzujesz dupsko i JEBS leci bydle grube jak pięść a długie jak anakonda. Jakby się pociąg wysrywało w jednym kawałku

Czuć tylko jak ścianki zwieracza rozciągniętego do granic możliwości poszerzają i zwężają się na każdej nierówności stolca

A jaki SMRÓD mmmmm


 No.88142

>>88126

ehhh

super naprawdę super. a mi nigdy nie dadzą wychować dzieciaka z jakąś fajną loszką. chciałbym mieć syna i nauczyć go życia i żeby nie popełnił moich błędów

>inb4 antynatalizm


 No.88143

>>88142

>bądź zjebany

>chciej kogoś nauczyć bycia niezjebanym chociaż sam nie umiesz into

ayyy


 No.88148

>>88143

to xD


 No.88151

miejsce: kibel

misja: zrobić kupe xD

Witajcie antoni, właśnie sram. Jakiś chuj zaszczał deskę ale to tak szczelnie że aż z niej skapywało po bokach. Metr srajtaśmy zużyłem na wytarcie szczochy, ale dla jednego z fajniejszych sraczy warto. W sumie szanuję typka, tylko szkoda że musiał to robić przede mną. Oslo w myśl zasady "pozostaw to miejsce w takim stanie w jakim je zastałeś" również zamierzam pokropić deskę, jak jeszcze coś mi się uda wycisnąć z kutacza bo się zlałem przy defekacji ehh

dodam że typek coś biegunkę ma albo za dużo wody pije bo siki były zupełnie przezroczyste

Kupka bardzo sympatyczna. Mulista konsystenscja, wypróżnianiu towarzyszył ciągły dźwięk mokrego hehe pierda. Trochę jak w kreskówkach albo na sraczce. Kloc w locie rozłamał się i spadając do muszli pozostawił smoliste, szerokie ślady. Dużo piłem wczoraj herbaty, stąd kupa ma silne właściwości barwiąco kryjące, co w połączeniu z jaj mazistą konsystencją dało wyśmienite rezultaty

Ponadto defekacji towarzyszyła erupcja przenikliwego, mocnego smrodu. Niestety zapach się rozwiał niemal natychmiast, z powoduvuchylonego okna

A, no i słyszę jeszcze kurwe sprzątare chyba, ta to doceni moją kupę niczym farba olejna xD

Silne uczucie niedosrania. No niestety. Czuję że wysrał bym drugie tyle. Podcieranie również żmudne, z koniecznością licznych powtórzeń. Generalnie pozytywne odczucia mieszają się z negatywnymi.


 No.88157

Godzina 23:57. Nie ma to jak zacząć srać jednego dnia a skończyć srać kolejnego.

Parę dni temu miałem taką kupe że jak poszedłem srać to było widno, a gdy wyszedłem z klopa słońce już zaszło. Teraz idę srać w piątek a kończę w sobotę. Czuję się jak młody Einstein na progu zrozumienia dylatacji czasu, tyle że, nawiązując do znanego powiedzenia hehe henowego, ja sram a on nie

Gówno typu kebab falafel mamy piątek a katościerwo here [cool] [czesc] z sosem tzw. mieszanym. Szczypie w pierścienia całkiem konkret, ale spokojnie można wytrzymac, a nawet przyjemne to. Śmieszna właściwość - gówno nie jest jakieś rzadkie, jednak rozpuszcza się powoli w wodzie, zabawiając stopniowo na żółtawo. Zapach bardzo słaby, nie zapadający w pamięć.


 No.88165

czy jestem jedyny który lubi trzymać?

byle kto może po prostu pójść do kibla i się zesrać, (kwestie technik srania itp na tą chwilę pomijam) natomiast sztuką jest trzymać mimo wzmagającego ciśnienia, niczym zapora w solinie, oraz czerpać z tego aktu przyjemność.

Właśnie trzymam, moje ciało przeszywają dreszcze ekscytacji, uczucie pełnego jelita uspokaja mnie, wpadam w trans.

Gwoli ostrzeżenia:

Nie polecam trzymać zbyt długo, wtedy dochodzi do tego słynnego chujowego srania kiedy to nie idzie sie podetrzeć do czysta, dupokłaki ujebane, wieczne uczucia obsrania i w praktyce niewydalenie całej masy kałowej poprzez, jak zakładam, ścisk wciąż to nowej masy on top of the stara.


 No.88166

Właśnie wypuściłem z siebie lekką ręką litr wodnistej sraki typu picant. Następnie wysunął się całkiem przyzwoity klocek o silnym zapachu parówkowo - pasztetowym. Ciekawa kupa dualnej gęstości, bardzo satysfakcjonująca, do tego stopnia że aż dostałem wzwodu a przyjemne ciarki rozchodzą się po powierzchni gnata, dodatkowo zauważalne miłe uczucie pulsowania w odbycie dodatkowo wzmocnione nutami pikantnymi sraki

>>88165

Szanuję, kiedyś próbowałem into trzymanie po to żeby indukować sobie potężne, obfite gówna, ale zabrakło mi siły woli. Kiedyś muszę znowu spróbować

Oho, teraz aromat masarniczej sraki przegryza się z zapachem kostki klozetowej, doznania boskie


 No.88171

Wielka twarda bomba opuściła komorę i z donośnym pluskiem wpadła do wody ochlapując wora, odbyt, poślady, a nawet plecy. Teraz siłuję się z resztką która pozostała zagnieżdżona głęboko w dupie


 No.88182

>>88171

>plecy

szanuje


 No.88184

Chce mi sie sracz ale przetrzymam do jutra i zamiast tego zniosę kamienne jajo na śniadanie. Dlatego zażegnuję dzień dzisiejszy donośnym smrodliwym pierdem. Do jutra nony


 No.88189

Dzień 2

znowu trzymam, ciśnie potężnie, chyba ze stresu przed poniedziałkiem.

Nie poddaję się jednak, ledwo piszę, 100% skurcz pierścienia powoduje gorszą kontrolę nad resztą mięśni w moim ciele, energia kumuluje się w moim zadzie. Ciśnienie jak i ilość plynu musi być ogromna.

Nie daje za wygraną i jadę dalej


 No.88190

nie dam rady, zaraz mnie rozsadzi, idę zrzucać balast, kryjcie sie


 No.88191

pamiętacie takie batoniki aero? właśnie taka była moja sraka. 12 minutowa niekończąca się lawina nagazowanej sraki

nie polecam


 No.88197

Czy ten fred z fredu o sraniu stał się właśnie fredem o trzymaniu stalca? xD

Tutaj anon od tego posta:

>>88184

Od tamtej pory nic nie srałem, jeszcze trochę i będzie doba. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak trzymałem ale jest dobrze

Jutro rano zamierzam rozpocząć tydzień salwą honorową, ciekawe jak to będzie. A może nawet dotrzymam do wtorku?

Generalnie mam zamiar za każdym razem trzymać trochę dłużej, to za parę miecha będę srał raz na kilka tygodni ale to będzie pięniądz [czesc]

No chyba że mi się znudzi nie wiem. Albo że mi gówno bok wyrwie


 No.88198

>>88191

>nagazowana sraka

Szampan i tak najlepszy tj najpierw korek a potem musujący nektar


 No.88199

>>88197

ostrożnie!

>>88198

tak było, bardzo trafna metafora


 No.88204

tutaj anon który miał trzymać do poniedziałku rana, no niestety nie wytrzymałem i, nie przymierzając, zesrałem się

W sensie zesrałem się w kibel, aż taki mocny nie jestem żeby trzymać do spierdolenia sie w pory xD

Gdybym był bardzo zmotywowany to bym spokojnie potrzymał, ale już się deczko nieznośne robiło to ciągłe trzymanie balastu, powoli dochodziłem do stanu że o niczym nie mogłem myśleć, tylko o tym kupsku w kapsku. Aha, no i babcia buraczków na kolecje dała do kotleta, a buraczki jak wiadomo równają się instant kupa, zwłaszcza takie surowe, utarte, z jabłkiem i podsmażone leciutko

Ale przyznać trzeba, wysrałem się zaprawdę po królewsku ;] Co jak co ale gdybym nie trzymał to w tym czasie postawiłbym 3 zwykłej wielkości kloce

Jedyna uwaga taka że stosunkowo mocno muszę się wysilać. Zakładałem że będzie wybuch i gwałtowny transfer materii fekalnej prosto w kanał. Tymczasem z trudem wyciskam z siebie pojedyńcze balasy. Za to ich objętość najwyższa klasa


 No.88208

Mam jakieś dziwne uczucie niedosrania w pupsku


 No.88235

Dzień dobry, właśnie sram

Znajduję się na pokładzie tzw. uboota. Sprzątara nachlorowała kibel że aż w oczy szczypie. Kupa ekstremalnie zaparciowa. Nie pozdrawiam.


 No.88244

Popołudniowa kupa popłynęła do Wisły

Taka jaka lubię. Czyli tylko lekkie HYP i brązowy pociąg opuszcza tunel, cały, w jednym kawałku, na raz. Zanim policzysz do dwóch już po wszystkim

Zaglądam między nogi i prezentuje się pięknie. Bardzo, bardzo duże i grube. Mogłoby tylko być lekko twardsze ale chuj z tym


 No.88260

Straszną mam chcice na dobre gówienko ale boje się o mojego ptaka jako że jest straszliwie długi i podczas rutynowego srania często obija się o kupe i jest cały brudny tak że ledwo go później doczyszczam.


 No.88290

Wielki. Twardy. Bezwonny

Tymi trzema epitetami można scharakteryzować mojego porannego kloca

Gówno niczym pięść, niczym cios boksera JEB wymierzony w powierzchnię klopa. Wielki ordynarny balas. Aż mnie ciary przechodziły kiedy rozpychał moje dupsko z brutalnością kałmuckiego esesmana.

Zazwyczaj z rana mam kupę względnie rzadką, za to bardzo smrodliwą. Tym razem jednak Fekal zesłał na mnie prawdziwego fat mana.

Odczucia orgazmiczne, choć brakuje tego kwaśnego smrodu porannego sraczywa

Przeczuwam że będzie potrzeba wiele podetrzeć. Jak to na prawdziwe gówno - bandziora przystało

Dodam jest to jedno z tych gówien że przed defekacją boli brzuszek a po już nie. Rozrabiaka dobrze że sobie poszedł brrr

>>88260

Coś ci nie wierze, sram psa jak sra.


 No.88291

nk jak srać codziennie

ja sram raz na 3-5 dni, czasami raz na tydzień xD

zapchany kibel za każdym razem najgorszy xD


 No.88293

>>88291

Po prostu sraj jakby nie było jutra

Plus wpierdalaj buraki i papryke


 No.88322

Kupa typu fine, drobno zmielona, bez wyróżniających się grudek, jednolita kolorystycznie. Powierzchnia gładka, dokładnie oddająca swoim przekrojem kształt dziury w dupie. Końce balasków spiczasto zakończone, generalnie kształt wrzecionowaty. Konsystencja glinkowata, kolor drewna orzechowego. Zapach duszący, szlamowy, z ostrymi nutami, generalnie intensywny. Objętość: nieco poniżej średniej. Odrobina krwawo zabarwionej wody na dnie muszli klozetowej, zagrożenie dla zdrowia nie stwierdzone. Odczucia podczas defekacji lekko kanciaste i kłujące, ekstremalnie subtelne rwanie. Doznania minimalnie mocniejsze niż przy przeciętnej defekacji. Wydalanie wymagało włożenia nieznacznej siły, nie udało się jej dokonać w jednym kawałku.

Ogólna ocena: kupa mieści się w ramach wzorca kupy standardowej. Minimalne odchylenia od normy idealnej nie wzbudzające niepokoju.


 No.88347

Do wykładu 7 minut ale nie chce mi sie iść do kibla. Relacja za dwie godziny


 No.88348

>>88347

Kurwa zły pomysł

Zaraz sie zesram ;_;

Pamiętajcie, nigdy nie bądzcie leniwymi debilami debilami


 No.88349

>>88348

>debilami x2

, sram psa jak sra.


 No.88352

To były straszliwe dwie godziny

Brzuch napierdalał jak pojebany, we łbie mi się kręciło, wnętrze dupy rozciągnięte do granic odkształceń trwałych, rzygać mi się chciało tak że myślałem że to gówno mi pyskiem wyjdzie. Z bólu zwinąłem się do pozycji embrionalnej i napierdalałem dłonią w powierzchnię pulpitu

Dodam że na śniadanie obaliłem puszkę taniego energola, debil here xD. Możliwe że to przez to tak chujowi się czułem

No ale wykład się skończył, niczym struś pędziwiatr pobiegłem do klopa, zamontowałem dupe na powierzchni deski i o mało nie wysrałen się na lewą stronę

Ale kuuuurwa takiej ulgi od paru lat nie czułem w czymkolwiek. Jakbym sobie chłodnej śmietany w dupsko nalał

Sama kupa to nawet nie wiem jaka była, nie zwróciłem uwagi. Ale chuj, tak mi przyjemnie że nie wiem, brak mi słów


 No.88391

Zajebistą kupe przed chwilą zrobiłem opy ojojoj ;]

Taka mega przyjemna i satysfakcjonująca. Taka wielka, gruba, twada, taka dająca fajne dreszcze przy wychodzeniu z dupy. Taka kupa dająca homoseksualizm. Aż mi się gorąco zrobiło. I tak fajnie dupa szczypie jakby, no coś wspaniałego po prostu. I do tego taka lekko pikantna, bo po kebsie mieszanym. Palce lizać taka kupa


 No.88404

Pierdolone wstawanie rano kto to kurwa wymyślił jaki żydek to wyforsował w ogóle

Dlaczego biali ludzie to takie chciwe kurwy że tak wcześnie wstają tylko po to żeby więcej godzin w januszseksie wyharować i więcej dostać? I w końcu, dlaczego, do chuja, stało się to normą? Nie znam ani jednej osoby która by to lubiła, czemu, dlaczego więc każdy tak robi?

Siedze w kiblu i próbuję się wysrać i jednocześnie próbuję kurwa nie zasnąć. Tymczasem kupy brak a spać i tak zaraz zasnę

Będę miał za chwilę jedyne ciś warte dla mnie zajęcia na tej jebanej uczelni jedyne coś warte w sensie jedyne na których coś ogarniam ale oczywiście muszę być na nich półprzytomny

Kurwa 3 godziny może pospałem


 No.88419

W żółwim tępie, powolutku wycisnąłem sobie z dupy kaszanę. Fajna, czilowa, relaksacyjna. Łatwa i bezbolesna, tylko brudas troche


 No.88434

ehhh dzisiaj w ogóle nawet z gównem było pod górkę. w rejonie 3 minuty od rozpoczęcia parcia kupa zaklinowała się u wyjścia odbytu i za każdym pchnięciem odczuwałem nieziemskie boleści. nie robiłem sraki od trzech dni - po prostu nie miałem czasu, jestem zajęty i jak mnie przycisnęło w autobusie to myślałem że zemdleje. na szczęście chłodny spacer dobrze zrobił obolałej dupie i jak zasiadłem na porcelanowym tronie to się zaczął początek historii xdd

Gówienko twarde niczym obsydian z minecrafta, zapach klusków z serem, wyczułem też nutę "potrawy marynarza". Kibel jak pozostał obsrany to ja kurwa nie wiem kto to zmyje tego się nie da. Mój współlokator próbował ale mu się ledwo udało bo widać jeszcze kawałki mocarza w lewym rogu srajdziury.


 No.88452

>>88434

Imponujący brudas

Teraz sobie sram i fajnie jest dla mnie. Kupa zabarwiła wodę na mętno, nietypowe


 No.88457

Rzeźbiąc posąg z brązu zauważyłem że materiał wydzielił zapach zasmażanej cebuli z pierogów zjedzonych ~3godziny wcześniej na wigilii fascynujące uczucie [cool][cześć]


 No.88473

Właśnie wysrywam wielki kawał ciastowatego kupska

Konsystencja, cóż, ciastowata. Gęste, stosunkowo elastyczme, mocno plastyczne. Przyczyną jest prawdopodobnie to że wpierdalałem makaron wczoraj na potęgę. Dodatkowo czerwona fasola z ktorej był sos nadała kupie pięknej, kasztanowej barwy.

Wadą jest to że raczej ciężko wychodzi stawia opór. Moje kichy ugniatają gęstą masę kałową, ale niewiele to daje.

Za to wygląd balasów jest po prostu piękny. Duże, grube, bardzo kształtne i harmonijne. Lekko bananowate w kształcie, dzięki dużej gęstości zachowują kształt.

Zapach: brak. No szkoda

P. S. To moja pierwsza qpa dzisiaj

>>88457

Mmmmm kupa detektywistyczna... Doceniam


 No.88484

Kupa zrobiona eldo


 No.88491

Zauważyłem u siebie spadek regularności i częstotliwości wypróżniania, do niedawna były trzy stolce dziennie o stałych porach, teraz są dwa w losowych momentach dnia. Nie powiem żeby to miało złe strony, szczególnie wzrost ilości masy fekalnej przyczynia się pozytywne poprzez zintensyfikowanie doznań, ale jednak czuję się bardzo nieswojo z tą zmianą plus jestem zwyczajnie zaniepokojony

Właśnie przed chwilą zrobiłem takiego przykładowego, obfitego kupsztala. To znaczy tak ogólnie suma sumarum kupa kuparum wyszło tego dużo, ale w formie pojedyńczych małych wysrywów. Gdybym dłużej trzymał to by się stolec lepiej ubił i wyszedł w jednym kawałku.

Warto zwrócić uwagę na zapach, bardzo mocny i wytrawny, z dostrzegalną goryczką. Niestety rozwiał się bardzo szybko


 No.88506

Gówno powigilijne

Ale jebie o rany [rzyga] taki chamski smród ryby, jakby dorsza xD

Na 100% nie ma to związku z samą wigilią, bo jeszcze nie upłynęło dostatecznie dużo czasu

No i to pierwsza qpa dzisiaj, może od tego kiszenia się w dupie nabrała takich właściwości

A może to od herbaty którą wczoraj piłem, nie wiem xD

Natomiast fajnie wyszło, takie grube mmm


 No.88511

Chudy powstaniec opuszcza kanał. Bardzo rzadki i bardzo śmierdzący, na hehe kwaśno. Lekki posmak owoców morza


 No.88514

Trzymam w dupie balast z wczorajszej kolacji, dzisiejszego śniadania i żołądek mam napchany obiadem. Święta są testem wytrzymałości dla mojego układu pokarmowego ale mimo głupich decyzji typu

>ale bym se zjadł jeszcze pieroga jednego

trzymam się jeszcze dobrze i nic z bebechami nie psuje mi się. Jeśli po kolacji wigilijnej kiedyś będzie mi coś poważnego się działo to znak że mogę już kupować różaniec i garnitur na pogrzeb.

Poszedł pierwszy kloc. Z dość sporym wysiłkiem. Jest dosyć gładki i całkiem twardy oraz przez długi czas oczekiwania na pozwolenie na wyjazd przybrał kształt o dużej średnicy. Spora ulga ale wyszło zaledwie jakieś 50% zgromadzonego materiału więc solidny niedosyt. Chyba nie ma szans na resztę więc zaraz wycieram się i wracam do stołu, bez odbioru [cool][czesc]


 No.88515

Kupa filut. Po opuszczeniu groty nestle kropelka rzadkiej materii odłączyła się od nurtu głównego i zamiast spaść prosto w sadzawkę spłynęła po krzywiźnie pośladka wywołując nietypowe doznanie. Muszę teraz paniętać aby oprócz wylotu wytrzeć jeszcze powierzchnię lewego półdupka.

Bezpośrednio po opisanym incydencie wrota dupy zostały staranowane przez sztabę zbitej masy fekalnej z impetem który o mało nie wybił mi telefonu z dłoni.


 No.88523

Za parę godzin będę jechał pociagiem

Niestety prawdopodobnie nie będę mógł zdać relacji z pociagowego kibla ponieważ właśnie teraz naszło mnie na stolec [pech]

Z drugiej strony mam teraz koszmarne zaparcie i nic nie chce wychodzić. Jest jednak szansa że to co teraz nie wysram to wypierdze w podróży. Trzymaj kciuki ty drugi który tu siedzisz


 No.88533

Ajj właśnie biore kąpiel w wannie, raz na ruski rok to robie bo normalnie nie mam czasu. Tak czy inaczej pare historyjek fekalno wannowych mi sie przypomniało [czesc]

Otóż w podstawówce zazwyczaj mój wieczorny rytuał tak wyglądał że srałem kupsko a potem bralem kapiel w wannie. Ale pewnego razu sie gorzej podtarłem chyba bo chwilę po wejsciu do wanny zaczęły krążyć w wodzie cząsteczki kału. Wtedy wziąłem plastikowy kubeczek którego używałem do płukania sobie zębów i zacząłem łowić te kawałki kupy xD. No i sytuacja jeszcze pare razy sie powtórzyła aż zdecydowałem ze jednak bede srał po myciu.

Kiedy indziej, to już w gimbazie było, nudziłem sie w wannie i zacząłem sobie grzebać palcem w odbycie. Najpierw jednym, potem dwoma, a potem wsadziłem sobie szczoteczkę do zębów mamy w dupsko, tym końcem do chwytania do środka. A potem jeszcze kolejne sobie dopychałem. Generalnie było fajnie, ale w momencie kiedy w moim odbycie znalazły sie cztery szczoteczki zaczął mnie brzuszek boleć xD i tu zaczęły się problemy, bo cztery szczoteczki z ogumionymi końcami wciśnięte na sucho do dupy za nic nie chciały wyjść xD szamotałem się dobre pół godziny mdlejąc ze strachu, aż w końcu udało mi się je jedna po drugiej powyciągać. Kiedy wyszedłem w końcu z wanny i spojrzałem za siebie okazało się że na dnie spoczywa całkiem przyzwoitych rozmiarów gówienko, które wyśliznęło się z mojego rozciągniętego anusa. o mały włos się na to nie zerzygałem.

Kiedy indziej jeszcze najnormalniej w świecie wysrałem się do wanny w której brałem kąpiel xD ale to materiał na inną opowieść xD


 No.88534

>>88533

quality historyjka xD


 No.88535

zgłaszam kupe ;]


 No.88543

>>88534

>historyjka

żebym ci zara nie pierdolnął suny

Oslo właśnie stawiam potężnego kloca o silnym zapachu wędlin. Aż mnie odbyt boli, taki grubas!


 No.88544

>>88543

A czej, sam to nazwałem w ten sposób

Dobra cofam co powiedziałem


 No.88553

Witajcie anony, właśnie zrobiłem kupe

Kupa kształtem podobna do maczugi, to jest z jednej strony gruba i nabita kolcami, a w tym wypadku twardymi kawałkami wczorajszego żarcia, z drugiej zaś strony cieniutka

Kiedy to wyboiste bydle przyjebało mi w zwieracza to myślałem że mnie rozniesie, czułem jak każda grudka przesuwała mi się po powierzchni skóry w dupie. Szybko jednak bolesna, wulgarna kupa zwęziła się, wywołując stopniowo narastające uczucie ulgi i pulsującej przyjemności. I jeszcze tak trzymałem zwieracza maksymalnie otwartego żeby możliwie najdłużej wychodziło to gówno bez łamania się

Bardzo fajne, polecam


 No.88554

>>88553

Warto dodać że niemal perfekcyjny szlachcic, prawie w ogóle nie musiałem sie podcierać


 No.88555

Jak tryple to jutro sram


 No.88557

Tak sie wkurwiłem na matke że poszedłem do kybla i sie wysrałem xD. Już mi lepiej


 No.88558

File: ab12fc31673eef0⋯.jpg (12,67 KB, 233x216, 233:216, moe.jpg)

W ramach rocznych podsumowań, uznaję ten thread za najlepszą rzecz na rzabczanie w całym roku 2018, gratulacje dla OPa i wszystkich postujących.


 No.88559

No cze anały xD tak sie składa że właśnie sram

Kupa raczej twarda ale bardzo cienka. Być może przyczyną jest fakt że mam z zimna nieco zaciśnięte poślady

Po inicjalnym balasie nastąpiła długa przerwa, przez chwilę nic nie chciało wyjść. Odczuwałem jednak silne niedosranie. Tak więc naprężyłem się i wystrzeliłem kolejną porcję kału, która to z pluskiem przebiła taflę wody po czym osunęła się w głąb rury nim zdołałem ją przeanalizować, sram psa jak sra.

Trzeci balas uwieńczył dzieło, moje dupsko zostało całkowicie opróżnione. Ponadto wypychaniu ostatniego kawałka kupy nastąpiło opróżnienie pęcherza

>>88558

dź-dziękuję :3


 No.88571

Melduję wysranie dwóch kupsztali w dniu wczorajszym, w okolicach godzin 14-stej i 23-ciej. Niestety nie mogłem złożyć raportów na bieżąco

Jebać 8chan

Jebać 8chan

Jebać 8chan


 No.88572

Dobra, jedzie kupa. Opróżniłem jądra z moczu, za chwilę nadejdzie danie główne [czesc]

Preludiem wysrania właściwego był żabiasty pierdok, bardzo rozterkotany, nierówny, o wyjątkowo niskiej częstotliwości. Pierdycho stopniowo przybierało coraz to bardziej muliste, karpiowate tony, aż nagle ucichło i ustąpiło miejsca smalcowatej kupie

Kupsko nominalnej średnicy i typowej gęstości, za to o konsystencji względnie galaretkowej. Otwarciu dupy towarzyszyło lekkie rwanko, aktowi wypróżnienia akompaniowały gęste mrukliwe dźwięki wymieszane z bardziej plaskliwymi odgłosami i cichymi cmoknięciami.

Choć kupa wyszła w jednym kawałku, pozostało nieznaczne niedosranie, które obecnie usiłuję skorygować wyprężając zwieracz

No i siup! Poleciał bardzo przeciągły, acz płaski i sztywny, wysoki pierd, po czym lekko wyskoczył mały, twardy balasek


 No.88573

>>88572

Ochuj jeszcze trochę przed chwilą mi się usrało

Ale jak smród, japierdole, naukowo niewytłumaczalny smród prawdopodobnie ma on związek z zupką chińską jaką niedawno jadłem, widać tak długo w kiblu siedziałem że zdążyła przelecieć przez bebechy i się częściowo wysrać

Zupka była bardzo mocna, to i kupsko szczypie mocno. Czuję że żyję


 No.88574

>>88573

Tfu, zupka była bardzo ostra


 No.88575

Jeszcze trochę poleciało, to już tak z psiego obowiązku piszę


 No.88584

Kupa wieczorna klasnęła w porcelanę. Do jutra nony


 No.88595

Ostatni dzień roku witam wyjątkowo obfitą i wyjątkowo śmierdzącą kupą

Żarłem wczoraj fastfudy niczym wieprz, tak więc w zapachu dominują ciężkie tony chemiczno-przemysłowe. Konsystencja stolca adekwatna: twardy bazalt

Pomimo tego defekacja jest raczej przyjemna. Mam taką przypadłość że uwielbiam się delektować smrodem własnego gówna, tak więc jestem wniebowzięty


 No.88602

Poszedłem na sracza ale ni chuja, nie idzie

Chyba będę musiał ustąpić pola i przeprowadzić ponowne uderzenie za parę godzin


 No.88605

>>88602

No i sie wysrałem ale nie była to defekacja bardzo przyjemna. Oslo trochę żałuję że nie trzymałem do północy i nie wysralem sie rowno w nowy rok ale hooy stym


 No.88622

Nowy rok otwieram porannym wysraniem się. Jest wcześnie, chcę spać, kupa semi zaparciowa i bardzo chuda. Jeśli tak na wyglądać ten rok to nie wiem, sram psa jak sra.


 No.88623

>>88602

o kurwa anon sejm here do tego stopnia że myślałem że to ja napisałem tego posta

cały wczorajszy dzień męczę się z coopą która mi w dupie ciąży i próbowałem trzy razy bez żadnych efektów. zjadłem nawet paczkę kwaśnych robaczków i za korkiem przy wyjściu z dupy kręci mi się płynna masa fekalna po jelitach


 No.88625

>>88623

Poczekaj jeszcze chwilę a rzadkie zrobi dziurę w korku tak jak kropla wody drąży skałę

Ja teraz robię taką przyzwoitą kupę typu dojrzewającego, to jest ukiszoną w dupie do granic możliwości

Nie ma to jak kilka godzin męczyć się z uczuciem maksymalnej pięści w dupie po to by wyzwolić z siebie kamiennego golema rozpierdalacza odbytu

No i ten charakterystyczny dyg w dupie kiedy otwieramy drzwi do sracza a nasza podświadomość już wie o nadchodzącym desancie

Nie wiem, ale zawsze tak mam że jak porządnie przetrymam to mi zwieracz do połowy puszcza w momencie w którym łapię za klamkę i muszę galopem lecieć na deskę inaczej pach i kupa w pory


 No.88636

>>88625

zabulgotało mi w brzuchu

czuje że za jakiś kwadrans moje zwieracze będą musiały złożyć pokłon przed potężnym żywiołem i odsłonić bramę do światła przed władcą brązu, narazie zaczekam spokojnie aż nadejdzie odpowiednia chwila

to jest chyba moja pierwsza kupa z tak rozbudowaną historią xD


 No.88643

>>88636

Historia to dopiero powstanie [czesc]

Zdaj relacje


 No.88648

>>88643

trafiłem w odpowiedni moment w rytmie organizmu i perystaltyka mi sprzyjała

przy niewielkim naporze wyskoczyło niemal jednocześnie, jedno po drugim 3-4 twardsze kloce przekładane miększa masą kałową uformowaną w mniejszą średnicę

Kolor to średniej intensywności brąz wymieszany z pomarańczą przechodząca na papierze w rzułć. zapach standardowy z delikatną kwaśną nutą. Resztki z dupy ładnie zeszły mimo obaw z powodu początkowej mazistości. Z nieukrywaną satysfakcją w dupie piszę posta na rzabie delektując się dźwiękami pink floyd z trujkowego topu wszechczasów

Dziękuję wszystkim za uwagę [cool] [cześć]


 No.88656

>>88648

szacuneczek

ja teraz stawiam sobie szkolnego klasyka, pierwszego po feriach. Bardzo fajnie mi jest, standardowy kloc poranny, łatwo wychodzący i przyjemny, choć z ilością słabiutko bo wczoraj właściwie głodowałem ehhh

Zapachu nie mogę opisać bo kurwa sprzątara tak chlorem zajebała kiblisko że czuję się jakbym na basenie jakimś był a nie w sraczu. Oslo wykurwiam na wykład, dokończę za chwilkę

No dobra jestem

Kupsko w kolorze błotnym, przede wszystkim brązowe, acz jasne i rozcieńczone odcieniami szarości i zieleni. Utrzymująca kształt, ale cienka i o konsystencji budyniu, bez możliwych do wyróżnienia koralików czy jabłuszek gęstszej materii.

Niemożliwie ujebałem sobie łapę przy wycieraniu dupy, trzeba było porządnie płukać. Na marginesie dodam że w mojej uczelni wszystkie kible w piwnicy tam właśnie srulałem mają suszarki do rąk, ale tak na prawdę to nie są suszarki tylko same obudowy suszarek, nie wiedzieć po chuj podłączone wtyczkami do prądu xD zaczyna mnie to letko podkórwiacz

Jeszcze miałem śmiesznie jak jechałem do szkoły, bo stała obok mnie kobieta mniej niż ok. 30 lat jej nie dam która sobie czytała jakiegoś erotyka na czytniku elektronicznym czy jak to się kurwa nazywa, tak czy inaczej był napisny tak chujowo i niezdarnie że ośmielam się stwierdzić że ten fred ma większą wartość literacką xD

Miałem ochotę jej wyjebać taką lepe na potylicę i opierdolić za promowanie nierządu i zepsucia hipokryta rzędu godzina oglądania pornoli dziennie hir ale zamiast tego puściłem soczystego pierda obok niej tak że aż schowała tego czytnika i wysiadła na najbliższym przystanku xD

Nie wiem czy zauważyliście ale ja kurwa kocham pierdzieć na lochy w miejscach publicznych taka moja hehe natura


 No.88660

File: d36f28b544b0f97⋯.jpg (2,99 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20190102_111046.jpg)

File: 1e37889a44dfc6c⋯.jpg (2,36 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20190102_110609.jpg)

Coś niezwykłego, 11:02 a ja po raz kolejny sram, w przerwie w wykładzie

Defekacja odbywa się w tak zwanym "zimnym sraczu". Nazwałem go w ten sposób bo ma duże okna które zawsze są uchylone sprzątary jebać po wsze czasy i zawsze tu pizga, ale to tak niemożliwie

Generalnie klopisko jest tzw. wyższych standardów, to znaczy kabiny są bardzo ale to bardzo duże, ściany wyłożone wypolerowaną terakotą udającą marmur, są jakieś mozajki i chujemuje, umywalka typu kamienny blat z dużym lustrem, a do tego na suficie kartongips z otworami wentylacyjnymi. Aha, no i kabiny nie są murowane jak po staremu tylko z takimi ściankami że widać buty osoby srającej jak się mocno pochylisz. No i ogólnie bardzo czysto, schludnie i sterylnie

Na picrelach starałem się oddać charakter tego miejsca.

Nie lubię zbyt czystych i dużych sraczy bo nie czuję się w nich dostatecznie intymnie i przytulnie. No ale kurwa to okno permanentnie rozpierdolone na oścież to jest już jakoś combo breaker. Sprzątary bym nakurwiał glanami za tak doszczętne obrzydzenie mi potencjalnie bardzo przyzwoitego sraczyska.

Kupa łatwa ale mała. Całkiem przyjemna choć za mało pachnąca.


 No.88666

Szykuje się niezłe kupsko, aż dreszczy dostałem. Będzie raport taktyczny


 No.88667

>>88666

Groźny numer posta ohuj

Ale kupa też groźna. Trzymając zgrzałem się niemiłosiernie, dupa mi się tak spociła że myślałem że się posrałem na rzadko, cały się trząść zacząłem. W kulminacyjnym punkcie posadziłem rzyć na tronie i wypuściłem potwora

Poczułem jakby we wnętrzu nie tylko dupy ale też brzucha i całego tułowia coś zaczęło się ruszać, jakby cały układ trawienny był wypełniony gównem które powoli zaczęło pełznąć w stronę wylotu. I wtem jak nie poleci z odbytu, myślałem że mi wulkan eruptuje przez dupe! Brunatna anakonda wyjechała ze mnie jak shinkansen z tunelu kolejowego. A jak już wysrałem wszystko, co nie zajęło dłużej jak dwóch sekund i to pomimo olbrzymiej objętości fekaliów, to jeszcze dwie kolejne taśmy poleciały, z równą siłą, w krótkich odstępach czasu

Defekacja ta, choć na pozór brutalna i przepełniona żywiołem, była NEZWYKLE przyjemna. Czuję się jak motylek po zrzuceniu kokonu, tylko że to raczej kokon zrzucił mnie

Dawno tyle nie wysrałem

Oslo gówno zabarwiło wodę na żółtobrązowo i to tak intensywnie że w ogóle go nie widzę przez powierzchnię

Konsystencja, tak na oko, była stosunkowo rzadka, ale nie na tyle by uznać to za srakę

Każdemu anonkowi życzę podobnych defekacji :3


 No.88669

>>88660

lubię jak jest zimno w sraczu, bo wtedy chociaż nie jest mi niedobrze


 No.88671

od przedwczoraj mam takie jebiące gówna że chuj


 No.88672

>>88126

czemu boner


 No.88680

Właśnie obaliłem poranną kafke z automatu a za minutę ide na zajęcia, jak teraz załączy mi się syndrom kupy kawowej to mam literalnie przesrane


 No.88684

No i poszła kupa

Piekielnie ostra chińska zupka plus kilka kubków mocnej kawy uczyniło z niej wypalającą odbyt dusząco smrodliwą rzadką substancję.

W akompaniamencie głośnych pierdów rozbryzgujących materię fekalną po powierzchni muszli wypuszczam z siebie strumień rzadkiej, czarnej wydzieliny. Odbyt piecze aż przed oczami mroczy, powietrze wypełnia woń siarki. Pojedyńcze fragmenty twardego kału z niespotykaną siłą wpadaję do wody rozbryzgując śmiercionośny eliksir po całej mojej dupie. Chciałbym żeby ktoś zobaczył co się tu dzieje, bo tych wrażeń aż szkoda mi zachowywać tylko dla siebie. Dobrze że mam to forume i tego freda


 No.88689

>>88660

w kiblach u mnie w szkole okna są otwarte nonstop bo vapeścierwo spędza tam całe przerwy i mgła jest gęsta jak pod smoleńskiem więc jest temperatura jak na podwórku


 No.88702

elo nony

chciałbym tylko was uprzedzić że za jakąś godzinę może dojść z mojej strony do defekacji stolca

z fantem


 No.88708

>>88702

A taki chuj, przetrzymałem

Teraz właśnie stawiam porannego kasztana. Zaskakująco bolesny. Rozmiar i gęstość ponadprzeciętne, jednak nie na tyle żeby tak mnie dupa bolała jak teraz. Podejrzewam że winna jest kompozycja i ilość ostrych przypraw.

Zapachu nie opiszę bo mi mama jakimś domestosem zalała sracza i nic nie czuję


 No.88710

Donoszę o popełnieniu defekacji przeze mnie


 No.88713

mój dziadek mawiał

>ide na klopa żeby polewa nie odskoczyła

xD

polewa w sensie ta warstwa szkliwa na powierzchni porcelanowego klopa

ilekroć sobie to przypominam to mam gnicie ale takie wchuj

przejdźmy jednak do meritum. otóż sram, w dniu dzisiejszym po raz pierwszy. kupa mocno zaparciowa, taka co trzeba się kuresko siłować żeby wyszła. ja pierdole jaka słaba kupa. żeby lepiej wychodziła wlazłem na deskę i kucnąłem na jej krawędzi, wyglądam jak jakiś zjebany gargulec. jak mocno pocisnąłem to trochę szczochy mi trysnęło z fiucika i poleciało na kalesony które leżą na podłodze przede mną oraz na dywanik inb4 >mienie dywanu w kiblu, no mam


 No.88717

Bardzo szeroki przy początku, wymagał nieco siły żeby przejść, twardy, cylindryczny kształt zapach subtelny z nutą korzenną przebijający się spod kostki do kibla, kolor dość jasny szarobrązowy

widać że po szalonych rzeczach które działy się w czasie przerwy świątecznej zaczął się powrót do szkolnej rutyny który zaczyna się od statecznej kupy będącej podstawą niczym fundament domu rodzinnego


 No.88718

opie mianuję Cię najlepszym anonem na tym czanie


 No.88719

Glinkowo-ciastowata kupa opuszcza mój odbyt. Bardzo satysfakcjonujący stolec, z charakterystycznym doznaniem "twardej głowicy" rozpychającej odbyt z ogromną siłą przy rozpoczęciu wypróżniania. Doznania psuje jedynie konieczność przykładania siły. Średnica stolca wynosi od jednego do trzech centymetrów, kształt balasków dość nieregularny, podobnie jak i rozmiar poszczególnych egzemplarzy. Kolor: stosunkowo jasny dąb. Zapach słaby, skutecznie maskowany przez tę jebaną kostkę klozetową, sram psa jak sra. Zgrubienia na powierzchni nie dodają kupie urody


 No.88740

Posadziłem dupe na klopiebw celu dokonania defekacji porannej ale skończyło się tylko na donośnym pierdzie. Za jakieś pół godziny podejście drugie


 No.88741

No dobra, zabieram się do dzieła.

Zacznijmy od tego jak tu niemożliwie jebie. Jak tylko otworzyłem drzwi do kibla, uderzył mnie piekący smród gówna. Warto zaznaczyć że nie jest to taki kibelek pojedynczy, w których zawsze troche jebie, tylko dosłownie najwiekszy kibel na wydziale. Z resztą niech liczby mówią same za siebie: 8 kabin, 6 pisuarów, 3 umywalki

I z tych ośmiu kibli unosi się unisono skumulowany smród srania. Delicje

Dobra, z kabiny obok dobiegają odgłosy jakby ktoś walił se konia srajtaśmą, takie szuru buru szuru buru szuru buru xD

Wracając do tematu, warto napomknąć o stanie deski. Tak oszczana, że ryba migłaby w tym pływać. Calusieńska pokryta kropelkami, trzy razy wycierałem srajtaśmą. Szanuję

Kupa: no cóż. Tutaj mniej kolorowo. Chujowa. Nie wychodzi i w ogóle wkurwia mnie

Muszę wypierdalać na wykład, elo


 No.88749

gnije z tego jak webmrel sul sie odnajduje na forum dla zoomerów w pełnoczapkach i z ifonami


 No.88751

Dzień dobry. Z tego miejsca pragnę pozdrowić wszystkich anałów forum obrazkowego rzabczan.org

Otóż, jak państwo mogą się domyśleć, sram. Nie przesłyszeliście się, s-r-a-m.

Dziękuję, za uwagę, do następnego razu

>>88749

ale że putas tu od dawna nie postuje to ty wiedz


 No.88758

Czuje dobrze trzecia kupa w dniu dzisiejszym i jak dotąd najprzyjemniejsza, choć objętość haniebnie mała

Ale tak fajnie szczypie pewnie po tajskim żarciu


 No.88780

opie, czy jesteś tym samym opem, co op z F23 z tematu o defekacji?


 No.88783

Anony wyjadają sobie z nosa? Ja to robię nałogowo od pierwszych lat życia. Jak tylko poczuję że mnie baba uwiera w trąbie pach leci paluch do środka a następnie prosto do ryja. Im większa i twardsza baba tym lepsza, a w dodatku lubię sobie tak jeszcze nadgryzać ją siekaczami

oho wiedźma sprzątająca tłucze się z wózkiem po korytarzu, przywlokła tu dupe, poszarpała za klamkę a teraz to chyba robi kółka tym wózkiem po korytarzu żeby mi przeszkadzać, gniję xD

A najbardziej lubię to robić kiedy sram. Niestety mam taką przypadłość że brzydzę się tego gdy w kiblu śmierdzi stolcem poprzedniego wizytora, sram psa jak sra.

kurwa, ona cały czas tam stoi i zagaduje do roboli którzy remontują nam piwnicę

W tej chwili siedzę sobie na stanowisku dowódczym mojego hehe uboota i próbuję się delektować baskiem z ryja no ale nie mogę, bo jebie tu wybiegiem dla słoni plus na podłodze jest kałuża szczyny w którą przypadkowo rzuciłem plecak swoją drogą [rzyga]

Generalnie mam nieco dziwny pogląd, że im bardziej obskurny kibel tym lepszy, w granicach zdrowego rozsądku rzecz jasna. Ale jednoczesne wąchanie cudzej sraki i konsumpcja zawartości nosa to coś co przychodzi mi z trudem

Kupa z kolei taka typowo poranna, choć późna nieco. Charakterystyczne odczucie bąbla w dupie przed defekacją: znaczy fałszywe odczucie jakby w tyłku była bańka gazu w rzeczywistości jest, a raczej była bańka stolca, hehe. Kupa wyszła ładnie choć cienko, ze względu na niską zwartość masy fekalnej. Kolor: brunatne khaki. Raczej mało zdrowy

pojechała gdzieś i znowu wróciła. No kurwa

Dobra wykurwiam zanim sprzątara mnie zajebie

>>88780

nie, ale staram się utrzymywać pradawną tradycję i kulturę przy życiu


 No.88794

Próbowałem się wysrać ale kolejny raz zamiast zgrabnego stolca nic nie wylazło tylko zmarnowałem kwadrans na przygotowanie do defekacji. Kolejny raz to się zdarzyło i zaczną mnie to irytować że ciąży mi w dupie i muszę z tym chodzić cały dzień

czuje źle człowiek


 No.88796

>>88794

wypij mocną kawę, to na bank się sfajdolisz

ja po takiej kawie to się zesram, nawet jak nie mam czym i z dupy leci mi wtedy brązowa woda


 No.88801

oho to znów ta jelitówka

bezlitośnie JEBIE gównem yhyyy


 No.88802

jakie produkty do jedzenia polecacie na sążnisty stolec?


 No.88818

Kolejny dzień w szkole przypieczętowany apetyczną defekacją. Pojadłem, teraz sram, za parę minut idę się zdrzemnąć

>>88786

otóż w dupie

>>88801

co on napisał?

>>88802

nie jakie a ile. Już odpowiadam: dużo. Unikaj żywienia się samymi fastfoodami bo one dają zaparcie. Unikaj zdrowego żywienia, bo zmniejsza ono objętość kału. Szukaj złotego środka. Dieta przeciętnych ludzi jest optymalna dla obfitych defekacji.


 No.88821

>>88818

jem dużo i kupsko jest w kawałkach


 No.88822

File: 2e6b210dad41234⋯.jpg (2,76 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20190109_211400.jpg)

Podręcznikowa sraka here.

Od paru minut trzymałem w dupie gulę, taką z doznaniem leciutkiego kłucia, w charakterystyczny sposób skumulowanym w okolicach wewnętrznej strony samego odbytu. Gdy usiadłem na kiblu i otworzyłem wrota, z donośnym mułowatym prutem oraz lepkim chlupotem moje dupsko zostało opuszczone przez strumień mięsistego eliksiru.

Zawartość mojej dupy unosi się właśnie na powierzchni wody, tworząc jakby skorupkę. Jest to sraka dość gęsta jak na reprezentowany przez siebie gatunek, acz wciąż całkowicie płynna. Nie miesza się z wodą. Zapach przede wszystkim kwaśny. Kolor: picrel

>>88821

Jedz więcej tłustego i dłużej trzymaj


 No.88824

bardzo ładna kupa poprzedzona arią bonczurów o wyjątkowo intensywnym zapachu. dosyć rzadka jak na mnie i aromat samej kupy zaskakująco kwaśny

pozdrawiam


 No.88826

Anuniaki jak wy możecie srać na uczelniach. Przecież tam idzie HIVa dostać. Ja dopiero w obecnej robocie sram, bo firma jest cywilizowana i mamy płyn do dezynfekcji deski.


 No.88829

Wczorajszej sraki ciąg dalszy. Teraz jest trochę gęstsza ale kolor i bukiet ten sam. Nieco inne doznania przedwysraniowe, bogatsze o charakterystyczną surowość porannej kupy. Całość bardzo ładnie spięta posmakiem kawy w pysku oraz niewyspaniowym napierdalaniem w gałach. Powoli osiągam synestezję, sram psa jak sra.

Nie obyło się dzisiaj bez tak zwanej zabawnej sytuacji, mianowicie po porannych zajęciach podbili do mnie koledzy koledzy w sensie ludzie z którymi muszę robić projekt z kucowania i jeden powiedział mi żebyśmy spotkali się na stołówce w celu pogadania o projekcie. Ja odparłem że dołącze do nich za 20 minut no bo kupa, ale tego nie powiedziałem na co myszkowata loszka zareagowała mininalnym zadrżeniem kącików ust. Nk czy chce się srać w sensie s*x

>>88826

Sram w szkole bo tak lubie. Dodam że preferuje brudne kible, zwyrol hir


 No.88840

Anuncjo, właśnie musiałem się zesrać w domu, bo moje głupie jelita nie chciały się wysrać w robocie. Więc zamiast obejsrać kibel znienawidzonym zespołom musiałem sam zapierdalać szczotą we własnym kiblu, ehh


 No.88847

Nocna kupa poszła w mumin


 No.88862

>>88855

No w muminka z porcelany w sensie w sracza


 No.88874

Bardzo długi acz cieniutki balas wysmyrgnął mi się z dupy i wpadłwszy do wody szybciutko schował się za zagięciem rury, znikając całkowicie. Jednocześnie podczas defekacji rozeszła się fala mocnej woni kału o zgniłkowatym tle zapachowym. Woń ta jednak rozproszyła się w powietrzu natychmiastowo.

Już dawno nie miałem równie wstydliwej kupy. Gdyby ktoś tu wszedł, pomyślałby że defekacja wcale nie zaszła, sram psa jak sra.

Wiadomość z ostatniej chwili: balas kału cofnął się z powrotem do muszli i wystawił swój spiczasty łebek. Dzięki temu widzę że kupa jest koloru mocno zdesaturowanego brązu. Powierzchnia gładka, z nielicznymi pęknięciami i ustępami. Dziękuję pan kupa za pokazanie się

Podczas podcierania się mój palec wskazujący przebił się przez papier i wpadł mi do dupy ma głębokość jednego paliczka. Na szczęście mam na takie okazje specjalne mydło w płynie z lidla o szczególnie silnych właściwościach maskowania zapachów, aromat grejpfrutowy. Polecam w huj każdemu hehe srającemu ;]


 No.88876

>>88874

Proszę proszę 2 godziny nie minęły a ja znowu sram. Teraz kupa jest diametralnie inna. Zamiast jednego sporego balasa jest kilka małych wypierdków; podczas gdy tamta kupa od razu poszła na dno i w głąb klopa, ta unosi się na powierzchni. Tamta miała mocny i gryzący choć ulotny zapach, te jest prawie bezwonna...

Jestem nadzwyczajnie zafascynowany...


 No.88881

Śmieszna kupa. Prawie w ogóle nie chciało mi się srać, właściwie od niechcenia poszedłem na sracza. Jakie było moje zdziwienie gdy po lekkim rozwarciu ashola moje dupsko zostało opuszczone przez prawdziwą lawinę gówna. Lekką ręką poszły dwa kilogramy wysokiej jakości stolca o pogłębionym aromacie wędlin i pięknej barwie drewna orzechowego. Oczywiście zerowe uczucie niedosrania. Jestem spełniony


 No.88890

wczoraj wziąłem thiocodin i spodziewałem się wielkiej sraki na drugi dzień ale wypiłem przed snem 1200ml kefiru, wziąłem 240mg espumisanu, 200mg nifuroksazydu, 20mg pantoprazolu i dziś jest w miarę normalne gówno w sensie trochę wodniste i małe ale wygląda porządnie


 No.88907

A-anony, a co jeśli związek między jedzeniem a sraniem jest złudzeniem? Co jeśli kupa wcale nie jest przetrawionymi resztkami tylko czymś innym?


 No.88908

Kupa poranna zrobiona. Kupa przybrała postać serii bobków o bardzo małym rozmiarze, za to rozbryzgujących wodę z nadspodziewanie donośnym pluskiem. Zapach raczej tępy, nieco pierdowaty. Wyczuwalne szczypanie odbytu


 No.88922

Anony możliwe że niedługo będę srał trzymajcie rękę na pulsie


 No.88930

>>88922

No coś mi nie wyszło bo dopiero teraz sram, to już trzecia taka wpadka w tym fredzie widać byłbym kiepską pogodnynką xD

Otóż właśnie wysrałem z siebie bardzo sympatyczne gówno na bazie gołąbków, płatków z mlekiem oraz mieszanego mieszanego na cienkim. Delicje!

Kupie towarzyszył "efekt wow!" przy wychodzeniu to jest nadspodziewana objętość masy fekalnej gwałtownie opuszczającej grotę. Jeszcze z dworu dopiero co wróciłem więc taki zmarznięty byłem, w sam raz na ciepłą coupe

Zapach nie zapadający w pamięć, za to kolor bardzo ładny. Kształt balasków wulgarnie nierównomierny


 No.88933

Bardzo konkretna, mięsista kupa. Gęsta niczym smoła, z trudem mielę ją zwieraczem oddzielając kolejne kawałki i z całej siły wypychając je na zewnątrz. Cały jestem zgrzany, aż koszulę musiałem zdjąć, a kutas wyprężył mi się niczym struna. Gorąc promieniuje z mojego odbytu i wypełnia dolne partie ciała.

Jaskrawa ostrość kebaba o którym z resztą pisałem wyżej wtedy nie osiągnął jeszcze pełni mocy miesza się z obłymi, cielistymi tonami. Ponadto wyczuwalna jest lekka słodycz w dupie. Gęste nuty warzywne dopełniają wielopłaszczyznowiści doznań. Po początkowej fazie gęstej kluchy nastąpiły erupcje sraki przemieszanej pikantnymi bączurami

Kupa nez dwóch zdań koneserska


 No.88935

>>88933

Poszła jeszcze dogryweczka ehh

Tym razem rzadzinka, ale taki smród, japierdole. Tak jakby mazutem albo palonymi oponami śmierdzi, coś pomiędzy. Smród przemysłowy, kolor prawie czarny. Ze smaku już nic nie zostało poza ogniem przypiekającym dupski moje. Niedobrze, oj niedobrze

I jeszcze się tak niepokojąco unosi na powierzchni, sram psa jak sra.


 No.88938

Poranny stolec reporting in

Kiedy podbiłem do klopa, okazało się że jest zajęty. Trochę mnie to zniesmaczyło, bo założyłem że jakieś grube stare dziadzisko tam siedzi i będę skazany na wdychanie oparów jego aromatycznego stolca. Jakie było moje zaskoczenie gdy z kabiny wyszedł apetyczny studenciaczek o aparycji boya :3

Kibelek pozostał po nim całkowicie bezwonny, sedes bez ani jednej smużki kału, za to z milutko zagrzaną deską :3 dziękuję pan boy

Natomiast sama kupa podręcznikowo poranna. Półrzadka, kwaskowa i lekko pikantna po wczorajszym kebsie. Mało obfita i lekko wychodząca. Świetnie uzupełniająca się z odczuciem niewyspania


 No.88941

Wieczorną kupą zamykam wspaniały chujowy dzień


 No.88946

No elo, sram xD

Wielce dostojna poranna kupa na prawidłowe rozpoczęcie dnia. Bardzo, bardzo obfita, aż dupsko szczypie. Zapach nieziemski, bukiet wypełniony przecinającymi się domenami aromatycznymi lawirującymi między wszystkimi możliwymi tonami, od srakowej kwasoty po ciepłą dosłowność pierdów.

Szkoda tylko że w domu a nie na uczelni, ale dzisiaj nigdzie nie wychodzę


 No.88950

Zesrałem się i śmierdzi

Brzuch mnie napierdala jak po dobrym seksiku z koleżką ;] Na szczęście sranie odbywa się w miarę pokojowo


 No.88956

Sprawdzian z dodawania pod kreską napisany, 51 procent powinien być. Pierwszy wyszedłem z sali i w sumie kusiło mnie żeby zostać pod salą i sprawdzić kiedy kolejni zaczną wychodzić i czy lawinowo wszyscy wyjdą po exodusie "tego pierwszego" czyli tym razem mnie

Wybrałem jednak relaksacje odbytu w kiblu, moim ulubionym z resztą

Niestety kupa jest tak marna jak dawno nie było. Wysrałem z siebie małego bobka który tylko plusnął lekko i tyle go widzieli. Czuję że gdzieś tam na zapleczu dupy czai się więcej no ale chuj, nie idzie

Pierdolne se kawke extra mocną i spróbuję jeszcze raz

W sumie planowałem żeby sobie kupić kawe i pójść z nią do sracza, chyba nigdy w życiu nie przytrafiło mi się konsumować czegoś w publicznym klopie, ale pewności nie mam. No i teraz żałuję, sram psa jak sra.


 No.88965

Wysrywam z siebie dwa hamburgery składające sie na 100% posiłków spożytych w dniu dzisiejszym. Jeden z burger kinga, drugi z jednej z tych hipsterskich hehe borgirowni 23 zł / sztuka. Nie powiem, dzisiaj żywiłem się jak jebany szlachcic a wszystko za pieniądze matki.

W kale czuję wpływy obu tych dań. Czuć ten charakterystyczny dymny smrodek

>grilowanego na prawdziwym ogniu

kotleta z burger kinga, jak i również łaskotliwe szczypanie papryczek jalapeno z tego bardziej hipsterskiego burgera. Podoba mi się taka smakowa synteza w moim odbycie

Konsystencja jest wyborna, choć stolec jest trochę zbyt tłusty. Kolor: głęboki, ciemny kasztan

Godny uwagi jest fakt że kupa wyszła w kilku kawałkach, winowajcą jest zbyt niskie parcie wewnętrzne. Defekacja nie wymagała jednak rozwiązań siłowych


 No.88966

>>88965

ten

>>grilowany na prawdziwym ogniu

jest tak naprawdę grillowany w mikrofalówce


 No.88967

>>88966

a jak myślisz, dalczego nałożyłem na to wektor memotechniczny?

Teraz wysrywam z siebie resztę tych burgerków. Całkiem mocno pali w dupe ten z papryczkami. To śmieszne, bo jak go jadłem to jego ostrość była bardzo stonowana, natomiast dupę już drugi raz mi wypala z mocą ostrego kebaba. Chyba nigdy nie miałem tak żeby cos mocniej w dupe piekło niż w pysk.

Jak na poranną kupę, zaskakująco solidny jest ten stolec. Obfity, gęsty, aromatyczny ale stonowany po względem zapachu. Nie ma typowego kwaśnego smrodu porannej kupy. Do tego trochę jakby serek czuję, sram psa jak sra.


 No.88968

Kupa poranna bis

Kurwa jaka zaparciucha... A piecze jak huj! Nie polecam


 No.88976

File: 44c04bae55015f8⋯.jpeg (42,41 KB, 500x500, 1:1, sweterek dla anonka.jpeg)

No elo anony, właśnie sram xD

duża, rozgrzewająca kupa na dzień dobry, mocno rozciąga mojego zwieracza dając mi przyjemne ciarki. Defekacji towarzyszy pieniężne uczucie spełnienia i osiągnięcia. Nieironicznie ta kupa była lepsza, w sensie dała bogatsze i bardziej satysfakcjonujące doznania niż niejedno zwalenie k*nia. Gdybym był palaczem, z pewnością siedziałbym teraz z petem w pysku. Mogłaby być tylko trochę gęstsza ta kupa i bardziej pachnąca.

Herbatka wypita, śniadanko zjedzone, kupka zrobiona, czuję się ekstremalnie comfy. Pe es niedługo wyjebują mnie ze studiów xD


 No.88979

File: 5b7d80f08624deb⋯.jpg (37,52 KB, 271x278, 271:278, slonecznik prazony 70.jpg)

File: 52226cfe79d23b4⋯.jpg (9,87 KB, 326x245, 326:245, gachigasm.jpg)

OPie, powiedz ty mi czy próbowałeś kiedykolwiek picrel.

Są to ziarna słonecznika prażone z solą, ale uwaga: CIĄGLE W ŁUPINACH. Pytam, albowiem w swym już trochę przydługim życiosraniu, stwierdziłem że jest no NAJ-KURWA-LEPSZY przeczyszczacz odbytu. Rzekłbym wręcz, że wchodzi ta potrawa w zakres analnego sado-maso. Cały trik polega żeby jeść te skurwysyny wraz z łupinami. Dzięki wyprażeniu są one spoko jadalne, tylko trzeba uważać podczas żucia, bo uwielbiają wchodzić między dziąsło a ząb. Same łupiny zawierają masę błonnika, a duża ich część pozostaje niestrawiona, zachowując igiełkowo-drapiącą konsystencję przez cały układ pokarmowy. Skutkuje to niesamowitym uczuciem srania twardym prężnym balaskiem pokrytym wręcz diamentowymi ostrzami skrawającymi - przyznaje, nie jest to zabawa dla młodzieniaszków i początkujących, ale wytrawny weteran z pewnością doceni wytrawne walory takiego wysrywu. Pamiętam ciągle ten pierwszy raz, gdy nie spodziewając się nadchodzącej niespodzianki, siadłem na klopie i rozpocząłem posiedzenie. Wtem, niczym grom z jasnego nieba! Zaczęło się! Pot wstąpiłem na me czoło i obleciał mnie strach, lecz szybko połączyłem fakty - co było przyczyną tak nietypowego wypróżnienia. Myślałem że to już koniec i rozjebie mi dupę. Czułem dokładnie każdy milimetr. Dopiero gdy wyzbyłem się z siebie potężnego kolosa dotarło do mnie jak czyste jest moje jelitko. Polecam, acz zarazem ostrzegam.


 No.88984

>>88979

Jestem pod wrażeniem a zdumienie odbiera mi mowę. Jak tylko będę miał czas poszukam tego i zdam relację. Trochę mi ostatnio brakuje ciekawych wysrań, fajnie będzie sobie trochę urozmaicić

Piszę to wysrywając właśnie takie nudne, zwyczajnie kupsko. Semi-rzadkie, o nieciekawym kolorze błota. W sumie tylko pora nietypowa, no ale do jebanych kolosów kuję

Ale jest w tym sraniu jedna rzecz dodająca nieco kolorytu. Moja kupa tak jebie, ale to tak niesamowicie JEBIE, sram psa jak sra. Jakby jakieś szambo wybiło. Czuć bardzo wysoką kwasotę zmieszaną z tonami jakby krystalicznymi, ale śmierdzi też takim zwyczajnym chlewem po ptostu. Delicje

Ooo teraz tak zaśmierdziało mi spod dupy takim zwierzyńcem zapuszczonym... Chyba jakby konie czuję... Aż mi się we łbie kręci


 No.88986

>>88976

ale bym pędzlował taką koreaneczke, mmm.

dali by mi tylko azjatke, ale bym ją zapinał, wrr


 No.88989

>>88979

szanuję konesera mocnych wrażeń

chciałbym powiedzieć że wczoraj sralem bardzo przyjemną kupę. pełny, walcowaty kształt, zbita struktura powstała w wyniku długiego dojrzewania. bezzapachowa, podtarcie bezproblemowe. w skrócie bardzo niepozorna ale satysfakcjonujaca

pozdrawiam was kuponi


 No.88990

File: d4dfddf9972971d⋯.jpg (1,32 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20190120_231908.jpg)

>>88989

No ja właśnie też teraz sram coope, pierwszą od prawie dwudziestu czterech godzin. Długie trzymanie jak na mnie przynajmniej zaowocowało konkretnym, zbitym kupsztalem w formie pojedynczego, krępego balaska. Bardzo satysfakcjonująca defekacja owocująca cudownym uczuciem lekkości.

Co ciekawe kupa raczej szczypiąca, mimo że nic ostrego od paru dni nie jadłem. Być może doznanie ostrości jest spowodowane nadmiernym rozciągnięciem zwieracza.

Pobieżne oględziny stolca wykazały że mamy do czyniena z idealnym przypadkiem tzw. uboota nie mylić z tamtym kiblem w piwnicy, to jest kupy która pozostaje całkowiecie zanurzona w wodzie, nie dotykacąc dna ani nie wystając ponad powierzchnię. Zaznaczam że jest to jeden z najrzadziej występujących rodzajów gówna.


 No.88992

Wysrałem się w ramach kupy porannej. Bardzo pierdowa kupa, defekacji towarzyszyły jakby strzały i wybuchy wywoływane przez uciekający gaz


 No.89000

Uprawiam teraz defekację wieczorną. Tak sobie pomyślałem że skoro na kanale pierwszym od paru lat nie ma wieczorynki, to od teraz na wieczorne sranie będę mówił w ten sposób. Czyli po krótce mam teraz wieczorynke xD

Kupa przyjemna, z intensywnym empirycznie początkiem i burzliwą fazą rozpychania. Bardzo łatwa, bezpośrednio przed sraniem czułem w dupie że jestem pełny pod sam korek. Postawienie kloca zaowocowało natychmiastowym zniknięciem tego charakterystycznego odczucia. Pomimo tego nie udało mi się pozbyć całej zawartości dupy za jednym razem, musiałem jeszcze odsiedziec chwilę i się dosrać. Dodatkowo podcieranie było dość żmudne. Niemniej wystawiam ocenę 7/10 za piękny bogaty zapach


 No.89004

Jutro kolos z kurwa wszystkiego, a ja wysrywam kolosa z gówna na śniadanie


 No.89006

Aromatyczne i wysoce wytrawne gówno o silnym zapachu topionego oscypka oraz salami, doprawione nutą jajeczną oraz maślankowym kwasem. Konkretne, zbite acz krótkie balaski o chropowatych brzegach. Woda w kiblu mętna, zabarwiona na żółtawo. Kolor stolca: toksyczny brąz. Konsystencja pastowata, mazista, lepka, o dobrych właściwościach smarujących. Odczucie gorąca w klatce piersiowej i bolący anus


 No.89009

Sram wieczorynke, elo ;]


 No.89014

Smrodliwa kupa opuszcza luk bombowy. Zwarta, twarda, z trudem wychodząca. Lekko pikantna.

Dopiero co jadłem kebaba więc spodziewam się ciekawego srania później w dniu dzisiejszym. Na tę kupe jeszcze się kebab nie załapał


 No.89016

Rytualne poranne gówno w szkolnym klopie. Robole robiący nam remont tak deskę oszczali że aż dymiła, ale ja, niczym pomysłowy dobromir nasączyłem kawałek srajtaśmy wodą, dałem na to kropelkę mydła i sobie bardzo elegancko wytarłem [czesc]

Oczywiście podłoga też zalana więc bardzo starannie udrapowałem sobie nogawki tak żeby końcami nie maczały się w szczynie po ściągnięciu

Po tych niezbędnych czynnościach higienicznych posadziłem dupe na klopie i przystąpiłem do defekacji kurwa na krawędzi umywalki przyklejony jest czyjś włos łonowy, teraz go zauważyłem

Defekację rozpoczął blast piekącej sraki, bezpośrednio po którym nastąpiła erupcja warkliwych bączurów rozprowadzających resztki rzadkiego po wewnętrznej powierzchni sracza w postaci aerozolu. Faza pierdów została urwana przez serię krótkich balasków o standardowej konsystencji. Ostatni z nich okazał się wyjątkowo ciągliwy i oporny, jednak żaden z niego był zawodnik dla mojego potężnego zwieraczyska! kurwa obok mnie biegnie rura z gównem z kibli piętro wyżej, kusi mnie żeby odkręcić zaślepkę i spierdolić, to wtedy całą łazienkę zaleje szambem xD. Po skończeniu aktu wypróźniania dokładnie pokryłem deskę warstwą własnego moczu a następnie oddaliłem się na poranną kawkę

Kupa była mocno pikantna, dziedzictwo wczorajszego kebaba. Niestety zapach był całkowicie niewyczuwalny, prawdopodobnie ze względu na panujący tu fetor. Odczucia postwysraniowe raczej średnie, ale przynajmniej nie pozostał posmak niedosrania.

Dziękuję za uwagę.


 No.89017

miałem dzisiaj śmieszną sytuację

siadłem sobie na kiblu i powiedziałem do siebie

>o kurwa chyba zaraz się zesram

xDD


 No.89018

Kupa pyknięta. Spory ale krótki, niemal kulisty balasek o silnym zapachu srania chlupnął donośnie do wody


 No.89019

ciałem wstrząsają dreszcze, jelita bulgoczą, a odbytnica zapchana masywnym czopem nie poddaje się naporowi

dla takich chwil warto żyć


 No.89020

Właśnie wysrałem się, ale tak na absolutnie mega śmierdząco, po prostu tak tu jebie że hej

Prawdopodobnie winowajcą jest wieprzowina w sosie z czarnej fasoli zjedzona parę godzin temu w pewnej tajskiej restauracji. Nie dość że ta restauracja śmierdziała menelem w środku to jeszcze żarcie było tak w huj przyprawione plus niektóre kawałki wieprzowiny były chyba lekko zepsute xD ale głodny byłem, to co niby miałem robić?

Teraz właśnie obserwuję pokłosie tego pod postacią bardzo zwyczajnej ale niezwykle jebiącej coopy


 No.89022

Po całym dniu nie oddawania kału przyszła pora się wysrać. Także mamy tu do czynienia z opornym i ciężko wychodzącym stolcem. Czuję jak moje dupsko jest ciężkie od gówna, ale kupa w ogóle nie chce wyjść. Mój zwieracz czeka niezła praca siłowa ech

Charakterystyczny, głęboki zapach, mocno wytrawny i bogaty w smaki zbożowe. Niestety nie rekompensuje to gównianości stolca w najmniejszym stopniu


 No.89032

Kurwa anały coś mi się mocno popierdoliło z częstotliwością wypróżniania

Jeszcze w grudniu normą były 3 stolce dziennie, ale po feriach zimowych nie mogę się w ogóle pozbierać do kupy

Teraz walę drugiego stolca w dniu dzisiejszym nie mogłem zdać raportu z pierwszego bo kwaśnego robaka nie miałem, co uznaję za sukces, ehh

Chyba muszę zmienić dietę na jakąś bardziej stolcogenną

Dodam jeszczr że ta kupa co teraz robię bardzo chujowa jest. Nawet nie śmierdzi

No nic elo


 No.89039

Późnonocny kupsztal. Dość łatwy, satysfakcjonujący, choć objętościowo pozostawia wiele do życzenia. Defekacji towarzyszyły zabawne odgłosy trochę przypominające odgłos mokrego pierdzenia ustami xD Kolor nieco sprany, za to zapach bardzo intensywny. Wyczuwalny aromat kwasu chlebowego którego żłopię od tygodnia non stop. Spod dupy wydobywa się również woń chińskiej zupki i jajek na twardo, te ostatnie poznać można po siarkowodorowych nutach wybijających się we wnętrzu kompozycji.


 No.89047

Poranna kupa rozpoczyna nowy dzień. Nie wiem czemu, ale dość ostra, z odczuciem jakby kanciastości w dupie; czuję się jakbym wysrywał prostopadłościan. Poza tym wrażenia sensoryczne zgodne z naturą kupy porannej. Kolor stosunkowo ciemny, zapachu nie czuję przez zatkany nos. Objętościowo średniol.


 No.89060

Ostrzegam, będę srał


 No.89075

No elo anony, właśnie sram xD

Wyciskam z siebie potężne gównisko, pierwsze w dniu dzisiejszym.

Spomiędzy nóg widzę trzy długie, wrzecionowate balasy koloru przykurzonego brązu. Grube i solidne i bardzo gładkie. Pozbywanie się ich to była czysta przyjemność.

To było sranie rodzaju męskiego, mocno zdecydowane, konkretne. Trzy długie lance z gówna spenetrowały mi odbyt i porządnie wymasowały ściany odbytnicy. Aż mnie dupsko w satysfakcjonujący sposób rozbolało. Duże poczucie utraty masy, choć pod koniec musiałem niestety dosrywać resztki.

Bardzo przyjemny, dekadencki zapach. Ciepły i melodyjny, ze spokojnym tłem zapachowym, wypełniony po brzegi aromatycznymi, smakowitymi wońmi. Kupa przywodząca na myśl obfitującą w mięsa biesiadę we wnętrzu staroświeckiej, drewnianej chaty. Niezwykle przytulna, swojska, ale również bardzo pełna i wielobarwna. Majstersztyk!


 No.89076

Śródnocna coopa welkam tu. Wolę srać niż spać, cóż, taka moja natura, sram psa jak sra.


 No.89088

Zesrałem się xD

W sensie pierdolłem stoltza heh


 No.89105

Konkretna poszkolna kupa poszła w rury, za chwilę idę się zdrzemnąć. Humor poprawny, chyba sobie dupne piwerko zaraz


 No.89109

Fekal daje mi dobre sranko ostatnio, ojjj dobre sranko mmmm dobre sranko, sram psa jak sra.

Właśnie sobie siedziałem w kuchni i jadłem obiad aż nagle poczułem niespodziewany wzrost ciśnienia w kiszce stolcowej. Poszedłem do kibla, przysrałem pośladami w deskę klopa i uwolniłem zawartość kryjącą się za wrotami zwieracza

Poruszone masy materii fekalnej gwałtownie zaczęły opuszczać wylot dupy i w akompaniamencie donośnych rozbryzgów wstrzeliwać się pod taflę wody. Ja pierdole jaka to kupa dobra była

Nie dość że znacznej obiętości, to jeszcze moja dupa dzisiaj jakaś taka wrażliwa. Czułem jak każdy orzeszek, każda twardsza cząsteczka w stolcu przesuwa mi się po powierzchni odbytnicy, z taką precyzją że w mojej głowie jednocześnie zaczęła powstawać trójwymiarowa mapa nierówności balaska

Dodatkowo całość wyszła pod postacią pojedynczej zbitej kłody potężnego kalibru.

W tej chwili mój wyczerpany zwieracz próbuje wrócić do pierwotnej średnicy, a ja już wspominam wspaniałość tej pieniężnej coopy


 No.89116

Kupa po obfitym obiedzie i herbatce turkusowej oolong. Jeszcze parę dni temu miałem solidne rzadkie kleksy i właśnie wraca mi rytm organizmu do normy chyba bo wczoraj już było lepiej.

Klocek będący przedmiotem tego postu jest wyjątkowo ciekawy. Potrzebował nieco siły do przedarcia się na zewnątrz ale potem, sram psa jak sra! Stolec był niezwykle gładki i ślisko przechodził przez bramę. Szerokość zróżnicowana i kilka zwężeń i zgłębien dały wyjątkowe wrażenia. Struktura zwarta, wygląda na długo dojrzewająca. Podtarcie bezproblemowe.

Fantastycznsa defekacja,życzę każdemu tak ciekawych odczuć


 No.89196

Przed tym wysraniem myślałem że zapierdze się na śmierć! Jeden za drugim szły przeważnie ciche ale ekstremalnie śmierdzące bączury, a opary fasoli i jajek z nutą wołową tworzyły wokół mnie nieprzeniknioną, szkodliwą aurę [cool][czesc]

W końcu gdy nieco mocniej spróbowałem wycisnąć z siebie kolejnego już pierota, omało się nie zesrałem, literalnie ZESRAŁEM. Poczułem jak rozpędzony taran z kału pędzi z zawrotną prędkością i niespotykaną siłą prosto w stronę mojego rozluźnionego zwieracza. Najwyższym wysiłkiem powstrzymałem bydlę w połowie drogi i z zaciśniętymi pośladami udałem się do sracza.

Równo z początkiem defekacji z wnętrza muszli klozetowej uniósł się obłok smrodu którego uderzenie o mały włos nie pozbawiło mnie przytomności. Bardzo ciekawy, bogaty zapach, przypominający letko jakby zupę warzywną, z całym bukietem jesiennych tonów ale i również pełen świeżości owoców tropikalnych. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem podobnie pachnący stolec, sram psa jak sra.

Bardzo ciekawy kolor i wygląd. Kał cały w drobne plamki różnych kolorów, odcienie wahające się od kaszankowej czerni aż po fasolowy beż, choć większość stolca pokryta odcieniami brązów, pomarańczy i intemsywnych czerwieni. Stolec wygląda trochę jakby miał na sobie barwy maskujące, wyjątkowo wzorzysty

Z kolei doznania towarzyszące wychodzeniu kupy z dupy całkowicie przeciętne, nie zrobiły na mnie większego wrażenia

No dobra, trzymson


 No.89197

>>89116

anonku, jaka nazwa tej herbatki

t. inny herbaciarz


 No.89198

>>89197

jakiś relatywnie tani oolong z czasu na herbatę, pisałem o nim w herbacianym kiedyś


 No.89199

Już rano mnie cisnęlo na tyle że chciałem przed szkołą wysrać się ale czas i blokada psychiczna skutecznie zablokowały zwieracze.

Od godziny puszczam solidne bąki i tak ładnie dojrzała kupa będzie przyjemnością do srania. Życzę miłego wieczoru, odmeldowuję się anonki


 No.89200

Od paru dni babełe karmi mnie potrawką z wołowiny i fasoli, bardzo ciekawe pruty są po tym

Bardzo obfite i częste, o mocnym, ciemnym aromacie. Bardzo inne od takich typowych jajecznych prutów, ale jeszcze przyjemniejsze do inhalowania

Za to stolec jak kolumna, twardy, gęsty, zbity no i pachnący absolutnie przepięknie

Teraz jednego kloca postawiłem i czuj wybornie


 No.89201

Srulkacie? Ja tak. Stawiam wielkiego klocucha

Napisałbym więcej ale mi się spieszy


 No.89216

Czołem anonki

Właśnie sram

Stawiam bardzo gęstego i zbitego klocucha o nietypowym zapachu ziołowo - piwnym

Kolor wyśmienity, nasycony i ciemny, choć nieco zbyt jednolity jak na mój gust. Bardzo obfity kupsztal, dzięki wyjątkowej lepkości wyszedł cały w dwóch kiszkowatych balaskach, pomimo niskiej prędjości wylotowej. Tak zwana taśma [cool]


 No.89217

Uczniowie przeprowadzili eksperyment w szkolnej toalecie. Do tego celu poprosili nauczyciela aby wypróżnił się na wagę sanitarną o współczynniku Cabaniego cosα = 0,3. Następnie zanotowali wskazania wagi w chwili czasu t które wyniosły odpowiednio 2 kg dla okresu <1;4t;1/3t> i 1,2 kg dla <1/3t;t>. Ustalić masę ekskrementów w chwili defekacji dla gęstości p =7900 kg/m3. Wynik podać w megastolcach


 No.89268

chłopaki czemu nic nie piszecie?


 No.89270

>>89268

Bo sram xD


 No.89271

>>89268

jestem w autobusie i nie sralem dzisiaj a już koło 12 zaczęły się pierwsze skurcze w trzewiach, zobaczymy co z tego wyniknie


 No.89301

Na rozpoczęcie dnia niemożliwie jebiąca rzadka kupa koloru ceglistoczerwonego, stymulowana ekstra mocnym kawiskiem z automatu.

Silny zapach mięsny, pełen kwasu i goryczy, wymieszane aromaty gnijącego żarcia i bliskowschodniego bazaru, bogactwo orientalnych przypraw połączony z ponurą dosłownością rozkładającego się truchła. Główny winowajca: wczorajszy kebab XL wołowina na cienkim sos mieszany do tego frytki smażone chyba na ropie z pryszczy jakiegoś grubasa. Całość popita czerwonym monsterkiem i skwitowana donośnym beknięciem wulgarny cham here

Polecam takie sranie, SRAŃSKO

Chyba nigdy nie srałem pośród podobnych oparów, nie idzie się nie zerzygać. O płomieniu w dupie nawet nie wspomne bo go nie ma


 No.89325

File: bee952b82ff4a5b⋯.jpg (2,89 MB, 3120x4160, 3:4, IMG_20190221_173628.jpg)

Kurrrwa opy ale bydlę wysrałem

Tego nie widać na zdjęciu ale to gówno ma jakieś 30 cm lekką ręką. Nieironicznie uważam że to najbardziej wydłużony stolec który dzisiaj został postawiony w polsce

Dobre kilkanaście sekund wyciskałem go z dupy oczekując charakterystycznego odczucia "urwania". Do urwania jednak wcale nie doszło! Gdy odwróciłem się i zajrzałem do sedesu, moim oczom ukazał się nadzwyczajnie długi stolec spoczywający na dnie klopa. Z wrażenia aż się posrałem! ten mniejszy balasek jest tego skutkiem Niesłychanie długa kupa, przysięgam

Będę musiał teraz dogłębnie zbadać swoją dietę z kilku poprzednich dni żeby dociec przyczyny tak cudownych właściwości gnoju


 No.89334

>>89325

ale sraka


 No.89352

Siedmioninutowa dwójeczka w szkolnym na miejscu [czesc]

Siedmiominutowa w sensie do wykładu siedem minut, jakbym miał czas to bym siedział godzinę ale chuj

Mam inbe w głowie bo przede mną był karzeł w sensie karzeł i jak on wyszedł to w klopie był taki rozpierdol że hej xD w sensie smród jak z chlewu, do tego sedes osrany równo, woda niespuszczona i na dnie olbrzymi balas

Rekompensują sobie skurwysynki xD


 No.89353

>>89352

Przypomniało mi się jak kiedyś byłem na jakiejś kolonii czy co i wszyscy dostali sraki bo pili wodę ze strumyka i do klopa latali non stop

A mnie się udało wśliznąć do sracza niepostrzeżenie, osrałem deskę starannie naokoło xD i skurwiłem przez okno xD kwaśne minki po tym mieli

Oslo zaraz po mnie do szkolnego kibla udał się taki jeden co wygląda jak menel mimo że 20 lat nie ma, ten to z pierdolnięcie musi srać jak chuj. Aha, nie posprzątałem po sobie ani po karzełku


 No.89354

gówno się nie chce zmyć

co robić?

próbowałem tym jebanym patykiem do kloaki ale nie dzizała


 No.89376

Niemożliwie upierdolony taśmą wykładów zwijam sułtana w szkolnym sraczu

Oj podwieki, co wy kurwa wiecie o zapierdolu, słucham psa jak gra. Dobrze wam radzę, idźcie na chujowe studia to wkuwanie gówien o uwaga uwaga, jestem poważny zasadzie d'Alamberta i podobnych nie będzie wam dane

Jebany profesorek spóźnia się pół godzony na poranny wykład przez który zarwałeś właśnie noc, pierdoli jakieś gówno o iksach dupiksach, aaaa kurwa nie chce mi się nawet więcej pisać

Studia największy dziadek, chociaż dla was oskarki pierdolone studia to będą impreski w akademsie i sranie losowych julek studiujących gównokierunki o nazwach kończących się na "-znawstwo" lub "-istyka"

ALE NIE DLA ANONA KURWA

>>89354

>patyk od kloaki

a kloaka to nie jest sranie kury?


 No.89381

Sram, a moje gówno pachnie starym dziadem palącym papierosy. Czuje dziwnie

Przyczyną najpewniej jest herbata o dymnym aromacie która sobie popijałem wczoraj oraz przypalona zupa warzywna

Naprawdę bardzo ciekawe doznanie


 No.89419

Ale bym se posrał ech


 No.89755

bumpik


 No.89760

File: 49926ac1c2dba53⋯.jpg (760,2 KB, 2400x3200, 3:4, IMG_20190104_182720.jpg)

File: c9334b7e17db8ff⋯.jpg (666,15 KB, 2400x3200, 3:4, IMG_20190104_182725.jpg)

Kibel w kauflandzie. Podoba się wam?


 No.89770

>>89760

>mów kibel

>postuj umywalkę

no kurwa nie wiem


 No.89781

>>89770

w sensie widok z kibla(sedesu) na pomieszczenie(kibel)




[Powrót][Do góry][Katalog][Nerve Center][Cancer][Post a Reply]
Usuń post [ ]
[]
[ / / / / / / / / / / / / / ] [ dir / agatha2 / choroy / eros / fascist / jenny / tk / vfur / vichan ]